- Kobiety, które całe swoje życie poświęcały dla Kościoła, są moimi „muzami” i moim wsparciem. Ich cierpienie, ich odrzucenie, ich dyskryminacja, jakich doświadczyły tylko ze względu na swoją płeć, daje mi siłę, by coś zmienić - mówi pastorka Monika Zuber.