Reklama

Reklama

Czego nie mówić kobiecie w ciąży?

Ciąża, zwłaszcza bardziej zaawansowana, ma to do siebie, że jest widoczna. Być może właśnie dlatego bliżsi lub dalsi znajomi, a nawet zupełnie obcy ludzie, czują potrzebę komentowania tego stanu.

Niektórzy odzywają się niepytani, nieproszeni o zdanie, jakby ciążowy brzuch napotkanej kobiety stał się nagle "wspólnym dobrem". Poniżej cytujemy zwroty najczęściej się pojawiające i wskazywane jako wyjątkowo nie na miejscu:

1. "Znajoma miała potworny poród. Opowiem ci o tym."

Trudno to pojąć, ale wciąż zdarzają się osoby, które uwielbiają raczyć przyszłe położnice historiami o porodach z piekła rodem, wszelkich możliwych powikłaniach i chorobach na których nienarodzone jeszcze dziecko z pewnością zapadnie. Jedyna rada to błyskawiczna zmiana tematu, albo unikanie towarzystwa zapalonych gawędziarzy uprawiających czarnowidztwo.

Reklama

2. "To wpadka, czy tak miało być?"

Takie zapytanie to klasyczny przykład wchodzenia z butami do cudzej sypialni - dosłownie! Zwykle pojawia się wtedy, kiedy kobieta w krótkim czasie zachodzi w kolejną ciążę. Nie ma ona obowiązku dzielenia się swoimi planami prokreacyjnymi z mamą, teściową, koleżankami, ani żadną inną osobą postronną. Czy w ogóle istnieje dobra odpowiedź na tak postawione pytanie? Chyba tylko: "Nie powinno cię to interesować".

3.  "Czy to ciąża bliźniacza?"

Pytanie z tej samej kategorii, co :"To ty jeszcze nie urodziłaś?!" oraz "Wyglądasz jakbyś miała za chwilę urodzić". Niektóre przyszłe matki muszą wysłuchiwać takich rzeczy od piątego miesiąca włącznie. Tak się składa, że duży brzuch to nieodłączny element ciążowej sylwetki, więc po co te komentarze?

4.  "Ale przytyłaś!"

Cóż za odkrywcza myśl! Przyrost masy ciała jest nieunikniony podczas ciąży. Trudno żeby kobieta tuż przed rozwiązaniem przypominała wychudzoną piątoklasistkę. Być może czuje się niekomfortowo w swoim zmienionym ciele i doprawdy nie ma potrzeby, by jej o tym przypominać.

5. "Widać, że będzie dziewczynka!"

W domyśle - ale zbrzydłaś! Czyli odwoływanie się do wiecznie żywego ludowego przesądu (halo, mamy XXI wiek!), w myśl którego mające się narodzić dziewczynki zabierają matkom urodę. Nie przecenialibyśmy roli płci dziecka. To nie ona okresowo pogarsza stan matczynej cery, a burza hormonów. Sytuacja odwrotna, tj. wykrzykiwanie haseł w rodzaju: "Wyładniałaś, na pewno będzie chłopak!" też nie jest do końca trafione. Czyli co, wcześniej było tak źle?!

Ta krótka lista z pewnością nie wyczerpuje wszystkich pozycji z repertuaru osób "życzliwych". Znacie jeszcze jakieś zwroty przyprawiające o mdłości, nomen omen, wczesnociążowe? A może ktoś do was skierował takie słowa?

***Zobacz także***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje