Perfumy - ryzykowny pomysł na prezent?

- Perfumy na prezent możemy dać tylko bardzo bliskiej osobie, którą świetnie znamy - mówi PAP Life Sergiusz Osmański i sugeruje wybrać kosmetyk - mleczko albo balsam do ciała - z linii uzupełniającej zapach. Radzi też uważać np. na kremy przeciwszmarszkowe...

Jak przyznaje w rozmowie z PAP Life Sergiusz Osmański, makijażysta i dyrektor artystyczny Sephora Polska, perfumy to ryzykowny pomysł na prezent.

Reklama

- Perfumy na prezent możemy dać tylko bardzo bliskiej osobie - takiej, którą świetnie znamy i której jesteśmy w stanie wyczuć, jakie nuty zapachowe będą jej pasowały - przekonuje.

Osmański podaje, że bardziej neutralnym prezentem, jeśli chodzi o te kosmetyczne, będzie produkt uzupełniający linię, czyli, jeśli wiemy, jakiego zapachu używa osoba, której chcemy sprawić prezent, możemy kupić jej mleczko do ciała właśnie o zapachu danych perfum albo balsam pielęgnacyjny z tej samej linii.

- W ten sposób uzupełnimy linię ukochanego zapachu, a nie popełnimy gafy pod tytułem, że chcieliśmy, żeby ta osoba używała nuty cięższe albo bardziej słodsze. Wówczas to nie będzie kosmetyk-ozdobnik, który będzie stał w tej łazience i tylko się kurzył - zdradza.

Nieco inaczej wygląda kwestia perfum kupowanych przez kobiety dla ich partnerów. Czym się kierować, jeśli zdecydujemy się na zakup perfum dla mężczyzny - chłopaka albo męża?

- Panowie łykają wszystko - żartuje Osmański - Jeśli mężczyzna dostanie perfumy od ukochanej kobiety i uświadomi sobie, że używając tego zapachu ona bardziej będzie się do niego tuliła, to niezależnie od tego, czy będzie mu się to podobało, czy nie, kupi to w stu procentach" - przekonuje Osmański i przyznaje, że kobiety zazwyczaj wiedzą już, jakich perfum używa ich mężczyzna.

Kolejnymi, poniekąd ryzykownymi prezentami, są te ze strefy pielęgnacji.

- Niestety, ofiarowując nawet naszej babci krem przeciwzmarszczkowy sugerujemy, że ta staruszka wymaga renowacji... Dlatego lepiej jest sprezentować chociażby ekskluzywnie zapakowany krem do rąk, czyli zamiast kosmetyku dedykowanego jednej partii twarzy, coś bardziej uniwersalnego - kwituje Osmański. (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje