Reklama

Reklama

Ropnie, wędrujące guzy. Powikłania po powiększaniu piersi wypełniaczami


Reklama

Z informacji producenta o preparacie Aquafilling/Los Deline  wynika, że składa się on w 98 proc. z soli fizjologicznej i w 2 proc. z poliamidu. Wstrzyknięty do piersi utrzymuje się od 5 do 8 lat, metoda według producenta jest bezpieczna i nieinwazyjna, a do codziennych zajęć można wrócić już po dobie od zabiegu. Podaje, że istnieją wskazania do usunięcia preparatu, ale na grupie 112 badanych kobiet one nie wstąpiły. Te wskazania to rozwój procesu zapalnego w obrębie piersi czy przemieszczanie preparatu poza obręb gruczołów piersiowych. Producent przekonuje, że metoda daje dobry efekt i jest alternatywą do zabiegu wszczepienia implantów.

W sieci znaleźć można fora, na których kobiety dzielą się swoimi doświadczeniami po zabiegu z zastosowaniem preparatu Aquafilling. Opisują ropnie, cysty, przemieszczające się guzy, zakażenie gronkowcem, a nawet amputacje piersi w wyniku powikłań. Kilka takich spraw trafiło do sądu - przewlekły stan zapalny sprawia, że pacjentki nie są w stanie normalnie funkcjonować, podnosić rąk, biegać czy spać. Czekają je kolejne operacje. Niektóre z nich trafiły na stół operacyjny w stanie zagrożenia życia. Chirurdzy ostrzegają przed stosowaniem jakichkolwiek płynnych wypełniaczy wstrzykiwanych bezpośrednio do piersi.

Dr Mateusz Zachara opublikował na Instagramie film z oczyszczania piersi po zaaplikowaniu preparatu. Napisał: "Preparat jak i sposób podania dewastuje okoliczne tkanki, rozrywa mięśnie, znajduje się w różnych płaszczyznach - nad mięśniem, pod mięśniem, w gruczole, w tkance tłuszczowej, pod skórą. Nie ma możliwości usunąć go całkowicie, ponieważ wgryza się w okoliczne tkanki, powoduje w nich zwapnienia i zrosty. Migruje również zgodnie z prawem grawitacji w miejsca, gdzie być nie powinien, co zmienia bardzo niekorzystnie kształt piersi". 

Dowiedz się więcej na temat: Piersi | zdrowie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje