Reklama

Reklama

41. i 42. tydzień ciąży

Wygląda na to, że malcowi nie spieszy się na świat. Czy oznacza to, że jest dzieckiem przenoszonym? W niektórych przypadkach okazuje się, że niekoniecznie!

Co jest teraz ważne?

Warto pamiętać, że zaledwie 4 proc. dzieci przychodzi na świat w wyznaczonym terminie, a ten, wyznaczony przez lekarza w oparciu o regułę Naegelego, jest jedynie terminem przewidywanym. Ciąża trwająca więcej niż 40 tygodni nie jest niczym zaskakującym - tak się dzieje w ok. 50 proc. przypadków. Ponadto, większość dzieci, które uważa się za "przenoszone" w rzeczywistości wcale taka nie jest - u ok. 70 proc. z nich nieprecyzyjnie wyliczono datę porodu. Maluchy te przychodzą na świat w bardzo dobrej formie. Co z pozostałymi 30 proc.?

Dzieci przenoszone

Reklama

Te dzieci rzeczywiście przebywają w macicy nieco dłużej niż ich koledzy. Gdy przychodzą na świat wyglądają nieco inaczej - mają tzw. rączki praczki, czyli lekko pomarszczone paluszki (takie palce mają dzieci i dorośli, gdy zbyt długo przebywają w kąpieli). Ich skóra łuszczy się, jest popękana, sucha, znajduje się na niej bardzo mało mazi płodowej lub prawie nie ma jej wcale. Mają stosunkowo długie włosy i takie też paznokcie - często rodzą się z twarzą podrapaną własnymi paznokciami (to się zdarza też "terminowym" noworodkom). Mogą też być nieco szczuplejsze niż dzieci urodzone o czasie - przebywając w macicy tydzień lub dwa po terminie z reguły nie przybierają już na wadze (a na pewno nie w tym tempie, co wcześniej), za to zużywają część zapasów zgromadzonej tkanki tłuszczowej. Mniej jest też płynu owodniowego.

U około 10 proc. tych malców łożysko ze starzejącego się stało się niewydolne, więc otrzymują mniej tlenu i substancji odżywczych, m.in. z tego powodu następują spadki tętna, w konsekwencji zwiększa się też ucisk na pępowinę i możliwe będą pewne trudności przy porodzie.

Czasami w ciąży trwającej ponad 40 tygodni zdarza się, że dziecko oddało smółkę do wód płodowych. Wówczas możliwe, że wraz z płynem owodniowym trafi ona do dróg oddechowych malca. Na szczęście w dzisiejszych czasach stan ten nie jest już uznawany za śmiertelne zagrożenie i medycy z pewnością sobie z tym poradzą, ale przez wzgląd na to możliwe będą przejściowe trudności z oddychaniem tuż po porodzie.

Ciąża w 41. i 42. tygodniu

W tym czasie przyszła mama najprawdopodobniej znajduje się już w szpitalu pod obserwacją. Taka ciąża powinna być monitorowana (KTG zwykle wykonuje się codziennie), a w razie potrzeby nastąpi indukcja (wywołanie) porodu. Często to pierwsza ciążą się przedłuża, a u niektórych kobiet to po prostu cecha indywidualna - kolejne ich ciąże też kończą się po terminie.

U kobiet w tym czasie często obserwuje się nieznaczny spadek wagi - ich organizmy produkują już w tym czasie coraz mniej płynu owodniowego, a pojawiająca się zwykle zwiększona potrzeba oddawania moczu sprawia, że ustrój pozbywa się nadmiaru płynów. W efekcie ciężarna traci około kilograma.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje