Reklama

Reklama

Cztery typy wampirów energetycznych: Jak się przed nimi bronić

Przy takich osobach masz gorsze samopoczucie i nastrój. Ale myślisz, że to kwestia pogody, zmęczenia, stresu... A wszystko tkwi w ich zachowaniu.

Ludzie zwani wampirami odbierają ci życiową energię. Czasem robią to jednak na tyle sprytnie, że możesz długo nie orientować się, co się dzieje. Bo wampir nie zawsze wydaje się groźny na pierwszy rzut oka.

Może występować pod postacią miłej koleżanki z pracy lub znajomej, która ciągle popada w tarapaty. Nie wszystkie typy wampirów z premedytacją chcą cię wykorzystać. Czasami po prostu nie umieją same rozwiązać swoich problemów.

Ofiara, czyli potrzebuję pomocy

Koleżanka zwierza ci się, że ma kłopot, a ty akurat wiesz, jak mu zaradzić. Proponujesz więc pomoc. Raz, drugi, trzeci... Niestety, gdy tylko "Ofiara" znajduje w tobie oparcie, lista jej oczekiwań rośnie. Ani się obejrzysz, a poświęcasz jej coraz więcej uwagi, czasu, a nawet środków.

Reklama

Wasza relacja pozostaje jednak jednostronna, ponieważ ona zajęta swoimi nieszczęściami, nigdy się nie rewanżuje. Skupia się wyłącznie na negatywnych emocjach i narzekaniu. Również z tego powodu jej towarzystwo jest tak wyczerpujące.

Rada: Pomóż, jeśli możesz, ale postaw granice. Nie angażuj się, jeśli ucierpią na tym twoje finanse, bliscy. Pamiętaj, że ofiara rzadko prosi o coś wprost. Woli manipulować, dlatego najlepszą obroną przed nią jest nie pozwolić jej mówić o sobie.

Jeżeli nie będziesz współczującym słuchaczem, straci zainteresowanie twoją osobą. A kiedy przestaniesz oferować wsparcie, prędko się odsunie.

Królowa, czyli żądam podziwu

Z "Ofiarą" łączy ją niezdolność do koncentracji na czymkolwiek, co jej nie dotyczy. "Królowa" jest przekonana o własnej wyższości i potrafi do tego przekonać otoczenie. Ty również jesteś pod wrażeniem jej osoby i czujesz dumę, że zaszczyca cię uwagą. Ale sam podziw jej nie wystarczy. Potrzebuje jeszcze dworu.

Łapiesz się więc na tym, że parzysz jej kawę, załatwiasz sprawy, asystujesz w przymierzalni. Jednak prawdziwy cel "Królowej" to obniżenie twojego poczucia własnej wartości, bo wtedy może nad tobą górować, przyjmować hołdy i niepodzielnie rządzić. A wszystko pod przykrywką fałszywej troski i udawanej przyjaźni.

Rada: "Królowa" wpędza cię w kompleksy i stale podkopuje samoocenę. Dlatego zastanów, jakie są twoje mocne strony oraz talenty. Skup się na nich i rozwijaj. Najskuteczniejszy sposób na wyrwanie się spod wpływu "Królowej" to niezależność. Wystarczy jej nie naśladować i nie szukać u niej aprobaty, by utraciła nad tobą władzę.

Nie pozwól też, by odizolowała cię od reszty znajomych. Dzięki innym towarzyskim kontaktom nabierzesz dystansu do jej osoby.

Krzykacz, czyli lubię konflikty

Niby komunikatywny i otwarty, ale czepia się wszystkiego. Na każdym kroku udowadnia, że nie masz racji albo zrobiłaś coś źle. Jest hałaśliwy, często się obraża, a byle drobiazg prowokuje go do sprzeczki.

Wbrew temu, co twierdzi, nie jest perfekcjonistą, po prostu uwielbia konflikty. Po części dlatego, że tak rozładowuje napięcie, ale także dlatego, że dzięki temu zaznacza swoją obecność, pokazuje, że nie wolno go ignorować. "Krzykacz" atakuje otoczenie, gdyż w głębi duszy czuje się bardzo samotny.

Rada: Przede wszystkim nie daj mu się zastraszyć. Po drugie, nie odzwierciedlaj jego zachowania i nie podnoś głosu. Ale też nie pozwól mu bezkarnie się awanturować i nie ustępuj dla świętego spokoju. Kiedy przekroczy granice, spokojnie zwróć mu uwagę i wyjaśnij, że nie będziesz rozmawiać w ten sposób. Ale jeśli nadarzy się okazja, pytaj o opinię, wciągaj do dyskusji. Doceniony, wyciszy się.

Bluszcz, czyli nie zostawiaj mnie

Na początku jesteś zachwycona. Sądzisz, że spotkałaś bratnią duszę. "Bluszcz" zawsze ma dla ciebie czas, w kółko dzwoni i proponuje spotkania. Ale wkrótce znajomość staje się męcząca, bo namolny "Bluszcz" zabiera ci każdą wolną chwilę, ani na moment nie zostawia w spokoju. Jest też zaborczy, nietaktowny, prędko zaczyna wtrącać się w twoje sprawy.

Rada: Choć ten typ wampira nie robi wrażenia niebezpiecznego, potrafi przyssać się na dobre. Trudno od niego uciec, ponieważ nie zraża się subtelną odmową. Dlatego gdy tylko zorientujesz się, że wpadłaś w sidła natręta, musisz działać zdecydowanie.

Mów, że nie masz czasu na kino, a na spacer z psem wychodzisz sama. Nie rób mu nadziei, że "kiedyś", "w przyszłym tygodniu" itd. Nie lubisz być obcesowa? Pamiętaj, że w oczach "Bluszcza" nie jesteś kimś wyjątkowym. Przyjaźni się z tobą, bo nie umie funkcjonować w pojedynkę.

Maria Barcz


Olivia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje