Reklama

Reklama

Poskromienie marudy

Smyk jest ciągle niezadowolony?Poznaj powody jego narzekań i zmień swojego jęczyduszę w optymistę!

Gdy przyczyną kiepskiego humoru malca jest głód lub zmęczenie, wystarczy nakarmić szkraba i dać mu odpocząć. Kiedy powodu nie widać gołym okiem, trzeba zamienić się w detektywa. Obserwując zachowania dziecka, można wywnioskować, co mu doskwiera. Przedstawiamy typowe sytuacje z życia małego marudy oraz podpowiadamy, co możesz zrobić.

Niewygoda

- Na rączki - marudzi dwuletni Kacper. - Nie - odpowiada tata. - Jesteś już duży i musisz iść sam. - Jestem zmęczony - upiera się dziecko i siada na ziemi. Tak wygląda cały spacer. Po powrocie do domu rodzice odkrywają przyczynę kaprysów malca: niewielki kamyk w buciku.

Reklama

Może to być także skaleczenie na podeszwie stopy, otarcie na piętce, źle założona skarpetka. Małe dziecko nie powie ci o takich rzeczach. Co najwyżej będzie kaprysić podczas spaceru. Wystarczy chwila, by poprawić humor malca. Zamiast zachodzić w głowę, dlaczego dziecko marudzi, sprawdź, czy jest mu wygodnie.

Co możesz zrobić? - Zajrzyj, czy coś nie wpadło mu do bucików lub czy nie są one za mocno (lub za luźno) zawiązane. Rozluźnij nieco szalik oraz sznureczek podtrzymujący czapkę.

Sprawdź, czy nie podwinęły się rękawki pod kurtką, nie zsunęły rajstopki, nie przekręciły spodenki.

Pasja

- Nie zabieraj mnie stąd - płacze trzyletni Mateusz i szarpie się, usiłując wyrwać rączkę z dłoni mamy. Spieszą się, ale chłopiec bardzo chce zawrócić i oglądać zaparkowane samochody. Mama siłą ciągnie go do przedszkola.

Nikt nie lubi, gdy przerywa mu się interesujące zajęcie. W tej sytuacji masz trzy wyjścia:

• Skalkuluj, ile czasu i siły pochłonie ci walka z opornym maluchem. Może warto ustąpić i pozwolić na to, czego szkrab tak pragnie? Jeśli stwierdzisz, że tak, określ od razu, ile czasu malec ma poświęcić na oglądanie tego, co go tak zainteresowało.

• Gdy czas cię goni, odwróć uwagę dziecka. Z entuzjazmem pokazuj kolejne samochody, pieski, pomniki oraz kolorowe plakaty znajdujące się bliżej waszego celu. Jeśli to nie działa, możesz zaimprowizować "wyścig" (np. kto pierwszy dobiegnie do przystanku) lub złapać dziecko za rękę i podbiec, robiąc ostre zakręty i wydając odgłosy ciuchci, auta czy samolotu. Maluch będzie tak zaskoczony i rozbawiony, że nie powinien protestować.

Nuda

- Nie chcę soku, wolę kakao, nie założę tej sukienki, teraz chcę dostać lizaka - marudzi 4-letnia Agatka. Potrafi jęczeć i kaprysić od rana do wieczora. Rodzice dają córce co zechce, by mieć spokój.

Marudzenie może być sposobem na przyciągnięcie uwagi rodziców.Maluch chce w ten sposób pokazać wam, że się nudzi i potrzebuje, by się nim zająć. Co wówczas zrobić?

• Zacznij od przeprowadzenia małego eksperymentu. Przez kilka godzin skup uwagę na swoim dziecku. Spełniaj jego prośby, gdy tylko je wypowie. To wcale nie jest takie proste, jak się wydaje. Ale za to nagle może się okazać, że... szkrab nie marudzi.

• Zwracaj uwagę, gdy dziecko jest wesołe i zadowolone - chwal je, pobaw się z nim albo zacznij rozmawiać. Dzięki temu nauczy się, że dobre zachowanie jest zauważane i nagradzane.

• Gdy widzisz, że dziecko nie ma co robić, nie czekaj, aż zacznie narzekać. Zaproponuj mu jakąś zabawę, wciągnij w rozmowę.

Niepewność

Mały Kamil zawsze ociąga się z wypełnieniem najprostszego polecenia. - Nie umiem - jęczy, gdy ma otworzyć szafkę i znaleźć sobie skarpetki lub wyjąć soczek.

To, co tobie wydaje się proste, dla dziecka nie musi takie być. Powinnaś zatem pomóc mu nabrać pewności siebie.

• Nie wyręczaj malucha, tylko podaj mu dokładne instrukcje, co ma zrobić.

• Zapewnij dziecko, że świetnie poradzi sobie z nowym zadaniem.

• Pochwal malca, nawet jeśli nie spisze się na medal. Doping z twojej strony zmotywuje go do doskonalenia umiejętności.

Kłopoty

Zosia po powrocie z przedszkola nie chce jeść. Narzeka, że nie może trzymać banana albo łyżeczki, bo bolą ją rączki.

Narzekanie na różne bóle, unikanie czynności, które wcześniej nie sprawiały kłopotów, to oznaka, że dziecko ma problemy. Dlatego:

• Zainteresuj się, jak malcowi się wiedzie, gdy nie masz go na oku.

• Porozmawiaj z przedszkolanką lub inną odpowiedzialną za dziecko osobą, aby sytuacje, które w ten czy inny sposób stresują twojego malca, więcej się nie powtarzały.

• Zmień nianię lub przedszkole, jeśli działania nie dają efektu.

Marta Rajska; konsultacja: Helena Turlejska-Walewska, psycholog dziecięcy.

Mam dziecko
Dowiedz się więcej na temat: dziecko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje