Reklama

Reklama

Pięć błędów, które popełniają rodzice niemowląt

Narodziny dziecka to prawdziwa rewolucja. Zmienia się absolutnie wszystko, od priorytetów po harmonogram dnia. Życie przyspiesza, codzienny grafik wypełnia się po brzegi. Pojawia się morze obowiązków i ocean emocji. Wszystko jest nowe i niepewne, łatwo się pogubić. Na dodatek teoria nie zawsze idzie w parze z praktyką. W rezultacie… Zobacz pięć błędów, które popełniają rodzice niemowląt.

Wpadają w panikę, gdy dziecko płacze

Reklama

Trudno się dziwić, że świeżo upieczeni (ale i zaprawieni w bojach) rodzice wpadają w panikę, kiedy dziecko płacze. Jest to tak samo naturalne jak to, że... niemowlę płacze. Czasem zapominamy, że maluszek tylko w ten sposób może zakomunikować, że chce jeść, pić, ma mokrą pieluszkę, nudzi się, boli go brzuszek czy tęskni za dotykiem mamy. Płacz to sposób dziecka na wyrażenie potrzeb i zwrócenie uwagi.

Co robić, gdy niemowlę płacze? Zawsze warto próbować zachować spokój. Emocje mamy czy taty udzielają się maluchowi, który przecież nade wszystko ceni sobie spokój i poczucie bezpieczeństwa. Z czasem rodzice uczą się rozpoznawać potrzeby dziecka, więc będzie łatwiej.

Jeśli maluch płacze przez ponad godzinę, wymiotuje, ma wysypkę, gorączkę bądź pojawiają się inne niepokojące objawy, należy skontaktować się z lekarzem.

Energicznie bujają maluszka, próbując go uspokoić

Rodzice maluszków, zwłaszcza w sytuacji, gdy tracą głowę bądź wpadają w panikę, bo dziecko płacze, próbują je uspokoić, z zapałem bujając w ramionach. Tymczasem okazuje się, że intensywne kołysanie dziecka na rękach jest dla niego źródłem stresu. Trzeba pamiętać, że nawet lekkie bujanie jest przez odczuwane zupełnie inaczej niż to sobie wyobrażamy. To ogromna stymulacja i zbyt dużo intensywnych doznań. Bywa również niebezpieczne ze względu na ryzyko urazu, zwłaszcza w obrębie głowy i szyi.

Niebezpieczne jest również energiczne bujanie wózka, w którym znajduje się niemowlę czy jeżdżenie po bruku lub wyboistej drodze w celu uspokojenia płaczącego dziecka.

Przegrzewają dzieci

No właśnie. Dzieci czasem płaczą, bo jest im po prostu gorąco. Znasz to? Czapeczka, rękawiczki, skarpeteczki, dodatkowa bluza i jeszcze kocyk? To typowe. Rodzice często, w trosce o zdrowie i komfort maluchów, zwyczajnie przesadzają. Wydaje im się, że leżącemu niemowlakowi musi być chłodno - stąd często przegrzewają dzieci.

Przegrzewanie niemowlęcia nie tylko fatalnie wpływa na jego samopoczucie i odporność, w skrajnych przypadkach może wywołać udar cieplny, ale i może prowadzić do śmierci łóżeczkowej, czyli zespół nagłego zgonu niemowlęcia (SIDS).

Jak sprawdzić, czy dziecku nie jest za gorąco? Temperaturę ciała malucha sprawdza się zawsze na karku, klatce piersiowej lub kończynach. Jeśli okolice te są gorące i spocone, oznacza to, że dziecku jest za ciepło.

Popełniają błędy żywieniowe

Temat karmienia noworodka i niemowlaka to dla rodziców prawdziwe wyzwanie. Czują, że to ważna kwestia, stąd czytają poradniki i przeglądają fora internetowe, słuchają doradców laktacyjnych i dietetyków, do głosu dopuszczają także mamy i babcie. W gąszczu dobrych rad i wiadomości nietrudno się pogubić. W rezultacie rodzice popełniają błędy żywieniowe. Często wiele błędów.

Najczęstsze błędy żywieniowe rodziców niemowląt to:

· budzenie maluszka w nocy do karmienia,

· nieprawidłowe rozcieńczenie/przygotowanie mieszanek,

· zbyt długie podawanie papek,

·  zbyt duża liczba posiłków w ciągu dnia,

·  zbyt duża podaż soków w diecie, duże ilości cukru i soli w diecie,

·  podawanie niemowlęciu zupy ugotowanej na mięsnym wywarze,

·  po wprowadzeniu pokarmów uzupełniających dokarmianie dzieci między posiłkami, szczególnie w nocy,

·  niedostateczna suplementacja witaminy D3, a nawet jej brak.

Właściwe żywienie ma ogromny wpływ na kondycję oraz rozwój fizyczny i psychiczny dziecka. To dlatego tak ważne jest, aby stosować zasady żywienia opracowane przez specjalistów, a w razie wątpliwości konsultować się z zaufanym pediatrą.

Zapominają o higienie jamy ustnej niemowląt

Rodzicom niemowląt wydaje się, że skoro maluszki nie mają zębów, z higieną jamy ustnej można poczekać. Nic bardziej mylnego. Także bezzębnemu niemowlęciu należy przemywać dziąsła wilgotnym gazikiem - i to po każdym posiłku. To najlepszy sposób na uniknięcie próchnicy i grzybicy jamy ustnej (tzw. pleśniawek). Kiedy maluch skończy rok, trzeba mu kupić specjalną szczoteczkę do zębów dla małych dzieci.

Czytaj więcej>>

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje