Zmarł jeden z pięcioraczków urodzonych w Krakowie. Maleńki Henry James Clarke żył trzy dni. „Jesteśmy zdruzgotani śmiercią naszego najmłodszego syna. Henry James, mający trzy dni, zmarł 15 lutego. Stało się to nagłe i było to zbyt wiele, by mały Henry sobie poradził” – napisali w oświadczeniu rodzice chłopca.