Reklama

Reklama

Gdy dziecko nie chce jeść

Zadbaj o atrakcyjne podanie posiłku

Reklama

Dzieci przyciągają żywe kolory i fantazyjne kształty. Wykorzystajmy tę wiedzę w trakcie przygotowywania posiłków. Jeśli danie, które podamy naszemu maluchowi będzie wyglądać atrakcyjnie i interesująco w jego oczach, z pewnością nie pozostanie także obojętny na jego walory smakowe.

Wciągaj malucha w przygotowania

Dzieci uwielbiają się bawić w zabawy związane z czynnościami, jakie codziennie wykonują dorośli. Nierzadko starają się nam "pomagać" na każdym prawie kroku. A czasem samo przygotowanie przez nas posiłku, postawienie go na stole i oznajmienie maluchowi, że obiad jest gotowy nie wystarcza, by go zachęcić do jedzenia. Dużo ciekawsze będzie dla niego konsumowanie potraw, jeśli sam weźmie udział w ich przygotowywaniu. Dlatego dbając o zachowanie odpowiednich środków ostrożności, pozwólmy maluchowi na drobne pomoce w czasie przyrządzania potraw. Czasem wystarczy, ze poprosimy o przytrzymanie czegoś, podanie, umycie - dzieci uwielbiają się taplać w wodzie. Wytłumaczmy dokładnie, czym się w danej chwili zajmujemy. W jakim celu obieramy marchewkę i co z nią potem zrobimy. Czemu ziemniaki gotujemy w wodzie, a rybę smażymy na oliwie? Dziecko zauważone, docenione za swoją pomoc, a wreszcie nasycone informacjami na temat przygotowywania posiłków, z dużo większą chęcią zasiądzie do stołu, aby popróbować swojego po części dzieła.

Atmosfera też jest ważna

Jeśli maluch wie, że w trakcie jedzenia obok jest mama, jest tata i rodzeństwo, wie, że czas wspólnego posiłku przebiega w wesołej, przyjemnej atmosferze duże chętniej będzie zasiadał do stołu. A nierzadko nam rodzicom, zdarza się wywoływać drobne sprzeczki lub prowadzić ożywione dyskusje w trakcie wspólnego jedzenia. Dziecko niczym mały policjant wyczuwa natychmiastowo negatywne emocje mamy i taty i traci chęć do jedzenia. Stąd tak, ważna atmosfera podczas spożywania posiłków. Ma zachęcać malucha, a nie działać odwrotnie.

Podawaj to, co lubi

Każdy maluch ma swoje ulubione potrawy i produkty. Jedne dzieci lubią marchewkę, inne nie znoszą nawet jej widoku, co dopiero smaku. Jeszcze jedne rozkoszują się smakiem duszonej ryby z ziołami, a inne robią tylko na wyczuwalny w powietrzu zapach ryby krótkie "A Fe!" Postarajmy się, zatem tak układać jadłospis, by składał się głównie z tych preferowanych przez naszego małego smakosza produktów. Nie próbujmy też na siłę wprowadzać tych nielubianych składników. Być może okaże się, że nielubiana do tej pory ryba, doskonale smakuje tylko u ukochanej babci, a nie w domu?

Picie po posiłku

Dość powszechnym błędem jest stawianie dziecku na stole tuż pod noskiem kubeczka z kompocikiem, sokiem lub herbatką. Dziecko, które zdecydowanie bardziej będzie wolało napić się niż zjeść cokolwiek, w bardzo szybkim tempie zapełni swój żołądek podanym napojem i nie znajdzie w nim już miejsca na stały posiłek. A wtedy na nic się zdadzą nasze próby zachęty i inne manewry.

Dowiedz się więcej na temat: zabawy | jedzenie | problem | obiad | maluch | dziecko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje