Gratis - emocjonalny punkt G

Słowo gratis daje nam takiego emocjonalnego kopa, że to, co się nam oferuje, postrzegamy jako bardziej wartościowe, niż naprawdę jest - przekonuje prof. Dan Ariely. Autor książki o potędze irracjonalności uważa, że gratis to źródło nieracjonalnego podniecenia.

Gratis nie znaczy za darmo - próbuje udowodnić w swojej książce "Potęga irracjonalności. Ukryte siły, które wpływają na nasze decyzje" Dan Ariely, profesor psychologii i ekonomii behawioralnej na Uniwersytecie Duke.

Reklama

Któż z nas nie lubi dostawać darmowych "prezentów" w postaci gratisów? Jak przekonuje Ariely, gratis to emocjonalny punkt G, czyli źródło nieracjonalnego podniecenia. "Czy kupilibyście produkt, gdyby jego cena została obniżona z 50 na 20 centów? Być może. Czy kupilibyście ten sam produkt, gdyby cena została obniżona z 50 centów na 2? Prawdopodobnie. A wzięlibyście go, gdyby cena została obniżona z 50 centów na zero? Na pewno!" - zauważa.

Choć darmowe produkty mogą sprawić nam kłopot - bowiem rzeczy, których nigdy byśmy nie kupili, stają się pociągające, kiedy nie musimy za nie płacić - otrzymanie czegoś za darmo może być sensowne, np. jeśli dostajemy coś, czego akurat potrzebujemy i wiemy, że z tego skorzystamy. "Sytuacja krytyczna następuje wtedy, gdy darmowy produkt walczy z produktem, za który trzeba zapłacić - i w rezultacie przez produkt za darmo podejmujemy złą decyzję" - zauważa autor i podaje przykład.

"Wyobraź sobie np., że wybierasz się do sklepu sportowego z zamiarem kupna białych skarpetek, takich ze wzmocnieniem na pięty i palce. 15 minut później wychodzisz ze sklepu, ale nie ze skarpetkami, po które przyszedłeś, lecz z tańszą parą, która ci się wcale nie podoba (nie ma wzmocnienia), ale która była w zestawie z darmową drugą parą. W tym wypadku zrezygnowałeś z transakcji i kupiłeś coś, czego nie chciałeś, tylko dlatego, że skusił cię gratis!"

Zatem co kuszącego kryje się za hasłami "gratis" i "za darmo"? Jak zauważa autor, większość transakcji ma swoje plusy i minusy, ale kiedy coś jest darmowe, zapominamy o minusach. "Słowo gratis daje nam takiego emocjonalnego kopa, że to, co się nam oferuje, postrzegamy jako bardziej wartościowe, niż naprawdę jest" - kwituje Ariely. (PAP Life)

autorka: Paulina Persa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje