Irena Kwiatkowska. „Kobieta pracująca” i wiecznie młoda. Kiedy podrzucała w górę „nogi roztańczone”, była dobrze po 60. Potrafiła rozbawić do łez. Zawsze w dobrym stylu, z przedwojennym sznytem, wyczuciem. W książce „Irena Kwiatkowska. Żarty się skończyły” Marcina Wilka poznajemy ją z zupełnie innej strony – walczącą z kompleksami, niepewną, skupioną wyłącznie na pracy, czasem bezwzględną, ludzką…