Szkodliwe piękno

Niektóre produkty przeznaczone do pielęgnacji, które mają sprawiać, by kobiece ciała olśniewały, mogą w istocie przynieść więcej szkody niż pożytku. To najnowsza rewelacja ekspertów.

Proroczym głosem zaczyna coraz głośniej przemawiać dr Stephen Antczac, autor publikacji 'Zdemaskowane kosmetyki'. Ekspert wieszczy, iż ilość i rodzaj zawartych w kosmetykach chemikaliów stosowanych codziennie przez kobiety, może być zagrożeniem dla ich urody, zdrowia czy życia. Przyznaje, że przynajmniej piąta część używanych powszechnie w przemyśle kosmetycznym specyfików jest szkodliwych dla zdrowia człowieka.

Reklama

Najmniej uciążliwa jest alergiczna reakcja organizmu na niektóre kosmetyki. Zaczerwienienie, podrażnienie skóry spowoduje, że po prostu zrezygnujemy z używania określonego kosmetyku. Jednak niektóre żele pod prysznic, cienie do powiek, pomadki do ust i mydła mają związek z występowaniem raka, zmian hormonalnych, zwiększonego ryzyka poronienia i poważnych reakcji alergicznych.

Fenoxyetanol, lanolina i inne środki konserwujące, będące w składzie tuszu do rzęs, kremów nawilżających, pomadek do ust to te, których należy się wystrzegać. Na szczęście rynek obfituje w wielorakie produkty różniące się składem chemicznym.

Jeśli używasz kosmetyków nie zawierających powyższych składników możesz - jak na razie - spać spokojnie.

Inne zapewnienie pochodzi też ze strony samych koncernów kosmetycznych, wg których produkcja kosmetyków odbywa się wg ściśle określonych limitów.

Dowiedz się więcej na temat: piękno

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje