Tom Cruise nie pojawił się na pogrzebie ojczyma

Nominowany do Oscara aktor - którego ojczym był w związku małżeńskim z jego matką Mary Lee przez 32 lata - nie tylko postanowił nie iść na pogrzeb, ale także nie odwiedził w szpitalu Johna, u którego zdiagnozowano przewlekłą obturacyjną chorobę płuc.

Wypowiadając się jeszcze przed śmiercią, John zapytany, czy 53-letni Tom odwiedził go od czasu pojawienia się choroby, powiedział: - Nie. Minęło już sporo czasu. Nie chcę zgłębiać tego tematu, ponieważ umiem sam o siebie zadbać.

Pomimo to, John - który miał także dzieci z poprzedniego małżeństwa - starał się bronić Hollywoodzkiej gwiazdy, mówiąc, że ten nie był świadomy jego pogarszającego się stanu zdrowia.

W rozmowie z gazetą The Sun powiedział: - Nie chcę go tym obciążać. Koncentruję się i polegam bardziej na bliższej rodzinie.

Tom natomiast określił Johna jako "mądrego" i "inteligentnego", podczas wywiadu w połowie lat 80-tych.

Aktor "Mission Impossible" powiedział: - Na początku czułem się zagrożony przez mojego ojczyma. Jakaś część nas zawsze kocha matkę. Ale John jest naprawdę mądrym i inteligentnym mężczyzną. Tak bardzo pokochał moją mamę, że zaakceptował nas wszystkich - czworo młodych ludzi.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje