Reklama

Reklama

Co z tą czapką

"A czapkę masz?" - kto z nas w dzieciństwie nie słyszał tego pytania! Nakrycie głowy przez lata było uznawane jako to, które najbardziej chroni przed zimnem. Czy to prawda?

Okazuje się, że... nie. Książka Kena Jenningsa "Because, I said so!" obala popularny mit. Autor powołuje się na badania przeprowadzone na żołnierzach, wystawionych na mróz bez nakryć głowy. Wyniki tychże badań, jednoznacznie dowiodły, że czapka nie ma aż takiego znaczenia w ochronie przed chłodem, jak do tej pory sądzono. 

Ten fakt potwierdziły również inne eksperymenty amerykańskich naukowców, mówiące, że tylko 10 proc. ciepła ucieka przez głowę. Twarz i szyja są za to pięć razy bardziej wrażliwe na odczuwanie zimn! Stąd, jeśli te części ciała nie są zakryte, wydaje nam się, że szybciej tracimy ciepło.

Reklama

By czuć się komfortowo w chłodny dzień, najlepiej założyć ciepłe rękawiczki i grube skarpety dla ochrony stóp.

Czapka owszem - nie zaszkodzi, jednak najlepiej sprawdzi się w połączeniu z szalikiem. Maseczka mająca chronić nas przed koronawirusem, będzie dodatkowym zabezpieczeniem twarzy przez mrozem. Szukajmy plusów, w naszej skomplikowanej pandemią codzienności.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: czapka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy