Reklama

Karmienie piersią bez problemów

Mleko mamy jest dla niemowlęcia najcenniejszym pokarmem. Już w ciąży można zrobić wiele, by po porodzie mieć go pod dostatkiem i czerpać prawdziwą radość z karmienia. Jak to zrobić? Oto rady naszego eksperta.

Część świeżo upieczonych mam rozpoczyna karmienie piersią bez większych kłopotów. Jednak niektóre kobiety już na początku swej mlecznej drogi napotykają wiele problemów, z którymi trudno jest im sobie samodzielnie poradzić. Osamotnione i pozbawione pomocy zazwyczaj szybko się poddają.

Szacuje się, że w Polsce aż 70 procent młodych mam przedwcześnie kończy karmienie naturalne. Powody ich decyzji są bardzo różne. Kobiety najczęściej wskazują na brak wsparcia, gdy pojawiają się problemy, oraz przyznają, że mają niedostateczną wiedzę o laktacji. Jednak ty nie musisz należeć do tego grona. Już w ciąży zacznij zdobywać jak najwięcej informacji na ten temat.

Reklama

Dzięki temu zawczasu przygotujesz się do karmienia i będziesz mogła uniknąć najczęstszych problemów związanych z podawaniem maluszkowi piersi. A jeśli nawet one się pojawią, będziesz wiedziała, jak szybko sobie z nimi poradzić. Nasz redakcyjny ekspert - Izabela Lenkiewicz, lekarz i doradca laktacyjny ze Szkoły Rodzenia przedPORODEM. pl, podpowiada, co zrobić, by karmić piersią bez problemów dotąd, dopóki będziecie chcieli tego oboje: ty i maleństwo.

Przygotowanie do laktacji

Podczas ciąży w twoich piersiach stopniowo rozpoczyna się produkcja mleka. Nie musisz więc w szczególny sposób przygotowywać ich do laktacji. Jedyne, co powinnaś zrobić już teraz, to zacząć gromadzić informacje o karmieniu piersią. Powodzenie w tej dziedzinie zależy w dużej mierze od wiedzy i umiejętności, które zdobędziesz w czasie ciąży.

Jeżeli zawczasu przygotujesz się do laktacji teoretycznie, po urodzeniu maleństwa będziesz spokojniejsza i pewna tego, że wszystko pójdzie bez problemów. Poniżej znajdziesz szczegółowe wskazówki eksperta, jak krok po kroku zdobyć wszystkie niezbędne informacje i przygotować się do karmienia piersią swojego maleństwa.

Uważaj na rady, które mogą ci zaszkodzić

Wokół karmienia piersią narosło tak wiele mitów, że można z nich spisać opasłą księgę. Z pewnością w twoim otoczeniu znajdzie się grupa osób - mama, teściowa, ciocia czy sąsiadka, które nie będą szczędzić ci dobrych rad. Uważaj, bo czasem te dawane w najlepszej intencji wskazówki sprawiają, że problem z laktacją zamiast się rozwiązać, nasila się.

Przygotuj się też, że w szpitalu możesz nie otrzymać wystarczającego wsparcia. Zdarza się, że niektóre zwyczaje tam panujące nie sprzyjają pozytywnemu rozpoczęciu karmienia piersią, a co gorsze, mogą ten proces czasem skutecznie zakłócić. Dlatego tak ważna jest twoja wiedza w kwestii karmienia naturalnego.

Możesz ją zdobyć, zagłębiając się w lekturę książek napisanych przez specjalistów od laktacji, np. "Warto karmić piersią. I co dalej" Magdaleny Nehring-Gugulskiej lub "Po prostu piersią" Rapley Gill i Murkett Tracey. Gdy będziesz wiedziała, jak prawidłowo przystawiać dziecko do piersi oraz jak pokonywać problemy związane z laktacją, poczujesz się pewna siebie.

Zaangażuj partnera - jego wsparcie będzie bezcenne

W przygotowaniu do laktacji pomocne mogą być też zajęcia w dobrej szkole rodzenia, najlepiej takiej, w której wykłada doradca laktacyjny. Jest to osoba przygotowana na specjalnych kursach do udzielania wsparcia karmiącej mamie.

Na zajęciach nauczysz się m.in. prawidłowych technik przystawiania dziecka do piersi, dowiesz się, jak postępować, by zapewnić niemowlęciu odpowiednią ilość pokarmu. Dobrze by było, gdybyś mogła uczęszczać na te zajęcia razem z partnerem. A jeśli nie jest to możliwe, zainteresuj go tematem karmienia naturalnego.

Rozmawiaj z nim i dziel się informacjami, które zdobywasz w szkole rodzenia lub z poradników dla przyszłych rodziców. A może warto podsunąć mu do przeczytania którąś z wymienionych wcześniej książek?

Wprawdzie to nie on będzie przystawiał dziecko do piersi, ale jeśli pozytywnie nastawi się do tej kwestii i pozna zasady postępowania w przypadku problemów, jego pomoc oraz wsparcie będą dla ciebie nieocenione. Okazuje się, że tatusiowie wyedukowani w kwestii karmienia piersią są dla świeżo upieczonej mamy dobrymi pomocnikami w pokonywaniu codziennych problemów.

Umów się wcześniej z doradcą laktacyjnym

Jeszcze przed porodem możesz spotkać się z doradcą laktacyjnym. Niestety, za tę poradę będziesz musiała zapłacić z własnej kieszeni, ale biorąc pod uwagę późniejsze korzyści, jakie daje karmienie naturalne, ten wydatek na pewno nie pójdzie na marne. Doradca podzieli się z tobą fachową wiedzą na temat laktacji. Rozwieje twoje wątpliwości dotyczące np. kształtu brodawek, wielkości piersi, łączenia aktywności zawodowej z karmieniem piersią, wyboru laktatora itp.

Podpowie ci też, jak rozwiązywać problemy, które mogą pojawić się na początku laktacji, np.: co zrobić, gdy masz nawał pokarmu lub boleśnie poranione brodawki. W drugiej połowie ciąży przysługują ci też bezpłatne wizyty domowe położnej środowiskowej, z którą także możesz porozmawiać o karmieniu piersią. Również po porodzie położna powinna odwiedzić cię kilka razy w domu i udzielić wsparcia (a jeśli zajdzie taka konieczność również poinstruować cię) w zakresie laktacji.

Wybierz szpital wspierający karmiące mamy

Przed porodem upewnij się, czy placówka, w której chcesz rodzić, rzeczywiście jest Szpitalem Przyjaznym Dziecku (sprawdzisz to na www.laktacja.pl), czyli takim, który propaguje i umożliwia rodzącej karmienie dziecka piersią. Zorientuj się, czy jest w nim zatrudniona wykwalifikowana konsultantka laktacyjna oraz czy możesz liczyć na poradę neurologopedy. Pomaga on, gdy maluch ma problem ze ssaniem. Pamiętaj też, że zgodnie z nowymi przepisami w czasie ciąży powinnaś sporządzić plan porodu. Możesz w nim zawrzeć życzenia dotyczące karmienia dziecka w szpitalu.

Oto przykładowe punkty, które powinnaś uwzględnić, przygotowując taki plan:

● Planuję karmić swoje maleństwo piersią.

● Nie chcę, aby moje dziecko było w jakikolwiek sposób dokarmiane albo pojone butelką - nawet glukozą czy wodą, chyba że będą do tego medycznie wskazania.

● Proszę zawsze informować mnie o konieczności dodatkowego pojenia lub dokarmienia mojego maluszka.

● Nie chcę, aby mojemu maluchowi dawano smoczek.

● Chciałabym uzyskać więcej informacji na temat karmienia niemowlęcia piersią.

● Chciałabym skorzystać z pomocy specjalisty od laktacji.

Pierwsze karmienie

Odruch ssania jest u noworodka wyjątkowo silny tuż po porodzie. Dlatego najkorzystniej jest, gdy pierwsze karmienie odbywa się wkrótce po narodzinach. Okazuje się, że noworodki przystawiane do piersi w pierwszej godzinie po porodzie z reguły szybciej opanowują sztukę ssania, a ich mamy dzięki temu niezwykłemu doświadczeniu lepiej radzą sobie z karmieniem naturalnym. Przeczytaj zatem, jak po raz pierwszy przystawić noworodka do piersi - po porodzie naturalnym i cesarce.

Siara, czyli mleko bogate w cenne składniki

Pierwszy pokarm, który noworodek otrzymuje od ciebie, to żółtawa siara. Jest ona wydzielana w małej ilości, ale to wystarczy, bo w pierwszych dobach po porodzie noworodek zjada jednorazowo zaledwie od kilkunastu do kilkudziesięciu jej mililitrów. To mleko zawiera wiele witamin, białka, a w szczególności ciał odpornościowych, które zwalczają drobnoustroje i chronią dziecko przed zakażeniami.

Siara ma też korzystny wpływ na dojrzewanie przewodu pokarmowego oraz innych narządów. Dzięki właściwościom przeczyszczającym przyspiesza wydalanie smółki - pierwszej kupki noworodka. Wczesne karmienie tuż po porodzie jest więc istotne dla zdrowia dziecka. Dlatego bardzo ważne jest, aby maluszek otrzymał tzw. siarę jak najwcześniej i jak najwięcej - liczy się każda jej kropla.

Tuż po narodzinach noworodek uczy się ssać

Zgodnie z najnowszymi przepisami dotyczącymi ciąży i porodu fizjologicznego, powinnaś mieć od razu po narodzinach dziecka zapewniony bezpośredni kontakt z noworodkiem trwający co najmniej dwie godziny (jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych). Oznacza to, że jeszcze przed przecięciem pępowiny maleństwo powinno być położone na twoim nagim brzuchu lub piersiach. Noworodek przytulony do mamy skóra do skóry sam zaczyna instynktownie pełzać w kierunku piersi. Kiedy w końcu dotrze do ciemno zabarwionej brodawki, odwraca w jej stronę głowę, a w ciągu kolejnych minut próbuje ssać.

Najpierw dotyka wargami lub liże brodawkę, a następnie otwiera szeroko usta. Tak więc maluszek właściwie sam przystawia się do piersi. Stwierdzono, że następuje to przeciętnie 49-55 minut po porodzie. W czasie pierwszego karmienia maluch poznaje kształt piersi i brodawki. Uczy się, jak ją uchwycić i ssać. Nawet jeśli jest to tzw. trudna brodawka (płaska lub wklęsła), traktuje ją jako naturalną i przyzwyczaja się do ssania właśnie takiej.

Pierwsze karmienie podczas kontaktu skóra do skóry odgrywa więc ważną rolę w zapoczątkowaniu laktacji. Dlatego gdy okaże się, że szpital, w którym będziesz rodzić, nie praktykuje tego zwyczaju, warto domagać się położenia nagiego malucha na twoim brzuchu i pozostawienia go przynajmniej do zakończenia pierwszego karmienia. To daje szansę na udany początek laktacji.

Cesarskie cięcie nie przeszkadza w laktacji

Niestety, nowe przepisy nie dotyczą porodów niefizjologicznych, czyli odbywających się przez cesarskie cięcie. Dlatego po cesarce tylko w niektórych placówkach jest możliwy kontakt skóra do skóry jeszcze na sali operacyjnej. Jeśli cięcie odbywa się w znieczuleniu ogólnym albo gdy w szpitalu nie ma zwyczaju zapewnienia pierwszego kontaktu w czasie zabiegu, noworodek powinien znaleźć się na brzuchu lub piersiach mamy tak szybko, jak to możliwe.

W przypadku znieczulenia ogólnego powinno to nastąpić, gdy mama wybudzi się i jest w już stanie nawiązać kontakt z dzieckiem. Optymalny czas to od 2 do 6 godzin od porodu. Nie bój się, że nie będziesz miała pokarmu po cesarce. Kobiety, które rodzą w ten sposób, dość często mają takie obawy.

Pokutuje bowiem opinia, że po cesarce jest mniejsza szansa na pomyślny przebieg laktacji. Nawet w szpitalu można usłyszeć opowieści o tym, że w pierwszych dobach po takim porodzie mama nie ma mleka. Nic bardziej błędnego! Nawet niewielka ilość siary zaspokaja potrzeby dziecka w pierwszych dobach życia. Klasyczne mleko w większej ilości pojawia się w piersiach później, zwykle dopiero w 3.-5. dobie po porodzie (wszystko jedno czy naturalnym, czy przez cesarskie cięcie).

Problem z karmieniem możesz mieć dopiero wtedy, gdy rutynowe działania szpitala zaburzą naturalny proces zapoczątkowania laktacji. Zbyt późne przystawianie dziecka do piersi po zabiegu i dokarmianie w tym czasie z butelki to najczęstsze przyczyny problemów z rozbudzeniem laktacji.

Dziecko przy piersi po cesarskim porodzie

Przygotuj się, że w pierwszej dobie po cesarskim cięciu będziesz obolała i trudno będzie ci się poruszać. Dlatego powinnaś poprosić kogoś bliskiego, by asystował ci w czasie przystawiania malucha do piersi. Dzięki pomocy drugiej osoby uda ci się to zrobić efektywnie. Jeśli z różnych przyczyn obecność przy tobie bliskiej osoby nie jest możliwa, personel szpitala powinien służyć ci pomocą w przystawieniu noworodka do piersi.

W pierwszych dobach po zabiegu najwłaściwszą pozycją do karmienia jest leżąca na plecach. Wtedy asystująca ci osoba lub położna powinna położyć na tobie dziecko brzuszkiem do twojego brzucha. Ważne jest, aby zapewnić sobie podparcie (np. podkładając poduszkę) pod rękę podtrzymującą dziecko, czyli tą od strony piersi, którą aktualnie jest karmione.

Z czasem, gdy poczujesz się bardziej sprawna, możesz zastosować jakieś podwyższenie pod plecy i karmić podobnie, ale w pozycji półleżącej. Kolejną pozycją zalecaną po cesarskim cięciu jest leżąca lub półleżąca na boku. Jednak ze względu na bolesność okolicy rany, nie każda mama tuż po porodzie czuje się w tej pozycji komfortowo. Gdy po kilku dniach od zabiegu poczujesz się już na siłach, by karmić na siedząco, wybierz pozycję spod pachy. Dziecko jest wtedy bokiem zwrócone do boku mamy (nie uciska na ranę po zabiegu), a jego nóżki znajdują się pod pachą.

Pokonujemy problemy

Przez pierwsze dni czy tygodnie karmienia piersią możesz odczuwać ból piersi. Wiele mam ma też wtedy obawy, czy dziecko otrzymuje odpowiednią ilość mleka. Dzięki prostym sposobom pokonasz wszelkie trudności.

Nawał pokarmu: Jak go opanować?

Mniej więcej w 3.-5. dobie po porodzie następuje zwiększenie ilości mleka. Wtedy piersi stają się pełne i ciężkie, ciepłe i tkliwe. Jest to zjawisko zupełnie normalne, jednak od właściwego postępowania w tym czasie zależy, czy nie wystąpią powikłania. Dlatego kiedy poczujesz, że piersi robią się twarde, przystawiaj do nich dziecko, nawet jeśli się tego nie domaga, dbając o prawidłową technikę. Po karmieniu możesz zastosować zimne okłady.

Jeśli maluch nie może uchwycić brodawki, zmiękcz pierś, ściągając kilka mililitrów pokarmu przed karmieniem. Gdy niemowlę nie ma już ochoty na ssanie mleka, odciągnij je ręcznie lub laktatorem. Nie opróżniaj piersi do końca, lecz do momentu, aż poczujesz w nich rozluźnienie. W przeciwnym razie nastąpi zwiększenie produkcji mleka i powstanie błędne koło.

Czy się najada: Jak to sprawdzę?

W pierwszych tygodniach życia niektóre niemowlęta chcą być przy piersi niemal na okrągło. Inne zaś zgłaszają potrzebę jedzenia co 3-4 godziny. Niektóre z nich ssą 10-15 minut, inne spędzają przy piersi nawet 45 minut. Jak więc stwierdzić, czy dziecko się najada?

Możesz być pewna, że otrzymuje ono odpowiednią ilość mleka, gdy:

● w pierwszych tygodniach karmisz malucha minimum 8 razy w ciągu doby,

● spędza on przy piersi minimum 10 minut, aktywnie ssąc,

● moczy co najmniej 6 pieluch na dobę i robi od kilku do kilkunastu papkowatych kupek. Oprócz tego jest aktywny i zadowolony, najczęściej sam domaga się jedzenia. Jeśli te kryteria są spełnione, a ty nadal masz wątpliwości, powinnaś zważyć dziecko w przychodni.

Gdyby okazało się, że słabo przybiera na wadze, nie zaczynaj rozwiązywania problemu od podawania mleka sztucznego. To zmniejszy ilość wytwarzanego pokarmu. Zamiast tego częściej przystawiaj dziecko do piersi, zwłaszcza w nocy (mleko wtedy wytwarzane jest bardziej kaloryczne). Jeśli to nie pomoże, rozpocznij odciąganie pokarmu, by pobudzić produkcję mleka.

Wykonuj je od razu po karmieniu lub pomiędzy nim. Z każdej piersi ściągaj mleko przez około 15 minut, nawet gdy przestaje już lecieć.

Ból brodawek: Jak go złagodzić?

Przez kilka dni po porodzie możesz odczuwać tkliwość brodawek. To także normalny, częsty objaw. Jednak gdy ból nasila się i rozciąga w czasie oraz gdy brodawki robią się czerwone i tworzą się na nich pęknięcia, może to świadczyć o złej technice karmienia. Przystawiając malucha do piersi, zwracaj uwagę, by prawidłowo ją uchwycił. Po karmieniu posmaruj brodawki kilkoma kroplami pokarmu wyciśniętymi z piersi. Staraj się jak najczęściej je wietrzyć, ale nie myj ich częściej niż raz dziennie.

Możesz też smarować brodawki maścią. Wybierz taką, której nie trzeba zmywać przed karmieniem, np. Bepanthen, Maltan. Pomocne są też cienkie, silikonowe nakładki na brodawki. Jednak stosuj je w wyjątkowej sytuacji, przez krótki czas. Używane zbyt długo mogą być przyczyną zaburzeń w przebiegu laktacji.

Wyjście z domu: A co z karmieniem?

Kiedy będziesz chciała gdzieś wyjść bez dziecka i odciągniesz dla niego pokarm, ważne jest, by mleko nie zostało podane w butelce z tradycyjnym smoczkiem. U niemowląt w pierwszych tygodniach życia dość często dochodzi do zaburzenia odruchu ssania piersi z powodu smoczka. Z tego względu do nakarmienia dziecka lepiej używać innych metod. Można podać mu mleko zwykłą łyżeczką, podtrzymując jedną ręką jego główkę.

W aptece lub niektórych sklepach z akcesoriami dla dzieci kupisz też specjalny kubeczek do karmienia niemowląt lub silikonową łyżeczkę, połączoną z butelką na pokarm - nie zakłócają one u maluszka ssania. Do podawania mleka można również użyć np. Calmy. Jest to butelka z dozownikiem pokarmu, który też nie zaburza umiejętności ssania.

Zdrowa dieta karmiącej mamy

Pewnie często słyszałaś opinie, że większości dań nie możesz jeść. To nieprawda. Do produkcji mleka potrzebne są różnorodne składniki. Dlatego podczas laktacji twoje menu musi być urozmaicone. Układając je, najlepiej kieruj się zdrowym rozsądkiem. Wybieraj do przygotowania posiłków produkty zdrowe, mało przetworzone i dobrej jakości. Nie odmawiaj sobie czegoś tak na wszelki wypadek, by uchronić niemowlę przed alergią.

Jednak w trakcie karmienia obserwuj jego reakcje, bo niektóre produkty mogą powodować u dziecka niekorzystne objawy. Jeśli po czymś, co zjadłaś, maluch jest niespokojny, ma kolkę lub wysypkę, dopiero wtedy możesz daną rzecz odstawić na jakiś czas.

Warto jeść...

● różnorodne pieczywo, kasze i płatki;

● mleko i jego przetwory;

● jaja, chude mięso, ryby;

● produkty zbożowe;

● masło, oliwę z oliwek oraz inne oleje roślinne;

● warzywa i owoce, zarówno świeże, jak i suszone;

● pij także dużo wody o średniej lub wysokiej zawartości minerałów.

Uważaj na...

● dania typu fast food, chipsy, paluszki, solone orzeszki ziemne, krakersy,

● ciasta oraz słodycze pochodzące z cukierni;

● produkty w puszkach;

● kawę, czarną herbatę (możesz je pić jedynie w małej ilości);

● alkohol (sporadycznie możesz wypić odrobinę czerwonego wina tuż po karmieniu, ale lepiej żebyś zrezygnowała z niego w ogóle);


Czy prawidłowo przystawiasz maleństwo?

Aby laktacja przebiegała bez zakłóceń, ważny jest sposób, w jaki noworodek chwyta i ssie brodawkę. Niektórym dzieciom wychodzi to od razu dobrze, jednak część musi się tego dopiero nauczyć. Dlatego powinnaś od razu korygować błędy. w przeciwnym razie utrwalą się i doprowadzą do pojawienia się problemów z karmieniem.

 Noworodek dobrze przyssie się do twojej piersi, gdy w odpowiedni sposób ułożysz go przy sobie.

Pamiętaj o tym, by:

● Głowa dziecka była na wysokości piersi, a buzia naprzeciwko brodawki.

● Jego brzuszek powinien przylegać do twojego brzucha.

● Maluszek musi mieć proste plecy, a jego główka nie może się przechylać w przód, w tył lub też na boki.

Maluszek ssie pierś prawidłowo, gdy:

● Jego czubek nosa i broda dotykają piersi.

● Wargi ma wywinięte na zewnątrz.

● Duża część otoczki brodawki piersiowej znajduje się w buzi niemowlęcia i nie marszczy się.

● Policzki maluszka nie zapadają się podczas ssania.

● Słyszysz odgłos połykanego pokarmu, ale ssanie odbywa się cicho, bez takich dźwięków, jak cmokanie czy chrząkanie.

● Nie odczuwasz bólu w czasie ssania, a jedynie lekkie pociąganie.

Dziecko ssie nieprawidłowo, gdy:

● Jego buzia nie jest szeroko otwarta, zaś broda nie dotyka twojej piersi.

● Podczas ssania policzki maluszka są wciągnięte do wewnątrz.

● Wargi są mocno zaciśnięte lub wciągnięte do wewnątrz buzi.

● Więcej otoczki brodawki widać pod dolną wargą.

● Zauważasz, że maleństwo ssie szybko i płytko, a także słyszysz, że smyk mlaska, cmoka i chrząka.

● Czujesz ból lub dyskomfort w piersi.

Gdzie szukać wsparcia i pomocy?

Czasem, mimo najlepszej wiedzy na temat laktacji, i tak mogą pojawić się problemy, z którymi trudno samej sobie poradzić. W takiej sytuacji pomoc oraz wsparcie otrzymasz od wykwalifikowanej konsultantki laktacyjnej. Najlepiej jeszcze przed porodem ustal, gdzie najbliżej twojego miejsca zamieszkania znajduje się poradnia laktacyjna lub zdobądź kontakt do konsultantki, która przyjeżdża z wizytą domową (niestety, będziesz musiała za nią zapłacić).

Adresy i numery telefonów do tych poradni, działających w całej Polsce, możesz znaleźć na stronach:

● www.laktacja.pl (strona Komitetu Upowszechniania Karmienia Piersią);

● www.fpkp.pl (strona Fundacji Promocji Karmienia Piersią); Oddziały położnicze wbijają też do Książeczki Zdrowia Dziecka pieczątkę z kontaktem do najbliższej poradni laktacyjnej - jednak konsultacje u pracujących tam specjalistów - doradców laktacyjnych są płatne.


Tekst: Izabela Lenkiewicz, lekarz, doradca laktacyjny, założycielka internetowej szkoły rodzenia przedPORODEM.pl

Mam dziecko
Dowiedz się więcej na temat: karmienie piersią

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama