Reklama

Reklama

Zupy, sauna, probiotyki - nowy-stary sposób na detoks

W tym roku moc oczyszczania nie osłabnie, jednak sięgać będziemy po nieco inne sposoby resetowania naszego ciała. Szczególnie istotne okażą się tu probiotyki, a soki zamienimy na pożywne zupy.

Nasz układ pokarmowy coraz częściej określany jest mianem drugiego mózgu, a kolejne badania dowodzą, że jeśli chcemy zachować zdrowie i dobre samopoczucie warto zadbać o mikroflorę bakteryjną. Idąc tym tropem, w centrum uwagi znalazły się probiotyki.

Według definicji FAO/WHO probiotyki to "żywe drobnoustroje, które podane w odpowiedniej ilości wywierają korzystny wpływ na zdrowie gospodarza". Im zdrowsza jest dieta, tym zdrowsza jest mikroflora i tym lepiej funkcjonuje układ trawienny.

Zdaniem dr. Davida A. Relmana, profesora medycyny i mikrobiologii ze Stanforda, ogólnie rzecz biorąc, pigułka bez recepty nie gwarantuje poprawy zdrowia przewodu pokarmowego. Podkreśla indywidualność drobnoustrojów, które dodatkowo dostosowane są do tego, co spożywamy najczęściej. "Wiemy, że dieta wpływa na rodzaj flory bakteryjnej w jelitach" - zaznacza na łamach "Vogue".

Reklama

Ekspert przyznaje, że probiotyki to dobry pomysł, ale ponieważ nie są one dopasowane do unikalnego mikrobiomu każdej osoby, trwałe zmiany polegają na sprzężeniu ich ze stałą zmianą diety i nawyków żywieniowych. "Zmniejsz ilość cukru i niezdrowych tłuszczy, zwiększ ilość błonnika w diecie. To recepta, która działa" - radzi Relman.

W myśl tej zasady warto sięgnąć po zupy, które strącą z podium soki. To kompaktowe danie XXI wieku - zdrowe, łatwe i szybkie w przygotowaniu, można je zabrać do pracy, bez obaw zajadać się nim wieczorem, nie wymaga kulinarnego kunsztu. I to, co przemawia za nim najbardziej, to pożywny posiłek przepełniony składnikami odżywczymi do ostatniej łyżki.

"Zdrowe zupy dostarczają cenne składniki odżywcze i mikroelementy oraz regulują pracę jelit, które odpowiadają za optymalne przyswajanie tych składników. Bez zdrowych jelit nie sposób mówić o zdrowym organizmie, dobrym samopoczuciu i odporności" - wskazują Urszula Mijakoska i Monika Stachura autorki książki "Zupowy detoks".

Kolejnym sposobem na detoks, który w tym roku powróci do łask jest sauna. Hartowanie ciała, oczyszczanie, usuwanie toksyn, relaks, łagodzenie dolegliwości pourazowych i reumatycznych - to tylko niektóre z korzyści płynących z korzystania z sauny. Sauna doskonale przygotowuje skórę do aplikacji różnych preparatów pielęgnacyjnych. Wielu zwolenników parowych kąpieli zarzeka się, że sauna odchudza, nazywając ją treningiem bez treningu. Niestety, widoczna utrata wagi spowodowana jest tylko ubytkiem wody. (PAP Life)

autorka: Monika Dzwonnik

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy