Reklama

Reklama

Co kraj to obyczaj...

Jesteś ciekawa, co jedzą niemowlęta w innych państwach? W takim razie zabieramy cię w kulinarną podróż dookoła świata!

Pediatrzy w Polsce radzą, by przez pierwsze 6 miesięcy życia niemowlę było karmione wyłącznie piersią. Polskie mamy przestrzegają tych zaleceń! Jak pokazują badania przeprowadzone w 2006 roku przez firmę Synovate, Polki karmią piersią średnio przez 7 miesięcy. Od 5.-6. miesiąca życia dziecka powoli rozszerzają jego dietę, wprowadzając nowe pokarmy. Jako pierwszy posiłek uzupełniający, zazwyczaj podają brzdącowi papkę jarzynową przygotowaną z marchewki. Stopniowo dodają do zupki inne warzywa (np. pietruszkę, ziemniak), a także łyżeczkę mięsa ugotowanego osobno. Zwykle jest to kurczak, indyk, cielęcina, królik. W Polsce pierwszym owocem, którego maluszek może spróbować, jest drobno starte jabłko. A jak wygląda dziecięce menu w innych regionach świata?

Reklama

Prosto z piersi

Mamy na całym świecie przestrzegają podobnych zasad żywienia niemowląt, jakie panują w Polsce. To znaczy: najpierw karmią maluchy piersią, potem podają im mleko modyfikowane i rozszerzają ich dietę o nowe produkty. Jednak niektóre potrawy i zwyczaje żywieniowe są inne niż u nas. Jeśli chodzi o okres trwania karmienia naturalnego, to pierwsze miejsce bez wątpienia zajmują Eskimoski, które podają swoim pociechom pierś aż do 12. roku życia! Tam, gdzie mieszkają, trudno dostać świeżą żywność, a mleko kobiety jest dla dziecka najbardziej bezpiecznym i najzdrowszym pokarmem. Również długo, choć nie aż tak jak Eskimoski, karmią piersią Szwedki.
Pediatrzy w tym kraju radzą, by podawać maluchowi pokarm naturalny przynajmniej do końca 6. miesiąca, a jeśli to możliwe - nawet do roku. I Szwedki stosują się do tych wskazówek. Mało tego, karmią piersią we wszystkich miejscach publicznych i nikt krzywo na to nie patrzy! Turczynki, Tajki, Rosjanki, Ukrainki, Włoszki i Brytyjki także chętnie przystawiają swoje maleństwa do piersi. W tych krajach karmienie naturalne - uważane za najzdrowszy i najlepszy sposób żywienia maluszka - też jest zalecane przez pierwsze 6 miesięcy życia dziecka. Mieszkanki Wielkiej Brytanii uczestniczą nawet w specjalnych kursach, podczas których uczą się, jak prawidłowo przystawiać maleństwo do piersi.

Natomiast Niemki i Francuzki niechętnie karmią piersią, chociaż i tutaj specjaliści zalecają niemowlętom do 6. miesiąca pokarm mamy. Zamiast piersi, Francuzki i Niemki wolą podawać swoim pociechom, zwłaszcza rano, mleko modyfikowane. Z karmienia naturalnego szybko rezygnują także Irlandki, które już od 3. miesiąca dają maluchom butelkę. Natomiast w Chinach niewiele kobiet decyduje się na karmienie piersią. Tutaj jest to postrzegane jako symbol przynależności do ubogiej warstwy społeczeństwa. Dlatego ostatnio w Chinach do łask wracają mamki, a posiadanie takiej osoby w domu świadczy o wysokim statusie rodziny. W rolę mamki wcielają się świeżo upieczone mamy, które pochodzą z biednych rodzin. Odstawiają swoje dziecko od piersi i za godziwą opłatą karmią naturalnie niemowlęta bogatych Chinek.

Pierwsza łyżeczka

Jej zawartość jest różna i zależy od kraju, z którego niemowlę pochodzi. Jednak najczęściej są to przetarte warzywa i owoce. Mały Włoch zaczyna swoje "dorosłe" menu od jabłka, a Niemiec od tartej marchewki. Z kolei w Kanadzie dziecku podaje się kleik ryżowy lub owsiany. Tam panuje też

zasada, że najpierw do diety malucha wprowadza się warzywa, a dopiero potem owoce. Również Brytyjczyk jako pierwszy "poważny" posiłek dostaje kleik ryżowy, a potem przeciery ze słoiczka. Z gotowych dań chętnie korzystają też mamy w Irlandii, Holandii, Niemczech i Francji. Natomiast na Ukrainie, w Belgii i Szwajcarii kupne posiłki są mało popularne.

Na talerzu

Po pierwszej łyżeczce przychodzi czas na bardziej złożone dania. Ciekawe, co maluchy dostają na swoim talerzu?

- Afryka. Dieta niemowląt jest oparta wyłącznie na zdrowych, naturalnych składnikach. Mali Afrykańczycy zwykle jedzą gotowane na parze liście fasolnika chińskiego (są one podobne do szpinaku), wymieszane z prosem i owsiankę. Taki posiłek daje maluchowi zastrzyk energii na cały dzień.

- Bułgaria. Tutejsze maluszki najczęściej jedzą cielęcinę z warzywami albo mięso królika, podane z anyżkiem i koprem. Podobno smakuje wyśmienicie.

- Chiny. Jeśli myślisz, że chińskie niemowlęta zajadają się ryżem ze słodko-kwaśnym sosem, to się mylisz. Dzieci otrzymują pożywny, łatwy do przygotowania posiłek. Zwykle jest to makaron z rybą i gęstym sosem brokułowym. Natomiast do picia maluszek dostaje ziołową herbatkę z kwiatów lipy lub rumianku.

- Czechy. Maluchy z tego kraju mają dwie ulubione potrawy. Jest to duszony królik, podany z brokułami i ryżem albo makaron z sosem pomidorowym i niewielką ilością cielęciny.

- Japonia. Choć najbardziej znaną japońską potrawą jest sushi, niemowlętom raczej nie podaje się tego do jedzenia. Jednak ich menu, tak jak i cała kuchnia japońska, zawiera wyłącznie zdrowe składniki. Japonki serwują swoim brzdącom posiekany korzeń łopianu (ma słodki smak, podobny do pasternaku), flądrę i duszony szpinak.

- Meksyk. Mamy w tym kraju podają swoim pociechom dużo świeżych owoców, głównie guawę i mango. Zawierają one sporo wartościowych składników odżywczych - przede wszystkim witaminę C.

- Niemcy. Jako naród są pedantyczni i cenią sobie porządek. Wszystko mają zaplanowane i nie lubią, gdy coś wymyka im się spod kontroli. Takich zasad przestrzegają też w kuchni. Godziny posiłków są tu ściśle określone: maluszek dostaje śniadanie o godzinie 8, obiad o 12.00, a kolację o 18.00. A to, co je, jest dietetyczne. Na jego talerzu zwykle pojawia się gotowany królik z fasolką albo duszona dynia z ziemniakami lub ryżem.

Dziękujemy mamom z forum, mieszkającym na stałe za granicą, za informacje wykorzystane w tym artykule.

Iwona Jankowska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje