Reklama

Reklama

Punkt zapalny

Kolejny powód, by częściej odwiedzać dentystę. Po to, by leczyć paradontozę, bo infekcje mogą zwiększać ryzyko cukrzycy.

Specjaliści podejrzewają, że proces zapalny, który toczy się w dziąsłach, w jakiś sposób zakłóca działanie insuliny. Taką prawidłowość wykazały m.in. badania lekarzy z nowojorskiego szpitala Bellevue.

Reklama

W ciągu półrocznej obserwacji 250 kobiet w ciąży u co dziesiątej pojawiła się cukrzyca. Wszystkie chore miały wcześniej paradontozę. Diabetycy często skarżą się też na inne infekcje, m.in. pęcherza moczowego, czy nawracające grzybice, bo podwyższony poziom cukru we krwi sprzyja rozwojowi bakterii i grzybów.

Może więc cukrzyca to po prostu reakcja naszego układu odpornościowego na określone czynniki? Amerykańscy uczeni z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego twierdzą, że namierzyli głównych podejrzanych. Opublikowali niedawno wyniki badań na myszach, które udowadniają, że za cukrzycę odpowiadają makrofagi, komórki odpornościowe znajdujące się w szpiku kostnym.

Zwierzęta, u których najpierw zablokowano działanie tych komórek, a potem karmiono kalorycznymi produktami, znacznie utyły, ale na cukrzycę nie zachorowały. Być może dzięki temu odkryciu powstaną wkrótce nowe leki dla diabetyków. Badacze zastrzegają jednak, że nawet wtedy nadwagi nie będzie można lekceważyć.

Dlaczego? Bo powiększająca się tkanka tłuszczowa też wydziela komórki odpornościowe - cytokiny. Alarmują one układ immunologiczny i wywołują stan podobny do reakcji na infekcję. Niedługo potem organizm przestaje reagować na insulinę.

Dowiedz się więcej na temat: cukrzycy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje