× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

Dlaczego waga stoi w miejscu?

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Wiele osób, rozpoczynając kurację odchudzającą, nie spodziewa się tego, że dieta i ćwiczenia nie zawsze gwarantują spadek masy ciała. Oto cztery powody, przez które waga się nie rusza.

Zdjęcie

Czasem stanięcie na wadze jest wyzwaniem /©123RF/PICSEL
Czasem stanięcie na wadze jest wyzwaniem
/©123RF/PICSEL

Czasami by schudnąć, nie wystarczy przejść na dietę. Nawet ograniczenie liczby kalorii wspomagane treningiem może nie przynosić oczekiwanych skutków. Bywa i tak, że po pierwszych tygodniach, czy miesiącach uwieńczonych sukcesem i mimo dalszych starań waga nie spada. Istnieje kilka przyczyn takiego stanu rzeczy. Warto je poznać, aby osiągnąć sukces w dążeniu do szczupłej, zdrowej sylwetki.

Na początek uporządkujmy podstawowe informacje o tym, na czym polega pozbywanie się nadprogramowych kilogramów i zapasów tłuszczu.

Reklama

Odchudzanie jest procesem, w którym organizm zostaje zmuszony do czerpania energii z zapasów zgromadzonych w tkance tłuszczowej. Aby do tego mogło dojść, należy wytworzyć tzw. deficyt energetyczny. Chodzi o to, by zużywać więcej energii niż się jej zjada z pokarmem. Proces ten musi trwać przez pewien czas, a dokładnie tyle, ile ciało potrzebuje, aby pozbyć się zbędnego balastu. Im mniejszy dzienny deficyt energetyczny, tym odchudzanie będzie trwało dłużej i odwrotnie.

Deficyt energetyczny można wytworzyć na trzy sposoby: zredukować kaloryczność diety, zwiększyć wydatek energetyczny poprzez aktywność ruchową, albo zastosować kombinację obu wyżej wymienionych - diety i aktywności ruchowej.

Przejdźmy teraz do powodów, dla których odchudzanie nie zawsze kończy się sukcesem.

1. Błąd w diecie

Często się zdarza, że ludzie nieprawidłowo obliczają liczbę zjadanych kalorii i zwykle mylą się, zaniżając ją. Efekt? Zbyt mały deficyt energetyczny lub jego brak.

Rozwiązanie: dzienniczek dietetyczny. Wystarczy przez kilka kolejnych dni z rzędu zapisywać wszystko, co się je i pije, z kilkoma łykami soku owocowego i garstką orzeszków włącznie. Następnie trzeba policzyć, ile de facto zjadło się w tym czasie kalorii. Wyniki potrafią zaskoczyć wiele osób.

2. Przeszacowanie wydatku energetycznego

W internecie, a zwłaszcza na forach fitnessowych, często widuje się nieprawdziwe, absurdalne wręcz informacje o tym, ile kalorii spala jakiś rodzaj aktywności fizycznej. Wbrew pozorom, określenie z jakim wydatkiem energetycznym związany jest np. półgodzinny bieg, nie jest rzeczą prostą. No bo o jaki bieg chodzi? O wolniutki trucht po tartanie, czy o szybki bieg po górach i dolinach? Nie bez znaczenia jest też masa ciała, płeć, a nawet wiek biegacza. Inne spalanie kalorii osiągnie duży, młody mężczyzna ważący 100 kg, a inne drobna kobieta w średnim wieku o masie ciała 49 kg.

Rozwiązanie: jak najbardziej precyzyjne oszacowanie liczby spalanych kalorii. Wydatek energetyczny można dość dokładnie określić, ćwicząc na maszynach wyposażonych w funkcję liczenia wydatkowanych kalorii. Jednak tylko wtedy obliczenia będą wiarygodne, gdy maszyna weźmie pod uwagę czas trwania wysiłku, jego intensywność (np. prędkość biegu i czy odbywał się po płaskim, czy po uniesionym "terenie") i masę ciała osoby ćwiczącej. Można też wykorzystać specjalne kalkulatory (dostępne na naszej stronie), do których wprowadza się informacje o wysiłku, czasie jego trwania i liczbie kilogramów, jaką "legitymuje" się zainteresowany. Podobnych informacji dostarczają osobiste urządzenia do pomiaru tętna - zegarki Polar czy urządzenie MiCoach adidas.

3. Brak modyfikacji kaloryczności diety i wydatku energetycznego osiąganego poprzez ruch

Im człowiek cięższy, tym więcej powinien dostarczać organizmowi kalorii, aby utrzymać stałą masę ciała i tym więcej spala kalorii w czasie wysiłku fizycznego. Gdy masa ciała spada, obniża się też zapotrzebowanie na energię i liczba wydatkowanych na treningach kalorii. Co to oznacza? Ano tyle, że w miarę chudnięcia, aby utrzymać deficyt energetyczny na niezmiennym poziomie (a to oznacza stałe tempo odchudzania), trzeba jeść proporcjonalnie mniej i/albo ćwiczyć więcej. Ten, kto o tym nie wie, w pewnym momencie przestaje chudnąć. Owszem, nadal ćwiczy i stosuje dietę tyle, że jego bilans energetyczny nie jest już ujemny. 

Od czego zależy kaloryczność posiłków?

​Bez odpowiedniej porcji energii czerpanej z pożywienia nie moglibyśmy normalnie funkcjonować: chodzić, myśleć... czytaj więcej

Przykład? Na początku kuracji odchudzającej, osoba ważąca początkowo 75 kg, w czasie  np. godzinnej jazdy na rowerze z prędkością 16 km/h spali 280 kcal, a gdy schudnie do 50 kg, ćwicząc w ten sam sposób spali ich już tylko 200. I jeszcze przykład dotyczący diety: Ktoś, kto waży 75 kg, powinien dla zachowania wagi zjadać ok. 2400 kcal. Gdy schudnie do 50 kg, jego zapotrzebowanie na kalorie wyniesie 200 kcal.

Drugi problem polega na tym, że przy stosowaniu tego samego wysiłku przez dłuższy czas, organizm przyzwyczaja się do niego i uczy się zużywać jak najmniej energii. To dlatego rozpoczynając trening, np. godzinny jogging, spala się więcej kalorii niż wtedy, gdy biega się w tym samym tempie, mając za sobą całe tygodnie takiego wysiłku.

Rozwiązanie: modyfikacja diety i/lub zwiększanie intensywności wysiłku albo czasu jego trwania. W przypadku ćwiczeń fizycznych, zaleca się regularne, nie rzadziej niż co 4 tygodnie, urozmaicanie treningu. Można z joggingu przerzucić się na aerobik, albo na jazdę na rowerze, a w przypadku treningu siłowego, trzeba zastosować nowy zestaw ćwiczeń albo np. zmierzyć się z większymi ciężarami.

4. Brak wiedzy o wpływie treningu siłowego na masę ciała

Stosując trening siłowy, niezwykle skuteczny jako narzędzie walki ze zbędnymi kilogramami, nie należy przywiązywać się do wskazań wagi. Przyczyna jest prosta, ale nie dla wszystkich oczywista. Trening siłowy wzmacnia mięśnie, zwiększając ich gęstość lub powodując ich wzrost, a większe i bardziej "gęste" mięśnie ważą więcej. Przy jednoczesnej redukcji tkanki tłuszczowej i wzmacnianiu się mięśni, waga może więc spadać wyraźnie wolniej. Jednak różnica w wyglądzie ciała będzie bardzo wyraźna.

Rozwiązanie: najlepszym sposobem mierzenia postępów w odchudzaniu jest nie waga, ale centymetr krawiecki. Gdy tłuszczu ubywa, a przybywa mięśni, waga może stać w miejscu, albo zmniejszać się powoli, gdy tymczasem obwody talii, bioder, klatki piersiowej i ud, z całą pewnością będą się zmniejszać, a ciało zacznie zyskiwać lepszy wygląd.

Artykuł pochodzi z kategorii: Fitness

Zobacz również

  • Oceń tekst

    Ocen: 45

Reklama

Skomentuj artykuł: Dlaczego waga stoi w miejscu?

Przejdź do forum »

Wasze komentarze (62)

Dodaj komentarz
grubaska

~grubaska -

to nic nie pomaga! jestem na diecie od 3 mscy.w pierwszym tyg , pamietam schudlam 3,5 kg.w drugi tyg nic.potem po 20 dag tygodniowo.a jestem pod opieka Natur House.Mimo iz nie cwicze zbyt mocna (mam powazna wade wzroku,i jestem po operacji wady wzroku), to wciaz przybiera mi woda.mam jej 15 l. !! kiedys chodzilam po lekarzach,hormony i inne sa ok.dziwne jest to , ze spada mi tylko tkanka tluszczowa,a woda nie.choc pije 1,8l wody.nie znosze slodyczy,nie smaze,jem 5 posilkow dziennie,bardzo malych.nie uzywam maki,makaronow, kaszy, ryzu. zrobilam badanie moczu,zobaczymy co z tego wyniknie .pozdrawiam

asd

~asd -

a ja żrę co chcę,ile chcę i dalej waga stoi w miejscu(70 kg),jak liczyłem to dziennie potrafię i ponad 3 tysiące kalorii zjeść,przydałoby się chociaż te 5 kg przytyć,jakieś propozycje?.

