Reklama

Reklama

Ojcowie odnajdują się w wychowaniu dzieci?

Między kontrolą a partnerstwem

Skoro natura wspiera ojca w jego roli już od chwili narodzin dziecka, to dlaczego wielu ojców lepiej odnajduje się dopiero w opiece nad starszymi dziećmi? Jednym z powodów jest fakt, że kobiety odsuwają mężczyzn od tego zadania, nie dając im szansy nawiązania bezcennej więzi z noworodkiem, a ich organizmom wytworzenia dodatkowych dawek hormonów.

Reklama

Nawet kiedy młoda matka zdecyduje się zostawić dziecko pod opieką partnera i wyjść na spacer, zazwyczaj natychmiast czuje niepokój i zasypuje ojca telefonami. Nie wynika to ze złej woli, ale z biologii matki. - Prolaktyna była uznawana za hormon typowo żeński. Poza najbardziej znanym wpływem na laktację, odgrywa ważną rolę w otwarciu się i totalnej koncentracji matki na potrzebach dziecka.

Oczywiście chodzi tu o troskę, czułość, ale też swoistą determinację w opiece nad dzieckiem. Jednak badania wykazały, że ciało mężczyzny także produkuje ten hormon. Prolaktynie właśnie, a dokładnie jej działaniu, przypisuje się gotowość i otwarcie młodego ojca na pełen ciepła, głębokiej więzi i troski, wręcz "organiczny" kontakt z noworodkiem i niemowlęciem, jego świadomość potrzeb dziecka i jakość opieki, jaką jest w stanie otoczyć niemowlę.

Wiele zależy od cech uwarunkowanych genetycznie, ale też sposobu, w jaki mężczyzna został wychowany i - co równie ważne - od tego, na ile otoczenie ojca świadomie i przyjaźnie akceptuje tę jego gotowość i potencjał. Wszystkie te czynniki, poprzez kaskadę zdarzeń neurobiochemicznych, stymulują produkcję prolaktyny i oksytocyny.

Ciało robi, co w jego mocy, aby wzmocnić mężczyznę w nowej roli, jaką ma do odegrania - wyjaśnia Paweł Zawitkowski. - Najlepsze, co może zrobić matka, to zachęcać, namawiać i wspierać partnera w opiece nad dzieckiem. Pomagać mu, a jeśli potrzeba, to instruować.

Ale mężczyźni szybko sami znajdują swój sposób, jak najlepiej dziecko utulić, przewinąć itp. - dodaje Justyna Święcicka, psycholog ze Specjalistycznej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej "Uniwersytet dla Rodziców" w Warszawie. Jak młody ojciec może nawiązywać więź z noworodkiem i niemowlęciem?

Przede wszystkim przez swoją obecność przy nim i branie czynnego udziału w początkach jego życia. - Żeby mężczyzna miał przyjemność z tej relacji i miał na nią wpływ, musi uczestniczyć w zajmowaniu się synem czy córką od początku: kąpać, przewijać, usypiać, zabierać na spacery itd. - dodaje Justyna Święcicka.

- Od lat pracuję z niemowlakami, noworodkami i ich rodzicami, i mogę zaświadczyć, że często ojciec lepiej sobie radzi z opieką nad dzieckiem. Teza, że ojcowie lepiej sprawdzają się w kontakcie ze starszymi dziećmi wynika głównie z faktu, że takie dzieci można już wychowywać "zadaniowo", np. uczyć jeździć na rowerze.

Tu łatwiej się spełnić tym mężczyznom, których natura nie obdarzyła taką biologiczną gotowością do opieki, jak innych. Ale i Oni mają prawo i mogą być cudownymi opiekunami niemowląt - mówi Paweł Zawitkowski.

Strata dziecka, strata ojca

Rosyjskie przysłowie mówi: jeżeli żyjesz, nie stawszy się ojcem, to umrzesz, nie będąc człowiekiem. Zaangażowanie ojca w jego rolę jest nie tylko polisą na dobrą przyszłość dziecka, także mężczyźni zyskują w tym szansę na swój rozwój. - Mężczyźni, którzy zdecydowali się przeznaczyć czas i uwagę dla swojego nowo narodzonego dziecka, wiele zyskali, nauczyli się dużo w aspekcie emocjonalnym.

Kiedy słyszę od dorosłych o tym, że nie mieli dobrej relacji z ojcem i o ogromnej, nienasyconej potrzebie tego kontaktu, często myślę, jaka to wielka strata dla tego ojca, który strwonił szansę na rozwój i na tę wspaniałą przygodę, jaką jest ojcostwo - mówi Justyna Święcicka.

"Mężczyzna, który nie angażuje się w relację z niemowlęciem, wchodzi w rolę »zdyskwalifikowanego taty« i coraz częściej zadowala się pracą zawodową i funkcją żywiciela rodziny. Taka sytuacja nie sprzyja rozwojowi jego ojcostwa i utrudnia mu zbudowanie więzi z dzieckiem.

Trudniej mu też uchwycić moment, w którym dziecko nie potrzebuje już tak silnego związku z matką i zaczyna być gotowe do kontaktów z innymi osobami" - pisze psychiatra Grażyna Rymaszewska w artykule "Wpływ relacji z ojcem i matką na rozwój psychiczny dziecka". Na szczęście w polskich rodzinach sporo się zmienia.

Coraz więcej młodych matek chce kontynuować przerwane studia albo wrócić do pracy, co wymusza partnerski podział obowiązków rodzicielskich. W ciągu kilku ostatnich dekad wyraźnie zmienił się też sposób postrzegania ojców uczestniczących w opiece nad niemowlakiem.

- Wcześniej mężczyzna, który zaraz po narodzinach dziecka spontanicznie się nim zajmował, przewijał, przytulał, był traktowany przez otoczenie jak dziwoląg. Dziś większości z nas taka postawa już nie dziwi, więcej, wręcz się tego oczekuje - mówi Paweł Zawitkowski. Do tego doszły zmiany w prawie, ułatwiające ojcom udział w aktywnym towarzyszeniu dziecku już od narodzin.

Polscy ojcowie wspaniale wykorzystują te zmiany - coraz lepiej odnajdują się w swoich rolach i coraz chętniej spędzają czas ze swoimi dziećmi. Nawet ci pracujący zawodowo poświęcają potomstwu średnio 40 minut dziennie. To więcej niż Francuzi (26 minut) czy Belgowie (28 minut) - wynika z raportu OECD. Statystyczni polscy ojcowie pozostający w domu mają dla swoich dzieci stosunkowo niewiele więcej czasu, bo 56 minut dziennie.

Na końcu listy są ojcowie z RPA (8 minut) i Korei Południowej (12). - Coraz większe zaangażowanie ojców w wychowanie obserwuję także w gabinecie, do którego przychodzi znacznie więcej niż dawniej panów z prośbą o radę, pomoc w wychowaniu czy poprawie relacji z dzieckiem.

To panowie o różnym wykształceniu, wykonujący różne zawody. Fakt, że zaczęli przychodzić sami, z własnej inicjatywy, to duża zmiana. Zdarzają się już nawet grupy dla rodziców, w których jest więcej mężczyzn niż kobiet - chwali polskich ojców Justyna Święcicka. Jak w praktyce młody ojciec odczuwa zmiany, które w prezencie na urodziny dziecka dostaje od matki natury?

- W ułamku sekundy rozluźnia pancerz. To taki "pstryk!", jak zapalenie światła w ciemnym pokoju, to działa automatycznie. Do gry włącza się psychika i neurobiologia, spychając na bok nawyki, przekonania czy postanowienia. Nagle mężczyzna staje się innym człowiekiem. I ta zmiana jest totalna - dotyczy relacji z partnerką, nawet sposobu ubierania się i wyglądu cery.

To się dzieje w różnych momentach. Ja poczułem to w chwili, kiedy się dowiedziałem, że zostanę ojcem - opowiada Paweł Zawitkowski. - Jeżeli mężczyzna doceni fakt bycia ojcem, to ojcostwo będzie największą i najcudowniejszą przemianą w jego życiu - dodaje.

Tekst: Monika Maciejewska

Więcej przeczytasz w magazynie Wiem jak działają dzieci.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje