Reklama

Reklama

Z wizytą u psychiatry

A jednak – ciebie też to spotkało. W myślach powtarzasz sobie: „Co zrobiłam nie tak?” i wyciągasz z przeszłości błędy wychowawcze, które być może są zwykłymi potknięciami, ale teraz je demonizujesz. „Dlaczego nas to spotkało? Czy naprawdę nie da się uniknąć TEJ wizyty?”.

U specjalisty stawiasz się o umówionej godzinie. Nie wcześniej i nie później, wiadomo, koronawirus, trzeba zminimalizować ryzyko. W poczekalni jednak trafiasz na inną mamę, która również szuka pomocy dla swojego nastolatka. Nie patrzycie sobie w oczy.

Reklama

Zwykłe "dzień dobry" wypowiedziane przez maseczkę zbyt cicho, świadczy o poczuciu wstydu. Siadacie naprzeciwko siebie, ale udajecie, że was tu nie ma. Tak jak nie ma gazet w poczekalni, by ukryć się w nich udając czytanie. Na ścianie zalecenie, by nie korzystać z telefonów komórkowych, nie możecie zasłonić się nawet małym ekranikiem. Zostają czubki butów.

Tak naprawdę zerkacie jednak na dzieci. Czy są w podobnym wieku? Czy przyszły tu z podobnym problemem?

Przypominasz sobie, jak chodziłaś do najbliższej przychodzi na wizyty kontrolne, na szczepienia i bilanse. Uświadamiasz sobie, że tamto doświadczenie było czymś zupełnie przeciwnym do tego, które przeżywasz teraz. Ileż rozmów przeprowadziłaś z innymi mamami! Iloma spostrzeżeniami się z nimi podzieliłaś! Skąd wiedziałabyś o dobrym żłobku, czy przedszkolu, gdyby nie one.

Dzisiaj w tej poczekalni łączy cię z drugą matką poczucie wstydu.  

Robisz to dla dziecka, nie dla siebie  

Polacy boją się chodzić do psychiatry. Tak mówią badania, oni sami też tak mówią. Boją się, że zostaną posądzeni o "bycie nienormalnym" albo "słabym". Wstyd powoduje, że nie myślimy racjonalnie. Na pierwszym miejscu stawiamy to, co pomyślą o nas inni - nie to, że potrzebujemy specjalistycznej pomocy. Powiedzieć, że czas pandemii jest trudny dla wszystkich, to nic nie powiedzieć.

Są wśród nas tacy, którzy mają silne resilience. Termin ten ukuł znany neuropsychiatra Boris Cyrulnik. Sam przeszedł traumę II wojny światowej, stracił obydwoje rodziców, ukrywał się w wielu rodzinach, bo był żydowskim dzieckiem. A jednak trudne dzieciństwo nie odebrało mu marzeń, które później zrealizował. Naukowiec twierdzi, że niektórzy z nas mają silne poczucie resilience - są niczym ostryga, do której dostaje się ziarenko piasku. Ziarenko jest na tyle bolesne, że ostryga, by się chronić, wytwarza substancję perłową. Prawdziwa perła powstaje na bólu wodnego stworzenia.

Są wśród nas tacy, których złe doświadczenia hartują. Powtarzają zdanie Nietzschego, że co cię nie zabije to cię wzmocni, niczym swoje motto życiowe. Są też wśród nas tacy, których zabije to, co nie wzmocni, a sami po trudnych doświadczeniach nie są w stanie się podnieść. Do nich w dużej mierze należą dzieci i nastolatki, których mózg cały czas jest w silnej przebudowie.

Jeśli więc trafiasz ze swoim dzieckiem do gabinetu psychiatry, nie znaczy to, że jesteś złym rodzicem i zniszczyłeś potomkowi życie. Wręcz przeciwnie - to dowód na to, że jesteś rodzicem uważnym i bardziej niż opinia innych interesuje cię twoje dziecko.

***

Samochód 20-lecia na 20-lecie Interii!

ZAGŁOSUJ i wygraj ponad 20 000 złotych - kliknij.

Zapraszamy do udziału w 5. edycji plebiscytu MotoAs. Wyjątkowej, bo związanej z 20-leciem Interii. Z tej okazji przedstawiamy 20 modeli samochodów, które budzą emocje, zachwycają swoim wyglądem oraz osiągami. Imponujący rozwój technologii nierzadko wprawia w zdumienie, a legendarne modele wzbudzają sentyment. Bądź z nami! Oddaj głos i zdecyduj, który model jest prawdziwym MotoAsem!

Zobacz również:

Dowiedz się więcej na temat: kryzys nastolatka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje