Reklama

Reklama

Prawda i mity o inteligencji

Czy rzeczywiście dziedziczy się ją po matce? Dlaczego chłopcy są lepsi z matematyki, a przebojowe dziewczynki mają wyższe IQ? Sprawdź!

Czym tak naprawdę jest inteligencja? Trafną definicję opracował amerykański psycholog Howard Gardner. Stwierdził on, że inteligencja to zespół zdolności, którymi dysponuje dany człowiek. A zdolności te można podzielić na różne grupy: językowe, ruchowe, logiczno-matematyczne, muzyczne, itd. Jakie jest więc zadanie rodziców? Powinniście pomóc swojemu dziecku odkryć, który rodzaj inteligencji jest jego mocną stroną i jak właściwie go wykorzystać. Przedtem warto jednak uporządkować swoją wiedzę na temat rozwoju intelektualnego i tego, co go kształtuje.

Reklama

Na intelekt dziecka większy wpływ wywiera matka.
TAK, ale dotyczy to jedynie pierwszych lat życia malca. W tym okresie to głównie mama się nim zajmuje: karmi go, przewija, bawi się z nim. Dlatego na tempo, w jakim dziecko się rozwija, silniejszy wpływ wywiera zachowanie matki niż postępowanie ojca. Istnieje jeszcze jedna, ciekawa zależność dotycząca wpływu matki na inteligencję dziecka. Okazuje się, że najinteligentniejsi chłopcy mają bardzo opiekuńcze matki. Natomiast bystre dziewczynki mają matki mniej opiekuńcze, ale za to bardziej zachęcające je do samodzielności.

Jedynacy są bardziej inteligentni, bo skupiają na sobie uwagę rodziców.
MIT To nieprawda: z badań wynika, że maluchy, które mają rodzeństwo, są bardziej bystre. Inteligencja rozwija się między innymi poprzez komunikację. Posiadanie brata czy siostry, daje dziecku większe możliwości komunikacyjne. Sprawia, że świat malca jest bardziej różnorodny. Zdarza się, że starsze dziecko wchodzi w rolę "nauczyciela" młodszego rodzeństwa. Dlatego maluchy mające starszych braci i siostry, szybciej niż jedynacy poznają reguły rządzące światem. Rodzeństwo jest w stanie wyjaśnić im wiele rzeczy w sposób bardziej przystępny niż rodzice. Pociechy, które sprawnie posługują się obiema rączkami są bardziej uzdolnione.
TAK Z badań wynika bowiem, że tzw. oburęczność (czyli posługiwanie się zarówno lewą, jak i prawą ręką w równym stopniu) może dawać większe zdolności twórcze. U osób, które mają równie sprawne obie ręce, półkule mózgowe lepiej ze sobą współpracują.

Dzieci, które szybko zaczynają mówić, są bardziej bystre.
MIT Nie zauważono takiej zależności. Mało tego: z badań wynika, że wybitni przedstawiciele nauk ścisłych (np. Einstein, Maxwell) zaczęli mówić później niż ich rówieśnicy (dopiero około 3. r.ż., a zwykle dzieci zaczynają wymawiać zdania ok. 2. r.ż.).

Maluchy, które są nieśmiałe, zwykle bywają mądrzejsze.
TAK To prawda, ale tylko w odniesieniu do chłopców. Okazuje się bowiem, że bardzo inteligentni mężczyźni jako dzieci byli nieśmiali, skryci i mieli problemy w kontaktach z rówieśnikami. Co ciekawe, u płci pięknej jest odwrotnie. Kobiety o najwyższym IQ jako małe dziewczynki są przebojowe, śmiałe i szybko nawiązują kontakty.

Smyk bardzo sprawny fizycznie, jest mniej zdolny umysłowo.
MIT Nie, przekonanie, że "Kto nie ma głowie, ten ma w nogach" jest niesłuszne. Rozwój sprawności fizycznej pobudza bowiem rozwój intelektualny. Dlatego inteligentne dzieci zwykle dobrze radzą sobie również w sporcie.

Chłopcy mają większe uzdolnienia matematyczne.
TAK, to prawda. Chłopaki nie tylko sprawniej i szybciej liczą, ale mają także lepszą orientację przestrzenną (z tego powodu już od małego fascynuje ich oglądanie rozmaitych map). Dziewczynki natomiast mają większą łatwość wysławiania się. Dlatego ich słownictwo jest bogatsze i szybciej od chłopców uczą się języków obcych. Poza tym, dziewczynki lepiej od chłopców rozróżniają kolory. Jednak nie przekłada się to na większe uzdolnienia plastyczne.

Częsty kontakt z dorosłymi dobrze wpływa na rozwój umysłu malca.
MIT To nieprawda. Nie chodzi o częstość kontaktów, ale o jakość tych relacji. Dorosły (nie tylko rodzic, ale także babcia, dziadek, wychowawca), który nawet przez krótki czas poświęca dziecku całą swoją uwagę (rozmawia z nim, odpowiada na jego pytania) wywiera bardziej pozytywny wpływ na rozwój inteligencji dziecka niż ten, który przebywa z maluchem częściej, ale nie nawiązuje z nim głębszego kontaktu.

Telewizja i internet mogą rozwijać intelekt malucha.
TAK Z badań wynika, że dzięki wynalazkom współczesnej cywilizacji (które dają łatwy dostęp do wiedzy ogólnej) z pokolenia na pokolenia inteligencja dzieci rośnie. Warunkiem dobrego wpływu tych mediów jest odpowiedni dobór programów.

Wybitnie uzdolnione dzieci osiągają sukcesy w dorosłym życiu.
MIT Niekoniecznie. Malec, który nauczył się czytać w wieku 2 lat, wcale nie musi w przyszłości zostać prezesem. Aby osiągnąć sukces zawodowy potrzebne są nie tyle zdolności intelektualne, co społeczne (które określa się jak tzw. inteligencję emocjonalną).

dr Marcin Florkowski, psycholog z Uniwersytetu Zielonogórskiego

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje