Są kolorowe, wielkości piłeczki do ping-ponga lub piłki... do tenisa i nie bez powodu nazywa się je jawbreakerami, czyli "łamiszczękami". Olbrzymie cukierki, które można bez trudu za parę złotych kupić w sieci, stają się coraz popularniejsze wśród dzieci. To jednak budzi przerażenie wśród dentystów. Powód?