SBU o prowokacjach Rosjan. Publikuje przechwyconą rozmowę. "Będzie bach-bach!"

"Rosyjscy agresorzy nadal rażąco łamią prawa i zwyczaje wojenne. Boją się walczyć z ukraińskimi obrońcami, przygotowują więc prowokacje, które mogą uderzyć w ludność cywilną" - podaje na Telegramie Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, publikując fragment przechwyconej przez SBU rozmowy. Rosyjski żołnierz chwali się w niej, jak zdalnie wysadzić we wsi zaminowany czołg. "Chodźmy teraz posiekać koperek" - mówi najeźdźca.

Rosyjskie wojsko na wschodzie Ukrainy, zdjęcie ilustracyjne
Rosyjskie wojsko na wschodzie Ukrainy, zdjęcie ilustracyjneRex FeaturesEast News

Z opublikowanej przez SBU przechwyconej rozmowy wynika, że Rosjanie zaminowali i wypełnili trotylem przejęty czołg, po czym zdalnie planowali wprowadzić go na teren wsi. 

"Teraz na pilocie wrzucimy go do wioski. (...) Będzie bach-bach!" - mówi z entuzjazmem rosyjski żołnierz. Całą akcję nazywa "siekaniem koperku".

SBU zapewnia, że wszystkie przechwycone rozmowy zostaną wykorzystane jako dowody w międzynarodowych sądach, by ukarać każdego, kto w Ukrainie dopuścił się okrucieństw.

Wojna w Ukrainie. Ataki na cywilów

Wojna w Ukrainie trwa 64. dzień. W czasie działań zbrojnych przez rosyjskie siły atakowani są cywile, obiekty mieszkalne, szkoły, szpitale.

Pojawiają się także coraz to nowe doniesienia o wykorzystywaniu przez Rosjan zakazanej broni, m.in. broni kasetowej, a także o torturach i wykorzystywaniu seksualnym. - W ciągu dwóch pierwszych tygodni kwietnia na telefony zaufania zgłoszono 400 rosyjskich gwałtów na dzieciach i dorosłych - poinformowała ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmiła Denisowa.

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas