Reklama

Reklama

30. tydzień ciąży

Nie ma na co czekać! O ile nie zostało to zrobione wcześniej, to właśnie nadszedł czas, by wybrać szpital lub dom narodzin, w którym dziecko ma przyjść na świat. Warto zwiedzić upatrzoną placówkę, by w dniu porodu nie była już tak zupełnie obcym miejscem. I zadawać pytania, także o dostępne metody łagodzenia bólu.

Co jest teraz ważne?

To dobry moment na przeprowadzenie trzeciego obowiązkowego badania USG (można do zrobić począwszy od 29. aż do 32. tygodnia ciąży). Lekarz sprawdzi, jakie jest położenie i stan łożyska (oceni, czy nie wystąpiło tzw. łożysko przodujące, zasłaniające ujście szyjki macicy, a takie powikłanie położnicze stanowi wskazanie do przeprowadzenie cesarskiego cięcia). Ocenie będzie podlegać też m.in. stan szyjki macicy (specjalista upewni się, czy nie zaczęła się skracać), ilość płynu owodniowego, położenie dziecka (nawet jeśli jest pośladkowe lub poprzeczne, maluch ma jeszcze szansę na obrócenie się - wtedy poród drogami natury będzie możliwy) i wewnątrzmaciczny wzrost płodu (lekarz zmierzy obwód główki i brzuszka dziecka oraz długość jego kości udowej), a także przepływ krwi w naczyniach pępowinowych.

Do rozwiązania zostało:

Reklama

10 tygodni. Należy jednak pamiętać, że termin porodu wyznaczony przez lekarza w oparciu o regułę Naegelego jest terminem przewidywanym. Tylko 3-5 proc. dzieci przychodzi na świat w wyznaczonym dniu.

Co się dzieje z kobiecym ciałem?

Jednym z najbardziej typowych objawów towarzyszących ciężarnym w III trymestrze jest chroniczne zmęczenie. To normalna reakcja organizmu wobec ogromu dokonujących się zmian. W tym czasie najlepiej odpoczywać tyle, ile tylko się da, a bardziej wymagające prace domowe zlecić partnerowi lub innym bliskim osobom. Znany wielu przyszłym mamom syndrom wicia gniazda może mimo wszystko popychać do aktywności (wielkie porządki, szał zakupów, czy urządzanie dziecięcego pokoiku), a czasem dodawać zastrzyku energii, ale zbytnie forsowanie się niekiedy kończy się przedwczesnym przyjazdem na porodówkę, dlatego lepiej się oszczędzać, a brakujące elementy wyprawki kupować przez internet. O ile nie ma przeciwwskazań, warto spacerować i wykonywać poznane w szkole rodzenia spokojne ćwiczenia dedykowane kobietom w zaawansowanej ciąży.

70-80 proc. przyszłych mam na tym etapie doświadcza problemów ze snem, przede wszystkim przez częste parcie na pęcherz, szczególnie dające o sobie znać w nocy i trudności ze znalezieniem odpowiedniej pozycji. Aby sobie pomóc warto układać się do snu na lewym boku, z wykorzystaniem kilku poduszek lub jednej specjalnej, a’ la rogal, na dwie godziny przed udaniem się na spoczynek nie jeść już niczego, ani nie pić herbaty (kawa czy cola są wykluczone z oczywistych względów). W zaśnięciu pomoże napar z melisy lub lawendy albo szklanka ciepłego mleka, ale nie należy ich pić tuż przed położeniem się do łóżka, bo pęcherz szybko da o sobie znać. Lepiej pozwolić sobie na nie godzinę przed pójściem spać, a przed zaśnięciem zadbać o opróżnienie pęcherza.

W ciągu dnia przykrą niespodzianką bywa nietrzymanie moczu (kłopot ten zwykle omija ciężarne, które wcześniej zadbały o regularne ćwiczenia mięśni Kegla), krople na bieliźnie pojawiają się zazwyczaj przy wysiłku, podczas kichania lub śmiania się. Na szczęście dolegliwość powinna samoistnie ustąpić kilka tygodni po porodzie, gdy macica obkurczy się, a rozluźnione nieco mięśnie zwieraczy wrócą do formy.

Brzuch pokaźnych rozmiarów sprawia, że środek ciężkości przesuwa się do przodu. W efekcie pojawiają się bóle kręgosłupa, sylwetka jest coraz bardziej wygięta, trudniej się poruszać, łatwiej za to o... upadek. Kilkukilogramowy już "bagaż" (masa dziecka, łożyska, powiększających się piersi i objętość wód płodowych) sprawia, że ciężarnym często zdarzają się potknięcia. Poza tym, w tym czasie bolesne i tkliwe są nie tylko piersi, ale i żebra. Te ostatnie wyginają się nieco do zewnątrz, regularnie otrzymują też ciosy i kopniaki od dziecka.

Na skórze mogą pojawiać się rozstępy i niewielkie swędzące grudki. Jest to tzw. polimorficzna wysypka ciążowa, występująca na ogół w III trymestrze, gdy brzuch jest już duży, często dotyka też przyszłe mamy bliźniąt. Pierwsze ogniska pokrzywkowe pojawiają się z reguły na brzuchu, a potem wysypka rozprzestrzenia się na udach, plecach, piersiach i ramionach. Na szczęście nie jest to groźna przypadłość i zwykle zanika samoistnie po kilku dniach, czasami zaś utrzymuje się aż do porodu.

Jak rozwija się dziecko?

Płód mierzy ok. 40-44 cm i waży 1300-1450 g. Każdy kolejny dzień przynosi dodatkowe gramy i milimetry, dlatego w przypadku wcześniaków każdy dzień spędzony w macicy (nie mówiąc już o tygodniu) jest na wagę złota. Gdyby jednak dziecko przyszło na świat w 30. tygodniu ciąży miałoby już dużą, ponad 90 proc. szansę na przeżycie, choć wymagałoby specjalistycznej pomocy przy oddychaniu. W kolejnych miesiącach życia dziecko wymagałoby holistycznej rehabilitacji pod okiem specjalistów, by móc prawidłowo się rozwijać i z czasem dogonić rówieśników.

Cały czas trwa bardzo dynamiczny rozwój mózgu, który zyskał już swój charakterystyczny kształt "orzecha włoskiego", z bruzdami, wypukłościami i fałdami. Zdaniem naukowców fizjologiczne pofałdowanie tego narządu nie jest dziełem przypadku, tylko ma uzasadnienie ewolucyjne: bez tego mózg nieustannie zwiększający swe rozmiary nie mieściłby się w kościach czaszki. Aby jego rozwój przebiegał prawidłowo potrzebne są nienasycone kwasy tłuszczowe omaga-3, dlatego nie może ich zabraknąć w diecie matki. Oznacza to, że powinna ona uwzględnić w swoim menu m.in. orzechy włoskie, sardynki, dzikiego łososia, jajka czy siemię lniane.

Ponieważ miejsca w macicy jest coraz mniej i nie przybywa płynu owodniowego, ruchy dziecka mają teraz nieco inny charakter - wymyślne akrobacje zostały zastąpione przez kulenie się, krzyżowanie kończyn lub wypychanie poszczególnych części ciała w przód. W odpowiedzi na te ruchy zmienia się kształt matczynego brzucha i można nawet rozpoznać, jaka część ciała aktualnie do niego przylega.

Skóra z mlecznobiałej stała się delikatnie zaróżowiona, nie prześwitują już przez nią naczynia krwionośne. Meszek płodowy stopniowo zanika, teraz znajduje się przede wszystkim na pleckach, ramionach i policzkach dziecka. Teraz za termoregulację zaczynają odpowiadać odpowiednie ośrodki w mózgu, a w utrzymaniu odpowiedniej temperatury ciała pomagać będzie tkanka tłuszczowa, której jest coraz więcej.

Łożysko waży 450 g i choć kilka tygodni temu osiągnęło dojrzałość, a teraz zaczyna się "starzeć", do czasu planowanego terminu porodu podwoi jeszcze swoją masę. Co minutę z krwioobiegu matki dociera doń ok. 500 ml krwi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje