Reklama

Reklama

Im częstsze stosunki, tym większa szansa na... bliźnięta!

Częste uprawianie seksu, jak wiadomo, niesie za sobą wiele korzyści dla obojga partnerów i ich relacji. Nie każdy jednak wie, że dzięki temu łatwiej o ciążę bliźniaczą. Dlaczego tak się dzieje? Wyjaśniamy.

Jak podają statystyki, wśród mam, które w sposób naturalny zaszły w ciążę i urodziły bliźnięta jest sporo pań, które w stanie błogosławionym znalazły się w trakcie sześciu pierwszych miesięcy po ślubie (lub podczas pierwszych miesięcy związku w ogóle). Dlaczego akurat wtedy? Odpowiedź jest prosta. Zazwyczaj to w tym właśnie okresie pary odbywają więcej stosunków seksualnych niż kiedykolwiek później. Co to ma wspólnego z bliźniętami? W takich warunkach łatwiej o tzw. nadpłodnienie - zapłodnienie drugiej komórki jajowej (obok jednej, już zapłodnionej) w tym samym cyklu podczas odrębnego aktu płciowego.

Ustalono, że do takiego dodatkowego zapłodnienia najczęściej dochodzi po 3-4 dniach od pierwszego. 

W ten sposób powstało być może nawet ok. 5-30 proc. bliźniaczych par. W przypadku nadpłodnienia zawsze będą to bliźnięta dwujajowe, ponieważ, co zrozumiałe, zostają zapłodnione dwie osobne komórki. 

Reklama

Znane są też przypadki bliźniąt z różnych ojców. Takie rodzeństwa mogą przyjść na świat, gdy kobieta w krótkim czasie (w odstępie kilku dni) odbędzie niezabezpieczone stosunki seksualne z dwoma różnymi mężczyznami. Tego typu przypadek znany jest polskiej medycynie - kilkanaście lat temu na północy kraju urodziły się bliźnięta, chłopiec i dziewczynka, mające dwóch różnych ojców.

***Zobacz także***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje