Łazienki świata, czyli co może zadziwić Polaka

Który naród bierze kąpiel przy oknie? Dlaczego brytyjskie umywalki wyposażone są w dwa krany? Jak inteligentna może być japońska toaleta i dlaczego w chińskiej łazience zawsze jest mokro? Okazuje się, że co kraj, to obyczaj – także w kwestii urządzania pomieszczeń sanitarnych i funkcjonalności łazienki.

Na początek przyjrzyjmy się typowej, polskiej łazience - ma nie więcej niż 10 m2, połączona jest z toaletą i utrzymana w jasnych kolorach - beżach, brązach, szarościach. Ściany i podłogi najczęściej wykończone są płytkami ceramicznymi.

Reklama

To, jak wygląda polska łazienka, w dużej mierze zawdzięczamy trendom. Te z kolei napłynęły do nas z Zachodu. Coraz bardziej doceniamy nowoczesne wzornictwo i rozwiązania poprawiające komfort użytkowania. Niewielka przestrzeń wciąż determinuje nasze wybory, np. w zakresie decyzji: wanna vs. prysznic, toaleta myjąca zamiast bidetu i tradycyjnej miski ustępowej. Jednak producenci oferują coraz więcej rozwiązań sanitarnych zwiększających możliwości aranżacyjne pomieszczeń. Mimo, że minimalizm to ulubiony trend Polaków, możemy być pewni, że nasze łazienki są wyposażone we wszystko, co niezbędne do utrzymania higieny - mówi Andrzej Majewski, ekspert firmy TECE.

Co zatem zaskakuje Polaków podczas podróży zagranicznych? Oto przykłady nietypowych rozwiązań łazienkowych.

Dwa krany

Bardzo dużym zaskoczeniem dla osób odwiedzających po raz pierwszy Anglię są... dwa krany - oddzielnie z zimną i ciepłą wodą. To element brytyjskiej spuścizny kulturowej - woda ciepła i zimna dostarczane są bowiem osobnymi rurami i pod różnym ciśnieniem. To z kolei utrudnia zainstalowanie baterii. W jaki sposób Brytyjczycy radzą sobie z takimi czynnościami, jak mycie rąk? Za pomocą zaworu spustowego, czyli tzw. korka. W ten sposób odcinany jest odpływ umywalki, a następnie zbierana jest w niej woda z obu kranów.

Co więcej, ze względów bezpieczeństwa, włącznik światła nie jest tradycyjnie montowany na ścianie. Występuje najczęściej w postaci sznurka, za który należy pociągnąć, by włączyć światło. Skąd taki pomysł? Chodzi o względy bezpieczeństwa i o to, by mokre dłonie nie miały kontaktu z prądem.

Kąpiel z widokiem

Łazienki w Stanach Zjednoczonych różnią się od polskich przede wszystkim wielkością powierzchni. W USA to jedne z większych pomieszczeń w domu. Nie bez powodu nazywane są pokojami kąpielowymi. Do tego zazwyczaj jest ich kilka - tak, by każdy mieszkaniec domu mógł korzystać z własnej łazienki. Amerykańskie pomieszczenia sanitarne są dobrze oświetlone, pięknie umeblowane i zwykle mają co najmniej jedno okno. A pod oknem Amerykanie uwielbiają umieszczać wannę. Polak uznałby kąpiel przy oknie za zbyt odważny pomysł.

To, co może nas zaskoczyć podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych, to toaleta i sposób działania spłuczki. Toaleta jest wypełniona czystą wodą i dopiero podczas spłukiwania zasysana do rur. Kolejna zaskakująca rzecz w amerykańskiej łazience to prysznic. Jego słuchawka przymocowana jest do ściany na stałe - wyjaśnia ekspert firmy TECE.

Prysznic przed kąpielą

Im odleglejszy kraj, tym więcej różnic. Japonia słynie z najnowocześniejszych toalet myjących. W zdumienie może wprawić także nietypowy prysznic w japońskiej łazience. Bateria zamontowana jest zaledwie kilkadziesiąt centymetrów nad podłogą. Dlaczego? Kąpiel w Japonii to rytuał, który służy odprężeniu, a nie higienie. Zanim więc Japończyk wejdzie do wypełnionej wodą wanny, musi się umyć.

Z kolei w Chinach typowa łazienka różni się od europejskiej przede wszystkim brakiem wanny, czy kabiny prysznicowej. Owszem, wykąpać się można - służy temu słuchawka prysznicowa, czasem balia z wodą, ale przestrzeni mokrej nie oddziela w pomieszczeniu żadna ścianka czy zasłona. Woda z kąpieli rozchlapuje się więc po całym pomieszczeniu.

Dyżurne klapki z Bliskiego Wschodu

Podróżujący po krajach Azji, Europejczycy opowiadają o ciekawych rozwiązaniach, takich jak montowanie dużych, nawet 5-litrowych zbiorników na mydło pod sufitem, które dozowane jest przez długą metalową rurę. W Iraku, Iranie, Pakistanie i innych krajach islamskich, po domu chodzi się boso.

Przed wejściem do łazienki można jednak zauważyć klapki - są zakładane przez członka rodziny tylko na czas kąpieli.

W podróży przez świat zaskoczyć może niejedna łazienka. W Meksyku zachwycimy się misternymi, drobnymi kolorowymi mozaikami i dekoracjami zdobiącymi ceramikę. Na pustynnych terenach Australii docenimy bezwodną i bezwonną toaletę kompostującą, a odwiedzając Arktykę po prostu podgrzewaną wodę. Przed podróżą poznajmy zwyczaje miejscowej ludności, nie tylko kulinarne i kulturowe, ale także łazienkowe. Pewne rozwiązania mogą nas zaskoczyć!


materiały prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje