Rozstania: komu zabrakło klasy?

To już koniec... Zerwania są bardzo bolesne, ale bywają też bardzo upokarzające.

Kolejna ofiara podrywacza

Reklama

Joe to jeden z tych kolesi, których trzeba omijać szerokim łukiem. Wiedzą to już wszystkie eks średniego Jonasa.

Do tego grona ostatnio dołączyła Demi Lovato. Wokalista zerwał z nią podczas krótkiej rozmowy na kilka tygodni przed ich wspólnym tournée.

Aby nikt nie miał najmniejszych wątpliwości, w swoim oświadczeniu dla prasy podkreślił, że to on zakończył ich związek.

Udowodnił tym tylko tyle, że nie jest dżentelmenem.

Dodał, że kocha Lovato jak przyjaciółkę, czym wbił jej nóż w plecy. Jakoś trudno nam uwierzyć, żeby ona teraz czuła do niego cokolwiek oprócz niechęci.

Biedna Demi.

Nie dość, że Joe ją upokorzył, to jeszcze będzie musiała na niego patrzeć przez kilka najbliższych tygodni. Może chociaż podstawi mu nogę na scenie.

Im też złamał serce

Demi nie powinna być zdziwiona zachowaniem Joe. Nie tak dawno prasa rozpisywała się o jego wyjątkowo nieeleganckim rozstaniu z Taylor Swift, którą rzucił podczas 20-sekundowej rozmowy telefonicznej. Dobrych wspomnień ze związku z nim nie ma też AJ Michalka. Ją posłał na drzewo twierdząc, że niewystarczająco skupiała się się na... jego karierze.

Chłopak w pace

Fajnie być dziewczyną milionera. Trochę gorzej, gdy - jak w przypadku Anne Hathaway - okaże się, że narzeczony robi przekręt stulecia i ląduje w więzieniu.

Aktorka była przesłuchiwana przez policję, poza tym nakazano jej ujawnienie prywatnego pamiętnika (by udowodniła, że nie wiedziała o machlojkach ukochanego), a także oddanie wszystkich kosztownych prezentów.

Zakochany bez pamięci

Doherty długo nie mógł przeboleć rozstania z Kate Moss. Wszędzie woził ze sobą jej portret i pisał wyznania miłosne na szybach taksówek... Gdy to nie odniosło skutku, udzielił wywiadu, w którym nazwał ją głupią krową.

Kiepski prezent

Tony Romo zerwał z Jessicą na dzień przed jej 29 urodzinami. Jakby tego było mało, poprosił Jess, by w ciągu doby zabrała z jego domu wszystkie swoje rzeczy. Niecały miesiąc później był już związany z inną blond laską.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje