Reklama

Reklama

Zdrada? To boli!

- Przepraszam, przepraszam! - przedrzeźniałam go. - I co? I już sprawa załatwiona, tak? W tym momencie wszedł Antoś.

Reklama

- Mamusiu, nie kłóćcie się. Ja będę grzeczny - powiedział płaczliwym głosem.

- Kochanie, to nie przez ciebie się kłócimy - odpowiedziałam.

- A dlaczego krzyczycie?

- Bo tatuś zrobił mi wielką przykrość, choć wiedział, że nie powinien tego robić - piłam do Jarka.

- Kaśka, nie mieszaj do tego dziecka, proszę cię - powiedział mój mąż.

- Wyjaśniam sytuację - szydziłam.

- Antoś, idź do swojego pokoju na chwilę - Jarek zwrócił się do synka. - Chcę jeszcze porozmawiać z mamą.

- Ale nie będziecie krzyczeć? - upewniał się Antoś.

- Postaramy się rozmawiać spokojnie - zapewniał go Jarek. - Kasiu, jeszcze raz bardzo cię przepraszam, zachowałem się podle, głupio, nieodpowiedzialnie. Popełniłem błąd. Proszę, wybacz mi. To był jeden jedyny raz - tłumaczył się Jarek.

- I mam ci uwierzyć? Zdradziłeś mnie. Gdybym nie znalazła jej rzeczy w aucie, nigdy nie dowiedziałabym się, co zrobiłeś! - powiedziałam z pretensją.

- Kasiu, nie chciałem ci o tym mówić, chciałem ci tego zaoszczędzić. To był nic nieznaczący epizod. Ta dziewczyna jest dla mnie nikim. Ty jesteś najważniejsza, ciebie kocham. Nie chcę, żeby z tego powodu coś między nami się zepsuło - kajał się.

- Jarek, zdradziłeś mnie! Czy to do ciebie nie dociera? Nie obchodzi mnie, czy to był jeden raz, czy kilka. Zrobiłeś to, byłeś z inną kobietą i nie ma o czym mówić! Jak mam teraz z tobą żyć? Kochać się, wiedząc, że robiłeś to z inną?

- Kasiu, proszę, błagam - Jarek podszedł do mnie, chciał mnie przytulić.

- Zostaw, nie dotykaj mnie! I wynoś się z domu. Nie chcę cię tu widzieć! Nie wybaczę ci tego! Myślałam, że mogę ci ufać, że kochasz mnie, a ty co? Idziesz z pierwszą lepszą! Nie, nie mogę! To koniec. Wynoś się - krzyknęłam i wyszłam do łazienki. Po chwili usłyszałam trzaśnięcie drzwiami. Rozpłakałam się na dobre. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi.

- Mamo! - wołał Antoś. - Mamo!

- Już idę, synku - szybko obmyłam twarz zimną wodą.

- Gdzie tata poszedł? - zapytał.

- Nie wiem - odpowiedziałam.

Dowiedz się więcej na temat: zdrady

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje