Artyści polskiej estrady bardzo często narzekają w mediach na niskie emerytury, sugerując, że stali się kozłami ofiarnymi systemu. Niestety w wielu przypadkach artyści sami są odpowiedzialni za taki stan rzeczy, ponieważ przez kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt lat swojej działalności nie zadbali o odprowadzanie odpowiednich składek na świadczenie emerytalne. Wyjątkiem jest jednak pewien gwiazdor disco-polo.