Reklama

Reklama

Nie ograniczaj się na urlopie ze względu na infekcję

15,5 proc. badanych niesłusznie uważa, że infekcje intymne dotyczą tylko kobiet niedbających o higienę. Tymczasem latem "sprzyja" im kąpiel w basenie, seks oraz ciąża. Dlatego dr Grzegorz Południewski zaleca m.in. dobór odpowiedniej bielizny oraz probiotyki.

Mimo że 60 proc. Polek doświadczyło kiedykolwiek infekcji intymnej, 15,5 proc. ankietowanych uważa, że infekcje te zdarzają się jedynie kobietom niedbającym o higienę - wynika z ogólnopolskiego badania "Zakażenia bakteryjne i grzybicze pochwy - pozbądź się ich raz na zawsze" przeprowadzonego w ramach programu "Zdrowa ONA". Co więcej, 12,7 proc. badanych nie wie, jakie sytuacje sprzyjają wystąpieniu infekcji intymnej. A te okoliczności w okresie letnim to: kąpiel w basenie (40 proc.), seks (20 proc.) oraz ciąża (8 proc.).

Reklama

Jak przyznaje dr Grzegorz Południewski, ginekolog-położnik oraz ekspert programu "Zdrowa ONA", świadomość Polek w temacie infekcji intymnych jest różna w różnych środowiskach - są osoby bardzo świadome i takie, które nie mają o tym pojęcia. "Niestety, większość to jest ta druga grupa, dlatego że tak jak jeszcze w momencie leczenia, sięgnięcia po jakąś terapię, ludzie są w stanie posiłkując się farmaceutą w aptece coś sobie dobrać, żeby załagodzić objawy, tak jeżeli chodzi o postępowanie długofalowe to już nie wygląda to tak dobrze" - mówi.

Ekspert zauważa, że większość kobiet, która cierpi z powodów dolegliwości w związku z zapaleniem pochwy na wakacjach, przede wszystkim korzysta z pierwszej pomocy w aptekach posiłkując się lekami bez recepty. "Jeżeli ta pierwsza pomoc nie daje żadnego efektu, bądź ten efekt jest mały, to nie należy tego bagatelizować, tylko trzeba szukać pomocy medycznej, dlatego że te infekcje są nie tyle uciążliwe w okresie wakacji, ale przede wszystkim w dużej mierze mogą nawet poważnie zagrozić zdrowiu" - przestrzega.

Do infekcji najlepiej nie dopuścić wcale. Jak profilaktycznie możemy postąpić przed wakacjami? Wystarczy trochę wiedzy na ten temat i zastosowanie jej w praktyce. "Trzeba dostosować bieliznę, stroje do tego, co robimy podczas wakacji. To przygotowanie powinno być też związane z zastosowaniem np. preparatów zawierających pałeczki kwasu mlekowego jako profilaktyki, bowiem utworzenie odpowiedniej flory w pochwie jest jednym z mechanizmów ochronnych przed infekcjami" - tłumaczy.

Ekspert zaznacza, że warto, aby kobiety były świadome tego, że zagrożenie infekcjami intymnymi nie powinno ograniczać ich aktywności - tym bardziej aktywności na świeżym powietrzu, jak np. pływania, kiedy odpoczywamy nad wodą. "To są rzeczy i przyjemne, i potrzebne dla nas w sensie ogólnym, ale trzeba zdawać sobie z tego sprawę, że jeżeli coś się dzieje, to trzeba odtworzyć prawidłową florę, żeby rzeczywiście ta efektywność leczenia była długofalowa" - kwituje. (PAP Life)

autorka: Paulina Persa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje