Nie ma diet uniwersalnych

O tym, dlaczego tyjemy i dlaczego diety cud nie działają, a także o skutecznych sposobach na smukłą sylwetkę opowiadają autorzy książki "Mogę schudnąć" Tobiasz Wilk i Agnieszka Płaneta.



Dlaczego tyjemy?

Reklama

Tobiasz Wilk & Agnieszka Płaneta: - Tyjemy od nadmiaru niewykorzystanych kalorii. Mamy też za mało aktywności fizycznej. Coraz mniej wydatkujemy energii a z drugiej strony spożywamy coraz bardziej kaloryczne posiłki. To wszystko się ze sobą łączy.

A jeśli się zdrowo odżywiamy? Czy od zjedzenia góry warzyw przytyjemy?

Na zdrowym jedzeniu też można przytyć, choć odbędzie się to z mniejszym uszczerbkiem dla zdrowia. Są produkty, na których trudno utyć, np. warzywa, produkty pełnoziarniste, które dają uczucie sytości przy stosunkowo niedużej kaloryczności. Trzeba uważać na owoce, bo niektóre zawierają całkiem sporo cukru. Żeby schudnąć suma spożywanych kalorii powinna być mniejsza niż zapotrzebowanie  na te kalorie.

Wydaje się to proste i logiczne, dlaczego więc diety nie działają?

Bo nie ma diet uniwersalnych.

Jeżeli koleżanka schudła na diecie x, to czemu mnie miałaby nie pomóc?

Każdą dietę, każdy sposób żywienia należy dobrać indywidualnie, chociażby z tego powodu, że każdy ma inne zapotrzebowanie kaloryczne, inna budową fizyczną, parametry a to właśnie należy barć pod uwagę przy ustalaniu diety redukcyjnej. Można skorzystać z pomocy dietetyka, trenera personalnego, ale dzięki naszej książce "Mogę schudnąć" można sobie samemu wyliczyć parametry niezbędne do dobrania odpowiedniej diety. Podajemy wzory, sposoby na obliczenie tych parametrów.

Najczęściej popełniane podczas odchudzania błędy to...

Jedzenie za dużo albo za mało.

Na diecie można za mało jeść?

Tak, kiedy stosujemy diety głodówkowe. Kiedy za mało jemy możemy spowolnić metabolizm, wówczas waga "staje" i, mimo że jemy mało, przestajemy chudnąć. W takiej sytuacji trzeba ponownie "nakręcić" metabolizm, czyli paradoksalnie, zacząć więcej jeść. Kiedy jesteśmy długo na diecie metabolizm zawsze będzie zwalniał, wówczas, co jakiś czas, trzeba go pobudzić zwiększając ilość jedzenia i intensywność treningu siłowego (tak, aby nadmiar jedzenia odłożyć głównie w postaci mięśni, a nie tłuszczu). Podczas diety możemy sami sprawdzić, czy nie jemy za mało. Jeśli łączna kaloryczność wszystkich posiłków w ciągu dnia jest poniżej poziomu naszej przemiany materii, to jest to prosta droga do zablokowania metabolizmu i zatrzymania utraty kilogramów. W naszej książce "Mogę schudnąć" podajemy wzory, według którego można sobie obliczyć indywidualny poziom przemiany materii.

Najczęściej jednak problemem jest brak efektu spowodowany nadmiernym spożyciem kalorii. Jeżeli to, co jemy ma wysoką kaloryczność, nawet przy niewielkiej objętości, np. orzechy, słodycze, przekąski może się okazać, że choć nasze posiłki objętościowo są niewielkie, to spożywamy tyle, ile wynosi nasze zapotrzebowanie kaloryczne - wówczas nie schudniemy.

Wspomniał pan o treningach, czy skuteczna dieta musi być połączona z wysiłkiem fizycznym?

Na początkowym etapie odchudzania często udaje się osiągnąć pożądane efekty bez treningu, jednak z czasem każda dieta będzie spowalniała metabolizm, a można go podkręcić właśnie przez aktywność fizyczną.

Wiele kobiet boi się, że po treningach na siłowni będzie miała masę mięśniową jak kulturysta.

Kobietom jest znacznie trudniej niż mężczyznom zbudować okazałą masę mięśniową. Mała ilość testosteronu i wysoka estrogenów powoduje, że synteza białka zachodzi bardzo wolno. Przy normalnych ćwiczeniach na siłowni kobieta nie ma szans na zbudowanie sylwetki kulturysty, może jednak uzyskać jędrność ciała. Żeby uzyskać efekt twardego, jędrnego ciała, trzeba zbudować mięśnie, czyli poćwiczyć z ciężarami.

Podczas aktywności fizycznej potrzebujemy większej liczby kalorii?

Organizm będzie się oczywiście domagał większej ilości kalorii, uczucie głodu będzie więc większe, ale procesowi odchudzania cały czas towarzyszy poczucie głodu i niedobór energii. Ale przecież będąc na diecie redukcyjnej cały czas walczymy z organizmem.

Czy dieta może zaszkodzić zdrowiu?

Diety redukcyjne nie są zdrowe, bo przecież odchudzając się, cały czas walczymy o niedobór energii, a to jest przecież niekorzystne dla organizmu. Największym niebezpieczeństwem jest zbyt niskie "schodzenie" z kaloryczności, np. podczas diet głodówkowych, 1000 kalorii, co może stanowić zagrożenie dla zdrowia. Innym poważnym błędem jest złe zbilansowanie - nadmiar bądź niedobór jakiegoś składnika odżywczego, witamin, mała ilość warzyw i owoców, nadmiar białka w przypadku diety Dukana, brak zdrowych kwasów tłuszczowych, pełnoziarnistych produktów.

Co robić, żeby utrzymać efekt odchudzania?

Efekt jojo występuje po każdej diecie redukcyjnej, jest nieunikniony, bo spowalniamy metabolizm. Jedynym sposobem, by utrzymać zgrabną sylwetkę, która osiągniemy, jest stopniowe wychodzenie z diety odchudzającej, czyli stopniowe dodawanie kalorii i zmniejszanie aktywności fizycznej, treningu aerobowego, który możemy zastąpić treningiem siłowym - w ten sposób ponownie nakręcamy metabolizm. Najważniejsze jest jednak, żeby po zakończeniu odchudzania nie rzucić się na jedzenie, lepiej nawet nie przechodzić od razu na "normalne" jedzenie, a stopniowo dodawać wcześniej zabronione produkty.

Okres takiego wychodzenia z diety zależy od tego, jak długo byliśmy na diecie. Idealnie byłoby, gdybyśmy wyprowadzali się z diety redukcyjnej przez połowę okresu jej trwania, np. okres wychodzenia z diety, która trwała 10 tygodni, powinien wynosić 5 tygodni. Wówczas mamy szansę utrzymać na długo sylwetkę, którą uzyskaliśmy.

Dowiedz się więcej na temat: odchudzanie | diety | zdrowie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje