Kolejna rocznica ślubu...

Piękna kobieta podoba się oczom, dobra - sercu.

Naturalne piękno... Ale czego - duszy czy ciała?Co ważniejsze: piękno zewnętrzne czy to ,którego nie widać, czyli walory duszy, cechy charakteru, usposobienie, osobowość ?

Reklama

Jednoznaczna odpowiedź nie jest prosta, gdyż nie tylko walory cielesne tworzą aurę kobiecości, jej naturalne piękno. Są kobiety, za którymi się oglądamy, inne nie zwracają naszej uwagi. Młodość, strój, makijaż, fryzura i figura, sposób poruszania się, spojrzenie, seksapil, wreszcie to coś, czego nie umiemy nazwać powoduje, że jesteśmy kobietą zafascynowani, oczarowani, pragniemy ją najpierw często widywać, umawiać się, efektem jest eksplozja uczuć.

Te zewnętrzne cechy - piękno, elegancja, szyk są ważne, ale często okazuje się, że kobiety, które na początku znajomości nie robią piorunującego, zniewalającego wrażenia, po pewnym czasie stają się magnesem do pogłębienia uczucia dzięki pięknu wewnętrznemu.

Które cechy zatem ważniejsze ?

W tym roku obchodzimy 48.rocznicę ślubu i mimo upływu lat, nasze małżeństwo jest niewyczerpanym źródłem wzajemnej miłości. Właśnie ona tworzy aurę naturalnego piękna, nie są ważne nasze zmarszczki, siwe włosy. Wciąż jestem zauroczony pięknem cielesnym Żony, jak i walorami duchowymi. Pielęgnuje swą kobiecość dbając o wygląd, odpowiedni ubiór, stosowanie kosmetyków - ale bez przesady także i w modzie, wspólnie dbamy o to, by miłość była witaminą pod każdym względem.

Otuleni miłością celebrujemy rocznice poznania i ślubu, symbolem tych dni jest zawsze bukiet 7 czerwonych róż.

Celestyn Findling

Autor został nagrodzony w konkursie Młodość na wyciągnięcie ręki. Gratulujemy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje