Reklama

Reklama

Brak przyjaciół szkodzi zdrowiu

"Bycie przyjacielem" jest dużo ważniejsze od "posiadania przyjaciół". Te słowa Leo Bormansa mogą powodować w nas pewnego rodzaju bunt. Przecież będąc osobą asertywną, szanującą siebie, nie możemy być tylko nastawieni na dawanie, na bycie przyjacielem, a niczego nie oczekiwać w zamian. Ale czy na pewno takie przesłanie kryje się za tymi słowami?

Czy nie jest tak, że w dzisiejszych czasach, w których ważniejsze dla nas jest by "mieć" niż "być", liczy się fakt posiadania przyjaciół, najlepiej licznego ich grona, którymi możemy się pochwalić, z których jesteśmy dumni. Natomiast mniejszą wagę przywiązujemy do tego, czy te osoby są naszymi przyjaciółmi... Tylko czy my sami wiemy, kim ten nasz przyjaciel miałby być i jakie cechy posiadać? Czy zastanawiamy się nad tym, na czym polega prawdziwa przyjaźń?

Reklama

Niejedna z nas - osób dorosłych - ma pewnie problem z określeniem cech prawdziwej przyjaźni. Czasami ciężko przyznać się nam nawet przed sobą, że przyjaźń bywa niewygodna, gdy na przykład przyjaciel nie głaszcze nas po główce, tylko pokazuje błędy, które popełnimy albo przepaść, w którą chcemy skoczyć. Robi to, bo się o nas troszczy, ale nie zawsze jest nam to na rękę.  

Jak nauczyć dzieci przyjaźni?

Skąd mamy czerpać wiedzę, z jakim przyjacielem będziemy bezpieczni, czym różni się prawdziwa przyjaźń od tej przelotnej, czasami na pokaz albo fałszywej?  Skoro nie jest to proste, jak w takim razie my - dorośli - mamy nauczyć umiejętnego poszukiwania przyjaciół i bycia przyjacielem nasze dzieci. Leo Bormans - autor przepięknej książki "Przyjaźń. Opowiastki dla dzieci" pokazuje osobom czytającym - i tym mniejszym i tym starszym - jaka powinna być przyjaźń. A przyjaźń jest gwarancją szczęśliwego życia. Autor przekonuje, że nie jest ważne ilu mamy przyjaciół, ale istotne jest, by ci, których nazywamy przyjaciółmi, byli osobami zasługującymi na to, by ich tak nazywać. Czy wiemy i umiemy nauczyć dzieci jak się zaprzyjaźnić, jak tę przyjaźń pielęgnować oraz jak zachowują się prawdziwi przyjaciele? 

Prawdziwym przyjacielem nie jest z pewnością osoba, która rywalizuje z nami, obraża się, gdy nie możemy być do jej dyspozycji, jest zazdrosna, wypomina nam błędy, nie potrafi wybaczyć, bierze nas na litość, wzbudza w nas poczucie winy.

Według Leo Bormansa przyjaciele:  

1. dodają sobie odwagi,

2. dbają o siebie,

3. współpracują ze sobą,

4. pomagają sobie nawzajem,

5. chętnie się razem bawią,

6. traktują przyjaciół swoich przyjaciół jako swoich,

7. są otwarci,

8. czują się bezpiecznie w swoim towarzystwie,

9. chętnie przebywają w swoim towarzystwie,

10.   wzajemnie się dopełniają.

Dlaczego przyjaciele są tak ważni?

Czy zastanawialiście się, czy w dzisiejszej dobie, gdy brak czasu na kontakty z drugim człowiekiem, kiedy mamy wiele alternatyw na spędzenie wolnych chwil oraz na otrzymanie wsparcia z różnych instytucji, przyjaźń nie przeżywa kryzysu? Otóż badania profesora Czapińskiego zaprzeczają naszym przypuszczeniom i potwierdzają wartość przyjaźni dla nas Polaków. Na podstawie wyników badań można wysnuć optymistyczny wniosek, że znajdujemy sposoby do pielęgnowania przyjaźni, a nie preteksty, by ją zerwać. Być może zdajemy sobie sprawę, że nic nie zastąpi prawdziwej przyjaźni i wiemy, jak wiele wnosi ona do naszego życia. 

Wiele badań potwierdza, że przyjaźń jest niezwykle ważna dla naszego życia i dzięki niej możemy stawać się osobami szczęśliwszymi. Czyli nie tylko szczęściem możemy się dzielić z przyjaciółmi, ale i odwrotnie - przyjaciele mogą mieć wpływ na nasze poczucie szczęścia. Okazuje się, że osoby, które mają słaby kontakt z innymi i źle radzą sobie w relacjach interpersonalnych, są narażone na 50-procentowe większe ryzyko śmierci na każdym etapie życia, niż te, które mają przyjaciół. Wnioski z badań dowodzą, że niezależnie od wieku i stanu zdrowia osoby posiadające silniejsze relacje żyją dłużej. 

Gdy nie mamy przyjaciół w naszym ciele mają miejsce procesy, które są podobne do tych, które odczuwamy podczas fizycznego bólu. U osób samotnych stwierdza się podwyższony poziom kortyzolu (hormonu stresu). Podwyższony poziom kortyzolu zachęca nas do poszukiwania towarzystwa. Nie tylko dlatego szukamy wówczas przyjaciół, aby stanowili dla nas wsparcie, ale okazuje się, że sytuacja stresowa - którą przeżywamy wspólnie z przyjacielem - powoduje, że wytwarza się u nas mniejsza dawka kortyzolu. Tak więc przyjaźń działa również na poziomie biologicznym, nie tylko psychologicznym.  

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda i Uniwersytetu Kalifornijskiego stwierdzili, że osoby, które się przyjaźnią są podobne do siebie pod względem genetycznym w takim stopniu, jak gdyby byli kuzynami czwartego stopnia. Można więc powiedzieć, że przyjaźń mamy niejako zapisaną w genach, czyli w naszym ciele.

Wszystkich z Was zachęcamy, aby pielęgnować swoje przyjaźnie, a przede wszystkim nauczyć dziecko rozpoznawania prawdziwych przyjaciół, dzięki czemu z pewnością w swoim życiu będzie szczęśliwsze, a jak się okazuje, również i zdrowsze.  


"Przyjaźń. Opowiastki dla dzieci." Leo Bormans, Wydawnictwo Papilon 2019

Dowiedz się więcej na temat: przyjaźń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje