Reklama

Reklama

10 mężczyzn śpi przed domem Jennifer Lawrence

Aktorka występująca w filmie "X-Men: Apocalypse" nie lubi budzić się ze świadomością, że przed jej domem czekają paparazzi, którzy desperacko chcą jej zrobić zdjęcie.

Mimo to gwiazda stara się nie narzekać, ponieważ wtedy ludzie twierdzą, że nie docenia swojej sławy.

Powiedziała: - Kolejne lata będą dla mnie bardzo pracowite i nie będę miała na nic czasu. Po filmie "Igrzyska Śmierci" postanowiłam wykorzystać wolną chwilę i wybrałam się na wakacje razem z moimi przyjaciółkami. Ale jeden paparazzo cały czas nas śledził. Zrujnował nam wyjazd i musiałyśmy wracać po dwóch dniach.

- 10 mężczyzn śpi pod moim domem. Widzę ich codziennie i nie podoba mi się to. Rozmawiałam o tym z innymi aktorami, którzy mają ten sam problem, ale nie chcemy narzekać, ponieważ wtedy ludzie mówią nam: Przesadzacie, milionerzy. Macie w życiu szczęście. Tak, to prawda, ale mam też prawo do kontroli nad moim wizerunkiem. Wolałabym, żeby ludzie widzieli mnie tylko w filmach lub na ich promocjach.

25-letnia aktorka opowiedziała również o swoim życiu zanim stała się najlepiej opłacaną aktorką w Hollywood. Jennifer wyznała, że gdy miała 14 lat wynajmowała mieszkanie, w którym było pełno szczurów.

W rozmowie z gazetą "Daily Telegraph" powiedziała:  - Nie chciałam już więcej walczyć. Wkładałam w to cały mój czas. Gdy miałam 14 lat wynajmowałam mieszkanie pełne szczurów i wielokrotnie na castingach słyszałam słowo "nie". Włożyłam w to krew, pot i łzy.

- Łatwo jest patrzeć na to z zewnątrz i mówić, że moja kariera rozwinęła się bardzo szybko, ale przedtem musiałam na nią zapracować i nie chciałam, żeby to trwało o sekundę dłużej.

Reklama

Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje