Porządki w dojrzałym związku

Po wielu latach razem mamy wrażenie, że znamy się na wylot, więc niewiele rzeczy może nas niemile zaskoczyć. Ale na długoletnią parę też mogą czyhać pułapki. Sprawdź, jak je bezpiecznie ominąć.

Kryzys małżeństwa z długim stażem bywa zwykle zaskoczeniem dla otoczenia. Czasem nawet sami partnerzy nie potrafią wyjaśnić, dlaczego tym razem nie udaje im się przezwyciężyć trudności. A dzieje się tak, ponieważ problemy, na które napotykamy kilkanaście lat po ślubie, są całkiem inne niż te z początków wspólnego życia. W dodatku czasem wyglądają tak niewinnie, że mogą być przez oboje małżonków lekceważone. Dowiedz się, na co zwrócić uwagę, by świętować szczęśliwie kolejne rocznice.

Monotonia - pierwsza na liście alarmów

Reklama

Kiedy możemy o niej mówić? Nie tylko wtedy, gdy się ze sobą nudzimy. Pierwszym sygnałem ostrzegawczym jest sytuacja, w której druga osoba zaczyna nas trochę drażnić. Bo najczęściej irytuje nie dlatego, że po latach zmieniły się nasze potrzeby lub różowe okulary spadły nam z nosa. Powodem jest to, że ona robi "zawsze to samo" albo dla odmiany nie robi czegoś "nigdy". Jej zachowanie stało się stuprocentowo przewidywalne.

Choć z reguły uważamy, że wina leży po stronie partnera, robienie mu wymówek i żądania, żeby "wreszcie coś wymyślił", raczej nie dadzą efektu. Druga strona poczuje się atakowana i zamknie się w sobie. Lepiej postępować tak, by skłonić go do innej reakcji niż dotychczas.

Wyobraź sobie, że to ty wpadłaś w rutynę i teraz usiłujesz to zmienić. Za każdym razem, gdy odpowiadasz na pytanie lub stwierdzenie męża, zrób to w sposób, którego się nie spodziewa. Nie chodzi o silenie się na oryginalność lub prowokację, ale o odejście od typowego scenariusza. Na przykład, kiedy on oznajmia, że w sobotę musi pójść do pracy, zamiast jak zwykle narzekać, uśmiechnij się i powiedz: "Dobrze, tylko wróć szybko!". Kiedy proponuje ci wyjście na giełdę samochodową, oczekując oczywiście, że odmówisz, zgódź się. Zaskoczenie spowoduje, że on również zacznie reagować odmiennie.

Jeśli zupełnie nie wiesz, co powiedzieć, zażartuj! Psychologowie uważają, że jedną z najskuteczniejszych broni w walce z monotonią jest poczucie humoru, bo wymaga kreatywności. Dopóki potrafimy się nawzajem rozśmieszyć, nuda nie zacznie niszczyć naszego życia.

Oddalenie - kontroluj czas spędzany osobno

Po kilkunastu latach nie mamy potrzeby wpatrywania się w siebie dwadzieścia cztery godziny na dobę. I doceniamy fakt, że z partnerem dajemy sobie dużo swobody. Ale w tym może czaić się pułapka. Bo gdy większość rzeczy przeżywamy oddzielnie, będzie łączyło nas coraz mniej. Nie ma sensu przeliczać bycia razem na godziny, bo psychologowie podkreślają, że nie tyle liczy się sam czas, ile to, co wtedy robimy. Przebywanie w jednym mieszkaniu nie jest równoważne z komunikowaniem się albo czynnościami, które wykonujemy ramię w ramię, np. grą, wyjściem na spacer.

Chcesz ocenić, czy z partnerem poświęcacie sobie dostatecznie dużo uwagi? Odlicz od wspólnego czasu chwile, kiedy we dwoje zajmujecie się dziećmi, rozwiązujecie domowe problemy oraz wypełniacie rutynowe obowiązki. Nie bierz pod uwagę momentów, w których oglądacie telewizję lub każde zajmuje się swoimi sprawami (choć byście nawet siedzieli w jednym pokoju). Zobacz, ile zostanie? Jeśli okaże się, że prawie nic, pora to naprawić.

Umówcie się, że wieczorem znajdziecie czas dla siebie. Idealnie byłoby zrobić wtedy coś, co poprawi wam nastrój. Nawet jeżeli trudno będzie uciec od ciężkich tematów, niech nie zdominują waszej rozmowy. Podziel się z mężem pozytywnymi informacjami i małymi radościami. Zwróć jego uwagę na nową ścieżkę rowerową koło domu, wspomnij o zabawnym zdarzeniu w pracy, opowiedz o pomyśle na wakacje. Spytaj o jego dzień. Dla mężczyzn bardzo ważne jest, że ktoś uważnie ich słucha (to znacznie ważniejsze niż dla nas!). Z kobietą, która jest świetnym słuchaczem, czują wyjątkową więź.

Sekrety - bomba z opóźnionym zapłonem


Ponieważ mąż zdenerwuje się, że znowu pożyczyłaś pieniądze koleżance, zatajasz przed nim ten fakt. Niby drobiazg, ale... Przemilczanie błahostek, mijanie się z prawdą dla "świętego spokoju" lub nawet ze szlachetnych pobudek na dłuższą metę osłabiają związek. Przyzwyczajają nas do ukrywania przed partnerem różnych spraw. To z kolei powoduje, że wkrada się między nas nieszczerość, a liczba tajemnic rośnie.

Po wielu latach chyba nie musisz się obawiać, że pożyczka dla koleżanki spowoduje u was kryzys. Ale już niedopowiedzenia, które partner wyczuwa i jego brak zaufania do ciebie - tak.

Maria Barcz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje