Reklama

Reklama

Niemowlaku - czas do szkoły!

Bez paniki! Ta szkoła oczywiście, to tak naprawdę szkółka albo raczej kółka... i to na wodzie.

Wszyscy wiemy, jaki w dzisiejszych czasach jest pęd do sukcesu, sławy i bogactwa. Na szczęście tym razem mowa jest o zdrowiu i przyjemnościach.

Zauważyliśmy, że coraz więcej mam i tatusiów szuka dla swych ledwo raczkujących (albo jeszcze nie) pociech kursów pływania dla niemowlaków. Czyżby chcieli mieć w domu kolejną Otylię Jędrzejczak lub następcę Pawła Korzeniowskiego? Nic bardziej mylnego...

W dzisiejszych czasach nowocześni rodzice poświęcają swój czas wolny i pieniądze na wszechstronną stymulację rozwoju ich pociech. Chcąc by w przyszłości były silne, zdrowe i na dokładkę przebojowe prowadzą je na basen już w wieku niemowlęcym.

Reklama

Ale dlaczego akurat na kurs z instruktorem? Czy sami nie mogą z dzieckiem popływać? Okazuje się, że nie jest to takie proste. Rodzice najczęściej nie wiedzą, jak trzymać niemowlaka w wodzie, by nie zrobić mu krzywdy. Jakie zabawy zaproponować, by miały wpływ na jego rozwój? Jakie zabawy są bezpieczne? Ile minut spędzać w wodzie itd. itd. Nie znając dokładnie psychologii i kolejnych faz rozwoju dziecka łatwo zaszkodzić niemowlakowi, a tego żaden z rodziców by nie chciał. Dlatego też decydują się na fachową pomoc instruktorów pływania.

Poza tym przynależność do grupy zobowiązuje. Łatwiej jest im zmobilizować się do wyjścia na basen, kiedy ktoś wyznaczy godzinę i dzień przybycia.Na zajęciach w basenie instruktorzy wykorzystując naturalne dążenie dziecka do uczenia się nowych czynności i jego ciągłą potrzebę bycia w ruchu - uczą rodzica jak bezpiecznie bawić się z dzieckiem w wodzie, a malca oswajają z wodą.

W niektórych basenach wraz z grupą w wodzie pływa nie tylko instruktorka, ale i rehabilitantka. Rodzice "pływają" (czyli bawią się, stoją, spacerują) razem ze swoją pociechą. Grupy najczęściej podzielone są ze względu na wiek dzieci, na maluszki do roku, dwulatki i trzylatki. I w miarę możliwości na takie, które już pływały i takie, które stykają się z basenem po raz pierwszy. Na pierwsze zajęcia rodzić zobowiązany jest przynieść zaświadczenie od lekarza stwierdzające, że dziecko może uczestniczyć w zajęciach na basenie lub informację zawierającą wskazania do rehabilitacji dziecka.

Na czym polegają takie zajęcia? Pierwsze spotkanie to zapoznanie dziecka i rodzica z obiektem tzw. "wycieczka po basenie". Dla maluszka basen to wielki ocean, gdzie jest dużo osób równocześnie, które czynią spory gwar. Porównanie z domową łazienką może być dla nowicjusza zaskakujące, żeby nie powiedzieć szokujące. Zdarza się, że dzieci reagują na ten widok płaczem.

Kolejnym krokiem jest stopniowe oswajanie z wodą. Najpierw nóżka, potem rączka i mnóstwo uśmiechów. W wodzie dla zachęty pływają kolorowe zabawki.

Przez pierwsze 3-4 tygodnie (czyli zazwyczaj trzy/cztery kolejne zajęcia) rodzice i dzieci przyzwyczajają się do basenu. Jeśli po tym czasie maluszek nadal dostaje spazmów na widok wody (co zdarza się rzadko) rodzice powinni zastanowić się czy nadal zachęcać dziecko do pływania z liczną grupą chlapiących i głośno gaworzących kolegów. Te 3-4 tygodnie potrzebne są dziecku do aklimatyzacji, a rodzicowi do nauki prawidłowego trzymania swej pociechy w wodzie.

Rodzice często pytają - co trzeba przynieść na basen? Przede wszystkim:
• 2 ręczniki dla dziecka i jeden dla siebie,
• kosmetyki do mycia,
• strój i czepek dla dorosłego opiekuna,
• specjalne pieluszki dla niemowlaka,
• coś do picia i jedzenia dla dziecka i rodzica.

Pieluszki do pływania można nabyć na niektórych basenach lub w każdym niemal hipermarkecie. (cena paczki to ok. 24 zł., w paczkach w zależności od wagi dziecka jest 10- 12 szt.). Dzieci pływają bez czepków i bez strojów kąpielowych (m.in. dlatego, że stroje ograniczają ruchy stawów barkowych), ale za to te starsze w specjalnych, nadmuchiwanych rękawkach. Takie wesołe harce to wbrew pozorom ciężka praca i często dzieci i rodzice są po niej spragnieni i głodni.

Standardowy kurs pływania dla niemowląt trwa trzy miesiące. Spotkania odbywają się raz w tygodniu. W wodzie dzieci spędzają ok. 30 min.

Pytajcie o temperaturę wody w basenie. Woda w basenie powinna być ciepła, bo dzieci nie pływają wyczynowo, ruszają się tak ja zazwyczaj, bez zwiększonego wysiłku i w chłodnej wodzie mogłyby szybko zmarznąć. W niektórych basenach oferujących pływanie dla niemowląt woda ma temperaturę ok. 32 stopni Celsjusza, a w jacuzzi do którego można się udać po zajęciach nawet 37. Po wyjściu z wody zalecane jest pozostanie na basenie jeszcze przez pól godzinki, aby dzieci mogły ochłonąć i nie poprzeziębiały się.

Dzieci zwykle bardzo lubią zajęcia na basenie. Rodzice poznają nowe możliwości swych pociech, a czasami pozbywają się też własnych ograniczeń (związanych z wodą). Kolejne zajęcia można dokumentować robiąc zdjęcia, czy nagrywając filmy. Z pewnością będą one cenną rodzinną pamiątką.

Kamila Waleszkiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje