Przez lata Truman Capote wszystkim dookoła z dumą oświadczał, że pisze "najwybitniejszą powieść epoki". Książka miała opowiadać o grupie najzamożniejszych, najbardziej eleganckich kobiet na świecie. Postacie były fikcyjne, oczywiście... Wszyscy jednak wiedzieli, że ich pierwowzorów należy szukać wśród najbliższych przyjaciółek pisarza - koterii cudownych, błyskotliwych i bajecznie bogatych kobiet, które nazywał swoimi łabędzicami.