Reklama

Reklama

Jedziemy do Kazimierza Dolnego

O jakiej porze roku nie odwiedzilibyśmy tego miasteczka w dolinie Wisły, to z pewnością zawsze będziemy nim oczarowani. Kazimierz Dolny stał się modny już w dwudziestoleciu międzywojennym. Od tego czasu jest jednym z najbardziej ulubionych miejsc spotkań turystów i artystów. Tu nigdzie nikomu się nie spieszy. Czas jakby zatrzymał się w miejscu.

O jakiej porze roku nie odwiedzilibyśmy tego miasteczka w dolinie Wisły, to z pewnością zawsze będziemy nim oczarowani. Kazimierz Dolny stał się modny już w dwudziestoleciu międzywojennym. Od tego czasu jest jednym z najbardziej ulubionych miejsc spotkań turystów i artystów. Tu nigdzie nikomu się nie spieszy. Czas jakby zatrzymał się w miejscu.

Jedną z największych atrakcji architektonicznych Kazimierza jest rynek, wybrukowany kocimi łbami, otoczony starymi kamienicami, z drewnianą, zadaszoną studnią po środku. Na uwagę zasługują m.in. dwie bogato zdobione kamienice, wybudowane w 1615 r. przez mieszczan braci Mikołaja i Krzysztofa Przybyłów, uznawane przez historyków sztuki za jedne z najciekawszych w Polsce zabytków manieryzmu. Sąsiaduje z nimi kamienica "Gdańska" z 1795 r. Zobaczymy tu również pochylający się już ze starości dom, pochodzący ponoć jeszcze z XV wieku oraz domy z gontowymi dachami, zaprojektowane w latach dwudziestych, przede wszystkim przez Kazimierza Sicińskiego. Nad rynkiem góruje wzgórze farne z białym kościołem św. Jana Chrzciciela i Bartłomieja, w którego architekturze przeważa styl renesansowy. Kilkadziesiąt metrów dalej mamy Mały Rynek, niegdyś centrum kazimierzowskiej gminy żydowskiej. Drewniana zabudowa tej części miasteczka została zniszczona w czasie II wojny światowej. Udało się jednak odbudować dawne jatki żydowskie z pierwszej połowy XIX wieku oraz żydowską synagogę. Nie wolno też pominąć oryginalnej ulicy Klasztornej, z tzw. Górą Plebanią i kościołem-klasztorem OO Reformatów oraz ul. Senatorskiej z dwoma znakomitymi zabytkami: kamienicą Górskich z 1607 r. i kamienicą Celejowską zbudowaną w 1635 r. przez mieszczanina Bartłomieja Celeja (uchodzi za dom z najwspanialszą attyką w Polsce). Widok na miasto i Wisłę najlepiej podziwiać ze wzgórza z ruinami zamku, pochodzącego jeszcze z czasów założyciela tego grodu, Kazimierza Wielkiego (I połowa XIV wieku), z którym sąsiaduje baszta Esterki albo z tzw. Góry Trzech Krzyży, zwanej też Górą Krzyżową. Spośród ok. 60 spichlerzy, które stały nad Wisłą od połowy XVI do połowy XVII wieku, do czasów obecnych przetrwało zaledwie kilka. Najbliżej miasta stoją spichlerze: Przybyły (z końca XVI w.), w którym mieści się teraz Muzeum Przyrodnicze oraz Feueresteina (z XVII w.).

Reklama

Po pamiątki z Kazimerza najlepiej wybrać się do sklepu "Jarmark Polski" oraz do "Piekarni" Cezarego Sarzyńskiego, znanej z wypieków w kształcie kogutów, raków itp. W mieście znajduje się sporo galerii plastycznych. W "Suszarni" króluje znany malarz, poeta i bard, Jan Wołek.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje