Reklama

Reklama

Wspólne zabawy na dworze

Weekendowy wypad na łono natury czy codzienny spacer to doskonała okazja, aby poszaleć ze smykiem. Nie przegap jej, bo to dla malca nie tylko rozrywka, ale i porcja zdrowia.

Wszystkie dzieciaki, niezależnie od wieku, uwielbiają się bawić. To ich sposób na poznawanie i oswajanie świata. W zabawie kształtują się dziecięce uczucia, myślenie, a także ciało. Harce na świeżym powietrzu to forma aktywności, która przynosi dziecku same korzyści - jego dotleniony organizm lepiej funkcjonuje, mózg dobrze się rozwija, a na buzi pojawiają się zdrowe rumieńce. Ruch w promieniach letniego słońca świetnie też odpręża, zwłaszcza jeśli maluch może poszaleć z mamą lub tatą. Zabawa z rodzicami buduje bowiem w dziecku poczucie więzi, przeświadczenie, że jest przez swoich bliskich kochane. Ciekawie spędzony czas na powietrzu świetnie wpływa na całą rodzinę! Brzdącowi przynosi spontaniczną radość, a tacie i mamie pomaga uwolnić się od trosk i odreagować nagromadzony stres. Dlatego postaraj się każdego dnia choć kilka chwil spędzić z dzieckiem w parku, w lesie czy na podwórku.

Reklama

Rodzinne harce od zaraz

Aby zorganizować udaną zabawę, wcale nie potrzeba wyszukanych rekwizytów. Wystarczy piłka, skakanka, kawałek sznurka, kreda i oczywiście nieco rodzicielskiej inicjatywy. Będziecie się bawić lepiej, jeśli dostosujesz grę do wieku, potrzeb, a także możliwości dziecka. Nie może być dla niego zbyt trudna, gdyż maluch szybko się zniechęci i znajdzie sobie prostsze zajęcie. Pamiętaj też, że planując dłuższe harce na dworze, koniecznie trzeba się do nich odpowiednio przygotować. Przyda wam się kocyk do rozłożenia na trawie, zdrowe przekąski i koniecznie coś do picia. Oczywiście zawsze będzie potrzebny dobry humor i szczere chęci. Wypróbuj nasze sprawdzone pomysły na zabawy pod chmurką.

ROCZNIAK I DWULATEK

Już z takim smykiem można świetnie się bawić na dworze. Choć maluch ma czasami problemy z utrzymaniem równowagi, jest całkiem sprawny i podskakiwać bez odrywania nóżek od ziemi. Pozwól mu wykorzystać te umiejętności podczas wspólnych igraszek. Zobaczysz, jaki będzie uszczęśliwiony.

Fruwające bańki

To ulubiona zabawa wielu smyków. Potrzebny wam będzie przyrząd do puszczania baniek (możesz go zrobić samodzielnie, wykorzystując do tego słomkę i wodę wymieszaną z mydłem oraz przelaną do butelki). Na początku zabawy stań na podwyższeniu (np. pieńku) i powoli wydmuchuj bańki. Zachęcaj malucha, by próbował łapać szybujące kule obydwoma rączkami. Aby uatrakcyjnić zabawę, możesz zaproponować dziecku, by chwytało je do sitka, tak jak łapie się motyle. Po kilku minutach spróbujcie zamienić się się rolami. Pokaż brzdącowi, jak puszcza się bańki, a sama zacznij je łapać. Łapiąc i puszczając bańki maluch doskonali koordynację wzrokowo-ruchową oraz ćwiczy mięśnie twarzy i prawidłowe oddychanie.

Wesołe wiatraczki

Dzieci uwielbiają kręcić się wokół własnej osi, dlatego ta zabawa sprawi malcowi dużo radości. Poproś smyka, by szeroko rozłożył ręce i zaczął się obracać (asekuruj go, aby się nie przewrócił). Po chwili maluch powinien się zatrzymać, zamknąć oczy i przez moment stać nieruchomo. Kiedy świat przestanie mu już wirować, koniecznie zakręć brzdącem w drugą stronę. To skutecznie pobudza rozwój równowagi.

Śladami Yeti

Ta zabawa najlepiej sprawdzi się na plaży lub placu zabaw, gdzie podłoże wysypane jest piaskiem. Na moment rodzic staje się tajemniczym Yeti, który pozostawia po sobie wielkie odciski stóp. Mały tropiciel idzie tuż za nim, krok w krok, dokładnie po jego śladach. Zabawa będzie ciekawsza, jeśli mama lub tata będą szli raz w lewo, raz w prawo, na palcach lub piętach, przodem lub tyłem. Ta gra uczy dziecko koncentracji i korzystnie wpływa na rozwój mięśni.

TRZYLATEK

Taki szkrab potrafi już bardzo dużo - świetnie wchodzi po schodach, stawiając naprzemiennie kroki, umie przejść po murku, a nawet podskakiwać na jednej nodze. Najchętniej skakałby wszędzie, zarówno w domu, jak i na podwórku. Dlatego warto wykorzystać ten nadmiar energii podczas zabawy.

Gra w klasy

Wróć pamięcią do własnego dzieciństwa i zagraj ze swoim smykiem w klasy. Narysuj kredą na chodniku lub patykiem na piasku kratki do gry. Następnie ponumeruj je cyframi od jeden do siedmiu. Potem wybierzcie odpowiedni kamyk i rozpocznijcie grę. Na początek pokaż dziecku, gdzie ma rzucić kamyk i w jaki sposób skakać po wyznaczonych polach (maluch powinien doskoczyć do kratki z kamykiem, podnieść go i wrócić z nim z powrotem). Jeśli brzdącowi trudno podskakiwać na jednej nodze, może to robić na dwóch. Zabawa doskonali sprawność ruchową, poprawia równowagę, uczy współzawodnictwa.

1, 2, 3 Baba Jaga patrzy

Na tę chwilę musisz zamienić się w Babę Jagę. Stań tyłem do pozostałych członków rodziny i zawołaj: "Raz dwa trzy, Baba Jaga patrzy!". W momencie, gdy wypowiadasz rymowankę, dzieci biegną w twoją stronę. Kiedy pada słowo "patrzy", ty dynamicznie się odwracasz. Jeśli dziecku udało się zatrzymać i zastygnąć nieruchomo, gra dalej. Jeśli przyłapałaś je, gdy się poruszyło, wraca na linię startu. Wygrywa ten, kto pierwszy dotrze do Baby Jagi. Zabawa rozwija ogólną sprawność, koordynację słuchowo-ruchową, uczy współzawodnictwa.

Rzut do kosza

To propozycja nie tylko dla taty i synka, choć chłopakom z pewnością przyniesie dużo sportowej radości. Na chwilę zamieńcie się w zawodników ligi NBA i poćwiczcie rzuty do kosza. Do zabawy potrzebna będzie lekka piłka i ręce rodzica. Utwórz z rąk "kosz" i poproś dziecko, by do niego celowało piłką. Aby urozmaicić zabawę, zmieniaj wysokość "obręczy". Smyk rozwija koordynację wzrokowo-ruchową, a także motorykę dużą. Poznaje nową dyscyplinę sportu.

CZTEROLATEK

Dziecko ma dobrze rozwinięta koordynację ruchową - biega, wspina się, podciąga, skacze. Chętnie podejmuje nowe wyzwanie i jest wdzięcznym uczestnikiem zabaw ruchowych.

Tor przeszkód

Najlepiej go urządzić na łonie natury. Wybierzcie odpowiedni teren (np. leśną ścieżkę, łąkę lub polanę) i wykorzystajcie dostępne możliwości. Ułóżcie patyki na ziemi tak, by maluch mógł przez nie przeskakiwać, nazbierajcie szyszek, którymi dziecko będzie rzucało do celu, znajdźcie pieniek, na który będzie musiało się wdrapać. Pamiętaj o nagrodzie lub przynajmniej entuzjastycznej pochwale dla małego sportowca - pozytywna motywacja zawsze jest mile widziana. Jeśli chcesz wprowadzić do zabawy element rywalizacji, możesz stanąć do zawodów razem z dzieckiem. Tor przeszkód to rozrywka dla całej rodziny. Pomaga rozwijać orientację przestrzenną i koordynację wzrokowo-ruchową. Zapewnia smykowi bliski kontakt z naturą.

Skakanie przez skakankę

Linką z uchwytami można się bawić zawsze i wszędzie: na podwórku, na łące, na plaży. Aby maluch szybciej opanował umiejętność przeskakiwania przez nią, powinnaś osobiście zademonstrować mu, jak to się robi. Niektórym dzieciom skakanie przez skakankę początkowo sprawia trudność, gdyż wymaga jednoczesnego zaangażowania rąk i nóg. Naukę najlepiej zacząć od podskoków na dwóch nogach. Kiedy maluch opanuje tę technikę, może próbować skakać na jednej nodze. Koniecznie przypomnij mu, że należy odbijać się na palcach stóp, a nie na piętach (ponieważ to grozi kontuzją). Podczas tej zabawy dziecko doskonali koordynację ruchową i wzmacnia nogi.

Przyrodnicza zabawa

Przed wyjściem z domu namalujcie farbami na kartce kolorowe kropki. Podczas spaceru poproś malucha, by znalazł identyczne kolory w przyrodzie, np. jasnozielone listki brzozy, białe stokrotki, żółte mlecze. Spróbujcie udokumentować swoją pracę badawczą. Zamiast jednak zrywać młode listki, poproś dziecko o "sportretowanie" każdego okazu (weźcie ze sobą kredki i sztywną podkładkę, która ułatwi brzdącowi rysowanie w plenerze). Po powrocie do domu gotowe dzieło powieście na ścianie. Zabawa rozwija umiejętność obserwacji oraz uczy szacunku dla przyrody. PIĘCIOLATEK

Maluch w tym wieku zachwyca energią. Z zapałem podejmuje wyzwania, jest wyjątkowo ciekawy świata i ma ogromny apetyt na nowe doświadczenia. Dzięki temu zabawy z nim będą niepowtarzalne i dostarczą mnóstwa wrażeń także mamie i tacie.

Wyścigi w workach

W tej zabawie może uczestniczyć cała rodzina. Każdy dostaje duży foliowy lub materiałowy worek i ustawia się na linii startu. Na dany sygnał zawodnicy wskakują do worka i pokonują w nim wyznaczoną odległość. Wygrywa ten, kto pierwszy dotrze do linii mety. Zabawa uczy sportowej rywalizacji i poprawia ogólną sprawność fizyczną malucha.

Poszukiwacze skarbów

Dzieci uwielbiają odkrywać tajemnice, dlatego zapowiedz im, że będą dziś szukały wyjątkowego skarbu (np. łakoci). Aby go odnaleźć, muszą wykonywać polecenia. Pamiętaj, by wydawać komendy proste i zrozumiale dla dziecka w danym wieku. Kiedy więc mówisz pięciolatkowi: "Zrób dwa kroki w lewo i dziewięć kroków prosto", musisz mieć pewność, że maluch rozróżnia kierunki i umie liczyć do dziesięciu. Postaraj się schować skarb w ciekawej kryjówce, np. pod krzakiem, w pniu drzewa. Zabawa doskonale rozwija orientację przestrzenną, spostrzegawczość, a także przyzwyczaja do dokładnego wykonywania poleceń.

Gra w kolory

Potrzebna wam będzie piłka. Wszyscy uczestnicy ustawiają się twarzą do prowadzącego (mamy lub taty). Rodzic rzuca piłkę do wybranej osoby i wymienia dowolny kolor. Maluch chwyta i odrzuca piłkę. Kiedy pada hasło "czarny", nie wolno łapać piłki. Jeśli ktoś to zrobi, klęka na jedno kolano. Gdy przy kolejnej rundzie dziecko znów złapie piłkę na hasło "czarny", musi klęknąć na drugie kolano. Od niewygodnej pozycji uwalnia go prawidłowe złapanie piłki. Zabawa poprawia sprawność i doskonali koordynację wzrokowo-ruchową.

Tekst: Zofia Pisarek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje