"Jak po eksplozji bomby atomowej. Martwota, cisza niespotykana"- tak opisuje Białowieżę Sergiusz Tarasiewicz, który z tym miastem związany jest od pokoleń. Do krajobrazu pustych ulic próbują przyzwyczaić się także przedsiębiorcy, którzy już liczą straty. I nie tylko oni! Turyści szerokim łukiem omijają pas przygranicznych miejscowości oraz cały region obu województw. Podlasie i Lubelskie nie tak wyobrażały sobie babie lato...