Reklama

Reklama

Kokieteria zza abanico

Hiszpania to chyba jedyne miejsce w Europie, gdzie używanie wachlarza nie wyszło z mody i co najważniejsze stało się elementem tradycji.

W Chinach istnieje legenda, która wyjaśnia powstanie wachlarza. Piękna Kan-Si, córka pewnego mandaryna, onegdaj brała udział w święcie pochodni. Wszystkie damy i ona sama miały zakryte twarze małymi maskami. Młoda Kan-Ji, nieprzeciętnej urody, nie potrafiła sobie poradzić z gorącem, który odczuwała. Nie mogła ujawnić swojego oblicza. Wobec tego bardzo szybko zaczęła się wachlować maską, co powodowało przyjemny chłód, a zarazem nikt nie mógł zobaczyć jej boskiej twarzy. Inne panie (a były ich 10.000) pojęły w lot zalety metody córki mandaryna i już wkrótce cały bal używał masek jako wachlarzy.

Reklama

Towar wszechczasów

Niektórzy dawni autorzy uważali, że już nasza matka Ewa musiała używać wachlarzy. Albo inaczej: Wachlowała się szerokimi liśćmi drzew. Za to z całą pewnością ochładzali się tak starożytni Egipcjanie, mieszkańcy Półwyspu Indyjskiego i Chińczycy.

Wiele wieków minęło zanim wachlarz przybrał tą formę, którą znamy z Hiszpanii. Istniał przez tysiąclecia jako przedmiot powszechnego użytku, lecz o kształcie otwartym. Na początku XV wieku naszej ery, wersja "harmonijkowa" opuściła swój kraj macierzysty - Koreę - i poprzez Chiny trafiła do Europy. Od tej pory wachlarz kroczył zwycięsko przez wszystkie dwory, pałace, był zaczątkiem wieluset romansów i... pojedynków (oczywiście o damy, które wachlarzem dały znak przychylności innemu kawalerowi).

Wiek XVII i XVIII uchodzą za złote stulecia dla tej drobnostki. Stała się królową salonów, symbolem kokieterii bez względu na porę roku. Na dworze Ludwika XIV, gdzie miano na względzie miłość i dobre obyczaje, wachlarz zajaśniał nowym blaskiem. Na większości ówczesnych abanico były skopiowane sceny rodzajowe z obrazów wielkich mistrzów - alegorie cnót, sielanki, pojedynki rycerskie. Zdobiły je nadto złoto i szlachetne kamienie.

Z biegiem czasu wachlarze przestawiały także aktualne wydarzenia polityczne, jak hiszpańskie abanico z czasów wojen napoleońskich o żołnierzach francuskich walczących przeciwko ludowi Madrytu w 1808 roku.

Wachlarz od środka

Są różne rodzaje wachlarzy: damy zamężnej, panny i mężczyzny; są wachlarze domowe, poranne, letnie, zimowe; jako dodatek do stroju, na spacer, na wesele, do ogrodu , abanicos z sekretnym kodem, etc.

Typowe abanico składa się z trzech części: szkieletu, który może być z kości słoniowej, masy perłowej lub drewna; kółeczka do eleganckiego trzymania i elementu najważniejszego: tzw. kraju albo pejzażu. Nań nanosi się efektowne scenki rodzajowe (i nie tylko). Robi się go z papieru lub z koronki.

Bardzo ciekawy zbiór wachlarzy, dzięki któremu łatwo się zorientować w tendencjach jego zdobienia, posiada madryckie Muzeum Miejskie. Osiemnastwieczne pejzaże z wachlarzy, to np. widok Akademii, gdzie uczeni dyskutują o najnowszych odkryciach, a towarzyszą im pomoce naukowe - globusy, szkielety zwierząt i ludzi, mapy. Na innym odnajdujemy wspaniały galeon, przycumowany do ...pomostu pałacowego. Wydaje się, że za chwilę odpłynie w daleki rejs i czeka tylko na ostatnie polecenia dostojnych gospodarzy.

Albo scena z abanico z 1860 roku, zwanego "Poddanie się Tetuanu": hiszpańska para królewska przyjmuje hołd od arabskich mieszczan, to z jednej strony, z drugiej już nie ma polityki a wiejska sielanka.

Za jaką cenę?

Produkcja wachlarzy to od wieków poważna gałąź przemysłu w Hiszpanii. W wielu miastach i miasteczkach, zwłaszcza w Walencji są warsztaty, które zajmują się tylko tym. Czasem przygotowują wyłącznie szkielety, aby wysłać je do innych manufaktur, gdzie dokłada się pejzaże. Zresztą nie ma bardziej tradycyjnego prezentu z Hiszpanii od abanico. Kosztują one od 100 peset do... A to już zależy, czy życzymy sobie abanico z koci słoniowej i malunkiem na koronce, czy na papierze. Scenki są tradycyjne i nowe. Eleganckie abanico nie można żałować tych marnych 1000 peset... Gdy jednak chcemy wachlarz do codziennego użytku, kupimy też trwałe, ale bardzo tanie abanico papierowe ze szkieletem z masy sztucznej. Tak radzą same Hiszpanki.

"Nie kokietuj tamtej! "

W Hiszpanii, a zwłaszcza w Andaluzji, powstał specjalny język wachlarzy dla komunikowania się między kochankami. Każdemu ruchowi abanico został przyporządkowany jeden znak alfabetu. Mniej skomplikowany jest inny system, wystarczający, aby nawiązywać amory lub karcić kochanka:

Przystawić zwinięte abanico do ust - Nie zwracaj na mnie uwagi

Wachlować się bardzo powoli - Jesteś mi obojętny

Przejechać palcem po poszczególnych "palikach" szkieletu - Musimy porozmawiać

Zamknąć wachlarz z włosem z grzywki - Nie zapomnij o mnie

Wachlować się z lewej ręki - Nie kokietuj tamtej!

Wyjść na balkon, wachlując się - Przyjdę wkrótce

Wejść na salę, zamykając abanico - Dziś nie przyjdę.

MWMedia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy