Reklama

Reklama

Jak pomóc uczniowi zdać egzamin?

A jeśli dziecko jest niejadkiem? Czy multiwitaminowe preparaty mogą zastąpić dietę do zadań specjalnych?

Reklama

- Dzieci bardzo chętnie sięgają po słodkie musujące pastylki, rodzice często więc „odpuszczają” im np. warzywa. Niesłusznie. Ze względu na to, że organizm w różnym stopniu wchłania składniki odżywcze, najlepiej jest łączyć urozmaicony jadłospis z podawaniem witaminowych preparatów.

Do podjadania w ciągu dnia: 

Orzechy włoskie: Obrane przypominają mózg – widać, że natura sama podpowiada, czemu najlepiej służą. Są bogate w cholinę i kwasy omega-3. Wystarczy schrupać 2-3 sztuki dziennie. Dziecko może jeść je same lub wymieszane z suszonymi owocami.

Najbardziej wartościowe są świeżo obrane, bo wcześniej łuskane z czasem wysychają. (Ale zawsze lepsze nawet trochę podeschnięte niż żadne...).

Borówki amerykańskie: Jest w nich dużo tyrozyny i witamin z grupy B. Uwaga: głównie w skórce, dlatego dziecko powinno zjadać je w całości. Pierwsze pojawiają się już wiosną i można je kupować aż do jesieni. Poza sezonem dostępne są mrożone – tak samo wartościowe jak prosto z krzaczka.

Ciecierzyca: Zawiera sporo białka, witamin z grupy B i żelaza. Możesz z niej zrobić pyszne chrupki. Przed gotowaniem należy ją namoczyć na noc. Ugotowaną skrop oliwą, obtocz w słodkiej papryce lub curry i podpiecz w piekarniku.

Śniadanie przed egzaminem

Z pustym żołądkiem myśli się gorzej. Badania przeprowadzone w drugiej połowie lat 90. w USA (ich wyniki opublikowano w „Archives of Pediatrics and Adolescent Medicine) wykazały, że zjedzenie śniadania rano znacząco poprawia wyniki testu.

Warto więc przekonać dziecko do porannego posiłku, nawet jeśli ono twierdzi, że przed sprawdzianem nie jest w stanie nic przełknąć. Inaczej trudniej mu będzie się skoncentrować i zachować spokój, szybciej też poczuje się zmęczone.

Wystarczy kanapka, gotowane jajko lub talerz płatków z mlekiem. Do plecaka wsuń sok owocowy lub wodę – na pewno przyda się później.

Zapewnią mocne wsparcie

Razowe pieczywo: Podaj na pierwsze lub drugie śniadanie. Najlepsze będzie z mąki razowej mieszanej, np. pszenno-żytnie albo graham (z pszennej mąki). Żytnie jest ciężej strawne.

Awokado: Cienkimi plasterkami obłóż pieczywo. Jeśli kupisz twarde, zawiń na 2-3 dni w gazetę, szybciej dojrzeje. Obrane i pokrojone skrop sokiem z cytryny, aby nie ściemniało.

Wędzony łosoś: Dodaj do kanapki lub jajecznicy. Może być wędzony na ciepło lub zimno, wystarczy plasterek. Posyp go natką lub koperkiem, na kanapce skrop sokiem z cytryny.

Zielone warzywa: Zrób z nich dekorację do kanapki. Listki młodego szpinaku lub zwykła sałata masłowa mają delikatny smak, więc możesz postawić na nich małe kleksy majonezu.

Jajka: Przyrządź sadzone, jajecznicę lub omlet. Kupuj jajka z zerem lub jedynką na pieczątce. Te pochodzące od kur z wolnego wybiegu mają więcej wartości odżywczych.

Iwona Milewska


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje