Reklama

Chcę iść na spacer!

Malec jest z natury aktywny i ciekawy świata. Dlatego nie ma dla niego większej atrakcji niż wyprawa z mamą czy tatą w poszukiwaniu przygód.

Dzieci uwielbiają spacery! Dzięki nim nie tylko nabierają rumieńców i apetytu, ale mogą również poznawać otoczenie. Zbadać, co w trawie piszczy, jak nisko latają jaskółki, czy kasztany naprawdę są takie twarde i jak szybko spadają liście z drzewa. Tyle wokół się dzieje! Maluchy uczą się poprzez naśladownictwo, a rodzice są pierwszym i najważniejszym wzorem. Jeżeli więc już teraz przyzwyczaicie małego Krzysia do tego, że wolny czas najlepiej spędzać aktywnie, za parę lat nie będziecie narzekać, że nastoletni Krzysiek ciągle siedzi przed komputerem. Postarajcie się zatem, aby codzienny spacer z mamą lub tatą stał się miłym, oczekiwanym przez malca punktem dnia. Raz w tygodniu możecie się natomiast wybrać na dłuższą rodzinną wyprawę. Wybierajcie miejsca, w których rośnie dużo drzew, takie jak park czy las poza miastem. Nawet jeśli malec samodzielnie chodzi, na wszelki wypadek zabierzcie ze sobą wózek. Po godzinie marszu może się bowiem okazać, że mały piechur jest zmęczony i nie ma siły dalej wędrować. Krótki odpoczynek w spacerówce pomoże dziecku odzyskać chęć do maszerowania. Malucha, który nie potrafi jeszcze samodzielnie chodzić, możesz zabrać w nosidełku. Takie rozwiązanie ma wiele zalet. Po pierwsze: możecie sobie zaplanować ciekawszą trasę wycieczki (wózkiem nie wszędzie dałoby się dotrzeć). Po drugie: malec będzie czuł się bardzo bezpiecznie, gdyż mama lub tata przez cały czas będą z nim w bezpośrednim kontakcie. Po trzecie: brzdąc będzie mógł wreszcie obserwować otoczenie nie tylko z perspektywy wózka, ale tak, jakby to on sam wędrował. Pamiętajcie tylko, że dziecko nie powinno przebywać w nosidełku zbyt długo. Dlatego zaplanujcie trasę spaceru czy wycieczki w taki sposób, aby się nie zmęczyło (co godzinę, dwie zróbcie krótką przerwę). Ważną sprawą jest również odpowiedni strój dla malucha. Najlepiej ubrać go na cebulkę i włożyć mu jedną warstwę ubrań więcej niż sobie (brzdąc siedzi nieruchomo, więc szybciej zrobi mu się zimno). Spacery z rodzicami to dla maluszka pierwsze lekcje objaśniania świata, a ty jesteś jego nauczycielem. Opowiadaj zatem malcowi o wszystkim, co widzicie: o drzewach, zwierzątkach i ptakach (możesz zachęcać go, by naśladował ich odgłosy).Ze starszym dzieckiem, które już chodzi, możesz zbierać kasztany albo skakać przez kałuże. To przyda się wam podczas spaceru: - kocyk - możecie przykryć nim malucha lub rozłożyć go na trawie i zrobić sobie piknik; - prowiant - soczek i kanapka albo jogurcik to idealna przekąska dla małego piechura; - osłonka przeciwdeszczowa do wózka lub do nosidełka- przyda się, gdyby podczas spaceru zaczęło padać; - torba z rzeczami dla malca, w której powinny się znaleźć: śliniak, łyżeczka, zapasowe ubranko, dodatkowe pieluchy (jeśli dziecko nadal z nich korzysta), woreczek foliowy na brudną pieluchę, chusteczki do wytarcia buzi, rąk i pupy oraz krem ochronny; - rzeczy dla ciebie: książka lub czasopismo, butelka wody mineralnej, odtwarzacz mp3. Jeśli brzdącowi uda się zasnąć, będziesz mieć czas dla siebie, który możesz wykorzystać na czytanie i słuchanie muzyki.

Reklama
Mam dziecko
Dowiedz się więcej na temat: spacer
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy