Reklama

Reklama

Jedynacy

Jak wychować jedynaka?

Reklama

Pewne niebezpieczeństwo kryje się także w nadmiernym uleganiu zachciankom dziecka, rozpieszczaniu go. Wychowane w ten sposób może mieć poważne problemy w dorosłym życiu: nie będzie w stanie zaakceptować odmowy, porażki, czy konieczności kompromisu. Z trudnością uczy się zasad współżycia społecznego, ma kłopoty z nawiązywaniem przyjaźni i innych związków uczuciowych. Nie jest przyzwyczajone do krytyki własnej osoby i bardzo głęboko ją przeżywa.

Dorośli jedynacy, zwłaszcza gdy w dzieciństwie nie mieli zbyt wielu okazji do kontaktów z rówieśnikami w rodzinie (kuzynostwo), mają również trudności w zawieraniu i podtrzymywaniu przypadkowych znajomości. W ich mniemaniu kontakty międzyludzkie opierają się na związkach trwałych - według modelu wyniesionego z rodzinnego domu.

Taka postawa sprawia, że często są odrzucani w towarzystwie jako osoby nadmiernie wymagające. W większych rodzinach dzieci ogrywają wobec siebie różne role i tym samym przygotowują się do życia w grupie, a potem w społeczeństwie.

Ważne są również kontakty z koleżankami i kolegami rodzeństwa. Jedynacy są tych doświadczeń pozbawieni, co rzutuje na ich związki w życiu dorosłym.

Sam nie znaczy samotny

Nie zawsze bycie jedynakiem jest równoznaczne z poczuciem osamotnienia i problemami z normalnym funkcjonowaniem w społeczeństwie. Zdarza się, że w rodzinach wielodzietnych rodzice nadmiernie koncentrują się na jednym z dzieci, zaniedbując pozostałe. Rozpieszczani bywają najmłodsi z rodzeństwa, zaś starsi spotykają się z krytyką oraz nadmiernymi wymaganiami. Takie sytuacje również mogą prowadzić do zaburzeń osobowości, kształtowania negatywnych cech charakteru.

Rodzice decydujący się na jedno dziecko mogą mu zrekompensować brak rodzeństwa przez umożliwianie częstych kontaktów z rówieśnikami. Dobrze jest posłać je do przedszkola, złagodzi to stres związany z późniejszym pójściem do szkoły. Istotne jest unikanie nadopiekuńczości i niedostatków dyscypliny jak również przesadnej surowości i zbyt wygórowanych wymagań. Coraz częściej można spotkać się z opinią, że lepiej mieć jedno dziecko i zapewnić mu odpowiednie warunki rozwoju, niż decydować się na większą ich liczbę w sytuacji, gdy cechy osobowości czy sytuacja materialna temu nie sprzyjają.

Barbara Kleczyńska

Dowiedz się więcej na temat: dziecko | rodzice | jedynak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje