W mediach zawrzało po tym, jak okazało się, że do rezerwatu „Mewia Łacha” w Gdańsku włamali się turyści i robili sobie zdjęcia z ptakiem, biorąc go na ręce. Niestety po tym zdarzeniu zwierzę nie przeżyło. Sprawę bada policja, ale to nie pierwsze takie zachowanie, przez które dzikie zwierzęta cierpią.