Reklama

  •  

    Mały wegetarianin

Głód wiedzy

Jeśli mimo wszystko zdecydujesz się na to, by twój malec od najmłodszych lat był wegetarianinem, musisz podejść do sprawy bardzo odpowiedzialnie. Nie wystarczy korzystać z informacji, które znajdziesz w internecie czy stosować przepisy wegetariańskie tworzone z myślą o najmłodszych. Najlepiej poradzić się specjalisty, choć... trudno trafić na życzliwego i znającego się na rzeczy.

- Większość pediatrów w Polsce uważa, że lepiej radykalnie zmienić dietę na mięsną, niż pomóc, dlatego rodzicom pozostaje czerpanie wiedzy z internetu. To zupełne nieporozumienie, bo dieta dla każdego tak naprawdę jest dietą dla nikogo - mówi dr Witold Klemarczyk z Poradni Gastroenterologii Instytutu Matki i Dziecka (IMiD).

Reklama

Kto ci pomoże?

Oszczędzisz czas i nerwy, jeśli od razu poprosisz pediatrę opiekującego się twoim małym wegetarianinem o skierowanie do poradni dla dzieci wegetariańskich (znajduje się w Instytucie Matki i Dziecka).

W takiej poradni twój maluch zostanie dokładnie przebadany. Lekarz określi, czy nie ma jakichś niedoborów, ułoży dietę przeznaczoną specjalnie dla niego i ewentualnie zaleci przyjmowanie potrzebnych suplementów. Dzieci wegetariańskie mogą mieć bowiem różne niedobory: jednemu może brakować wapnia, innemu żelaza. Wiele zależy również od tego, jakiego rodzaju wegetarianinem jest malec.

Czy jego rodzice stosują dietę wegańską (opartą wyłącznie na produktach pochodzenia roślinnego), laktowegetariańską (dopuszczającą spożywanie mleka i jego przetworów), laktoowowegetariańską (oprócz mleka jada się również jajka) czy najmniej radykalną dietę semiwegetariańską (wykluczającą jedynie czerwone mięso, a do-puszczającą spożywanie drobiu, ryb, mleka i jaj). Każda z nich stwarza ryzyko innych niedoborów, ale najlepiej wie o tym specjalista.

Konsultacja: dr n. med. Witold Klemarczyk, pediatra z Instytutu Matki i Dziecka. Tekst: Iza Czajka, fizjolog żywienia

Artykuł pochodzi z kategorii: Strona główna

Mam dziecko
Więcej na temat:matki | dieta

Zobacz również

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 205

Reklama

Wasze komentarze (14)

  • 10.05.2008 (17:39)
    ~nina
    Co wtedy gdy ktoś je tylko i wyłącznie mięso,bo nie lubi żadnych warzyw?
  • 09.05.2008 (11:34)
    ~ciotka jadzia
    pokaż mi te twoje kły !!!! a nie pomyslales ze sa tez twarde produkty jak orzechy? co za gląb....
  • ~Link sponsorowany
  • 05.05.2008 (18:07)
    ~anonimka
    ja nie jem mięsa. nie lubię. nie smakuje mi.Od dziecka moja Mamusia dogadzała mi kotletami sojowymi. Robiła z nich gulasze, kotlety itp. Były bardzo pyszne. I nie narzekam na niedobór białka w swoim organizmie, może dlatego, że jadam dużo fasoli i piję mleko. Nie porównuje się ludzi do bydląt !!! Szkoda mi nawet małych cielaków, jak je zabijają bo komuś się chce CIELĘCINKI. Ludzie to mięsożercy. a kły ? człowiek nie ma aż takich kłów jak wilki, lisy, psy, koty itp. Człowiek ma krótkie kły i nie takie ostre....
  • 30.04.2008 (13:09)
    ~its_me
    "Choć w podawanej małym wegetarianom soi znajduje się więcej białka niż w mięsie, z racji tego, że jest to białko pochodzenia roślinnego, organizm gorzej je przyswaja."
    Brak mi słów... dno!
  • 30.04.2008 (12:02)
    ~dar00
    Jesli czlowiek mial byc wegetarianinem,
    to jakim celu w takim razie zostal wyposazony w kly???