znadiia

~znadiia -

BŁĄD!! I jeszcze przykład dotyczący diety: Ktoś, kto waży 75 kg, powinien dla zachowania wagi zjadać ok. 2400 kcal. Gdy schudnie do 50 kg, jego zapotrzebowanie na kalorie wyniesie 200 kcal. Jak to 200 kcal? A nie czasem 2000??

izabella865

~izabella865 -

Nie ma co się głodzić i wymyślać;-) Ja po urodzeniu córki miałam 18 kg nadwagi i udało mi się sporo zrzucić. Postawiłam na regularne odżywianie, a dokładniej spożywanie 4-5 posiłków dziennie, ale w małych porcjach, ponadto trochę ruchu basen bądź fitness, dodatkowo stosowałam jagodę acai, którą kupiłam ze strony link dzięki czemu zrzuciłam 14 kg w 3 miesiące bez większych wyrzeczeń i co ważne żaden efekt jojo się nie pojawił, a jestem dobre pół roku po odchudzaniu.

Załączniki:
tomek

~tomek -

WYSTARCZY JEŚĆ MNIEJ TŁUSTYCH TUCZĄCYCH RZECZY I UPRAWIAĆ TROCHĘ WIĘCEJ SPORTU. A nie jakies diety sriety milion sposobow na odchodzanie i ci co to promują trzepią kase na tym az huczy!

Krzysiek

~Krzysiek -

Witam. Zacząłem ćwiczyć z początkiem roku. Jem na ogół to samo co dotychczas, ale ćwiczę na siłowni codziennie i schudłem 10 kg. Biegam na bieżni od 5 do 8 km w zależności od dnia, przejeżdżam na rowerze stacjonarnym 10 km w odpowiednim tempie, ćwiczę 1/2 godz. na orbitreku oraz ćwiczenia brzuszków. Spalam od 700 do 850 kcal. Mięsień piwny prawie zniknął, ale przede mną do zrzucenia jeszcze drugie tyle, myślę że podołam. Ruch drodzy państwo jest najlepszym lekiem. Pozdrawiam.

czwartek

~czwartek -

wiem po sobie ŻADNE MIKSTURY ŻADNE LEKI ŻADNE WSPOMAGACZE tylko mniej żreć i jeść 5x dziennie małych posiłków zero alkoholu słodyczy 3x w tygodniu wolny bieg naprawdę wolny ok 40- 45 min i schudłem przez pół roku 27 kg ważę teraz 73 kg 177cm wzrostu

krakus

~krakus -

Sierpień 2012 - ważę 128 kg przy wzroście 186 cm, wiek 55 lat. Czuję się okropnie. Coraz mniej się ruszam. Postanawiam schudnąć. Czytam o różnych cudownych dietach. Wszystko odrzucam. Stosuję swoją. Rano dwie kanapeczki. O godz, 10.00 owoce np. 2 jabłka. O godz. 15.00 obiad - kawałek mięsa z marchewką lub sałatą bez ziemniaków. Godz. 16.00 owoce np banan lub jabłko lub papryka. O godz. 18.00 kolacja - dwie kanapki. Na noc woda mineralna do picia. Rano dokładam jeszcze pięć minut gimnastyki, np brzuszki. 28 luty 2013 r. waga 106 kg. czuję się wspaniale. Chcę mi się żyć. pozdrawiam.

ABC

~ABC -

Wszędzie tylko o odchudzaniu, ja bardzo chciałbym zgrubnąć a nie potrafię. Może o tym coś napiszecie.

Józek

~Józek -

Moze zacznijcie od sprawdzenia jaka powinna byc prawidłowa masa ciała. Tylko nie liczcie wg idiotycznego BMI , odnajdzcie w necie tabelę która uwzglednia wzrost, płeć , i wiek oraz rodzaj budowy ciał. Zobaczycie ile powinniście wazyc. Mam 52 lata i wg BMI mam wazyc 78kg gdy przy 92 kg wyglądam juz jak wysuszony zająć /190cm/ teraz mam 98-101 kg i wyglądam normalnie. Tabela podaje do mego wzrostu 95kg. Powodzenia.

Reklama