Reklama

Reklama

Ratunku! Jestem ojcem...

Piszę też o tym, co się dzieje z mężczyzną, że może zostać np. Ojcem Kapciem, albo Ojcem Duchem. Wtedy oboje tracą zainteresowanie sobą i się wzajemnie krzywdzą. Mężczyzna musi wykazać zainteresowanie dzieckiem, a kobieta nie powinna krytykować go przy każdej okazji, nawet jeśli popełnia jakieś błędy. W książce jest rozdział o tym jak mężczyzna idzie z dzieckiem na spacer i zapomina , np. ubrać dziecku sweter, zapomina, że trzeba wziąć zabawki. W takim momencie mniejszą szkodą jest brak tego sweterka, niż wieczne wypominanie tego błędu przez żonę.

Reklama

- Trzeba znaleźć zloty środek i czasem przymrużyć oko

Właśnie, ale mało kto to potrafi, a to jest konieczne. Ludzie lubią też popadać w przesadę. Mężczyzna jest zawiedziony, że nie pojedzie w najbliższym czasie z żoną wspinać się na skałki, co znaczy, że nie dorósł do roli ojca. Z kolei kobieta, chcąc być nie 100, a 300 procentową mamą, nie chce zostawić dziecka z babcią, żeby móc z mężem wyjść od czasu do czasu na wspólną kolację we dwoje, czy do kina. Bardzo trudno to wszystko zbilansować, ludzie tego zwyczajnie nie potrafią.

Nie da się iść z dzieckiem na 30 km wyprawę w góry.

- Chyba, że ma się odpowiedni plecaka na dziecko i odpowiednio dużo siły.

- No tak (śmiech), ale można przecież pojechać na spacer za miasto, gdzieś bliżej..

- W Pana książce można przeczytać o tym, że w momencie kiedy mężczyzna decyduje się być dobrym ojcem to ambicje zawodowe muszą zejść na drugi plan. Czy faktycznie bycie dobrym ojcem wyklucza robienie kariery zawodowej?

- Przed podjęciem decyzji o dziecku należy zadać sobie pytanie, co jest dla nas ważne. Dziś, żeby zrobić karierę zawodową trzeba zainwestować ogromną ilość czasu i energii. Trzeba też być dyspozycyjnym. Więc nie ma co się oszukiwać - dziecko i kariera zawodowa nie są raczej do pogodzenia. Kariera można się zająć tylko w jednym przypadku - kiedy to współmałżonek jej się wyrzeknie dla dobra sprawy. No ale to też nie jest dobre, bo jedna osoba jest pokrzywdzona i już zawsze będzie mieć żal do drugiej. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że ktoś za to zapłaci, chociażby trzema latami wyjętymi z działalności zawodowej.

- Najczęściej płaci kobieta.

- Fakt, więc mężczyzna musi umieć to docenić. Dobrze by było, żeby została z tego taka świadomość tej ceny, którą się płaci. Bo tak to już jest, że jeśli uświadomimy sobie ile coś kosztuje, to łatwiej jest się nam z tym pogodzić. Jeśli nie wiemy jak jest cena, to mamy pretensje, że zostaliśmy trochę oszukani.

- Taka jest puenta?

- Tak, rodzicielstwo może być piękne i da się je takim uczynić, ale nie mniej kosztuje.

- No to powie mi Pan jak zostać dobrym ojcem i nie osiwieć?

- Jest taki fragment modlitwy, który świetnie tu pasuje - Boże daj mi zrobić to co możliwe, pogodzić się z tym co niemożliwe, a przede wszystkim rozróżnić między tymi dwoma.

Szczęścia nie przyniesie mężczyźnie zostanie domowym kapciem, ale walenie głową w mur nim też nie nazwiemy. Nie da się też zrobić wszystkiego naraz. Sztuka to umiejętność rozeznania się w tym co możliwe i w tym co niemożliwe i pogodzenie się z tym..

- Ma Pan dwójkę dzieci, planuje Pan jeszcze jakiegoś potomka?

- My już jesteśmy w komplecie.

- Dziękuję za rozmowę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje