Reklama

Reklama

Jak kobiety podejmują decyzje?

Czy to prawda, że mężczyźni są bardziej stanowczy w podejmowaniu decyzji, natomiast kobiety są skłonne do kompromisów? Therese Huston w swojej książce pt. "Jak kobiety podejmują decyzje" obala te mity!

Od pewnego czasu kobiety ze wszystkich stron słyszą wezwania do działania. Każe im się włączyć do gry, prosić o to, czego pragną, mieć świadomość własnej wartości, sięgać wysoko, śmiało wydawać polecenia i zniwelować przepaść w poziomie pewności siebie w stosunku do mężczyzn. Takie komunikaty elektryzują. Dodają kobietom odwagi, by zajęły należne im miejsce w procesach decyzyjnych, i obiecują władzę tym, które jej pragną. Powtarza się im, że jeśli będą ciężko pracowały i zwiększą swoje oczekiwania, dotrą na szczyty - a z tym wiąże się częstsze podejmowanie ważnych decyzji. Ale nikt nie mówi o tym, co spotyka kobiety, kiedy już podejmą te ważkie decyzje. Czy ich doświadczenia związane z podejmowaniem trudnych, brzemiennych w skutki decyzji różnią się od męskich? Właśnie to pytanie było iskrą, która zapoczątkowała moje badania, a ostatecznie doprowadziła do napisania tej książki  - powiedziała Therese Huston. "Odkryłam, że kiedy mężczyzna ma przed sobą trudny wybór, czeka go tylko dokonanie oceny sytuacji, natomiast kobieta musi dodatkowo przygotować się na to, że sama będzie oceniana". Co zatem ma zrobić inteligentna, mająca dla siebie szacunek i (nie ukrywajmy) zajęta kobieta? Powinna zrozumieć, jak kobiety podejmują decyzje oraz jak planować własne działania z uwzględnieniem realiów, w jakich funkcjonuje.

Reklama

W jaki sposób różnią się zachowania kobiet i mężczyzn, kiedy podejmują decyzje pod wpływem stresu?

Therese Huston: Wedle aż nazbyt popularnego poglądu, kiedy kobiety są zestresowane, kierują się emocjami i całkowicie się załamują. Natomiast zestresowani mężczyźni pozostają spokojni i potrafią jasno myśleć. Sugerując się tym, kiedy znajdziesz się w wymagającej sytuacji, a trzeba będzie podjąć istotne decyzje,  zapewne skierujesz się do mężczyzny, a nie do kobiety.

Naukowcy jednak odkryli, że to błędny pogląd. Mężczyźni wcale nie są tak stabilni, jak się wydaje. Mara Mather, naukowiec z University of South Kalifornia, oraz Ruud van den Bos, neurobiolog na Uniwersytecie im. Radbouda w Holandii, niezależnie odkryli, że pod wpływem stresu mężczyźni są bardziej skłonni do podejmowania ryzyka. Kiedy ich tętno i poziom kortyzolu są wysokie, mężczyźni koncentrują się na nagrodach, nawet jeśli szansa na nie  jest znikoma. Pod presją, w sytuacji, gdy jest choć cień nadziei na wysoce satysfakcjonującą nagrodę, mężczyźni mają większe tendencje do ryzyka. Uprawiają hazard na większą skalę, niż uczyniliby to w normalnej sytuacji.

Czy w podobnych okolicznościach kobiety odczuwają takie same pokusy? Zwykle nie. Jeśli postawimy kobiety w tych samych stresujących sytuacjach, zwiększymy u nich wydzielanie kortyzolu i poprosimy je, by podejmowały  decyzje, zobaczymy zupełnie odmienne wyniki. Kobiety skupiają się na ryzyku. Mather i van den Bos wykazali, że kiedy w ich organizmach zachodzą reakcje na silny stres, kobiety poświęcają więcej czasu na ocenianie możliwych skutków. Są też bardziej zainteresowane mniejszymi, ale za to pewnymi nagrodami. Kobiety nie załamują się pod wpływem stresu, raczej wnoszą unikatowe jakości do procesu podejmowania decyzji. Są ostrożniejsze, stawiają na mniej spektakularne, lecz gwarantowane rezultaty.

Czy jedna strategia jest lepsza od drugiej? Lepiej ryzykować czy zachować większą ostrożność? Można podawać argumenty dla obu podejść. Te różnice są jednak dobrym powodem, by zarówno mężczyznom jak i kobietom powierzać stanowiska, które wiążą się z podejmowaniem ważnych decyzji. Kiedy presja jest silna, potrzebujemy obu płci, by wzajemnie się równoważyły.

W swojej książce opisujesz fenomen zwany "problemem psiego zaprzęgu", który dotyczy kierownictwa kobiet oraz podejmowania przez nie decyzji. Na czym polega ten problem i dlaczego jest istotny?

Uwielbiam to sformułowanie. Jedna z kobiet, z którymi przeprowadzałam wywiad, określiła w ten sposób własne obserwacje odnośnie tego, co dzieje się w świecie biznesu, prawa, a nawet sztuki. Porównała podejmowanie decyzji w profesjonalnym świecie do wyścigów psich zaprzęgów. Jej zdaniem jest mile widziane by kobiety podejmowały decyzje za kulisami, byleby tylko drużyna dotarła do linii startu. Kobiety mogą zebrać zespół, rozwiązać zachodzące w nim spory, zdecydować kto potrzebuje więcej przeszkolenia, a kto musi uciągnąć większy ciężar.

Jednak w dniu wyścigu, kiedy pojawiają się kamery i widzowie, to mężczyźni biorą w dłonie lejce, a nie kobiety, które to wszystko zorganizowały.

I w tym właśnie tkwi problem. Wszyscy oczekują, że to mężczyźni będą podejmowali widoczne i krytyczne decyzje, dzięki którym wyścig zostanie wygrany. Przywykliśmy do przypisywania zasług mężczyznom, nie kobietom. Badania pokazują, że gdy jakaś grupa rozwiąże problem i trudno jest określić, kto pełnił w tym procesie kluczową rolę, zarówno mężczyźni, jak i kobiety zazwyczaj przyjmują, że był to mężczyzna.

Niektóre organizacje są krytykowane za to, że są "męskimi klubami", i niewątpliwie jest to problem, a jeśli te kluby reagują na oskarżenia, przydzielając kobietom jedynie pomocnicze role, to ten problem nie znika. Musimy przestać postrzegać kobiety jako osoby, które mogą tylko dopchnąć zespół do linii startowej. Musimy widzieć w nich przywódców w dniu wyścigu.

Niektórzy sądzą, że siła podejmowanych przez kobiety decyzji leży w "kobiecej intuicji". Jakie masz zastrzeżenia do takiego ujęcia tej kwestii?

Według badań kobiety nie polegają na intuicji w większym stopniu, niż robią to mężczyźni. Większość ludzi, mówiąc o "kobiecej intuicji", ma na myśli to, że kobiety podejmują decyzje, kierując się niezrozumiałymi uczuciami, jakimś wewnętrznym przeczuciem.

Jednakże badania pokazują, że kobiety polegają na danych i myślą analitycznie w co najmniej takim samym stopniu jak mężczyźni. Spośród 32 badań dotyczących procesu myślowego bądź podejmowania decyzji przez kobiety i mężczyzn, w dwunastu to kobiety wykazały się bardziej analitycznym podejściem. Oznacza to, że kobiety metodycznie skupiały się na danych, podczas gdy mężczyźni częściej opierali się na przeczuciu bądź intuicji. A co z pozostałymi dwudziestoma badaniami? Nie wykazały one różnic pomiędzy stylami myślenia kobiet i mężczyzn. Przy podejmowaniu decyzji  kobiety w ani jednym badaniu nie polegały na intuicji większym stopniu, niż czynili to mężczyźni.

Tym, co kobiety wnoszą do procesu podejmowania decyzji, są wytrwałość oraz analityczna wnikliwość. Lecz kobiety, z którymi rozmawiałam, tłumaczyły, że często miały jakieś przeczucie, które uzupełniały konsekwentnym rozeznaniem.

Czy określenie "kobieca analityczność" okaże się chwytliwe? Prawdopodobnie nie. Może któryś z naszych czytelników wymyśli coś lepszego.

Dlaczego przeznaczone dla mężczyzn rady dot. podejmowania decyzji często odnoszą odwrotny skutek  w przypadku kobiet?

O podejmowaniu decyzji wydano wiele genialnych książek, które kocham, ponieważ dają one przegląd interesujących badań i przekazują fascynujące prawdy.

Lecz niektóre z praktycznych porad świetnie sprawdzają się dla mężczyzn, a dla kobiet są tragiczne w skutkach. Weźmy na przykład te zalecenia, wybrane z bestsellerów: "Kiedy tylko jest to możliwe, spraw, by wszyscy zgodzili się z podjętą decyzją," albo "Poświęć więcej czasu, aby wziąć pod uwagę szerszy zakres możliwości." To cenne rady, o ile twoim problemem jest brak dystansu do własnej oceny albo masz tendencję do działania bez uprzedniego przeanalizowania sytuacji. Ale zbytnia pewność siebie jest raczej plagą wśród mężczyzn, nie kobiet.

Jakie są negatywne skutki takich porad dla kobiet? Kiedy pełniący funkcję kierowniczą  mężczyzna przyjmuje te strategie, może to być orzeźwiające, ale inaczej to wygląda, jeśli tę rolę pełni kobieta. Kobiety już są postrzegane jako zbyt skłonne do kompromisów i nie dość zdecydowane. W 2015 roku przeprowadzono badanie, które pokazało, że jeśli chodzi o trzy cechy najbardziej cenione u przywódców - szczerość, inteligencję, zdecydowanie - ludzie sądzą, że w kwestii zdecydowania mężczyźni najbardziej przewyższają kobiety. Respondenci zgodnie twierdzili, że kobiety i mężczyźni nie różnią się inteligencją, ale wielu sądziło, że to mężczyźni są bardziej zdecydowani. Dlatego jeśli kobieta z zarządu powie "Nie przesądzajmy tego dopóki wszyscy nie będą zgodni", zostanie to uznane za dowód, że zwleka z decyzją.

Dlaczego zmiana myślenia o kobietach jako osobach podejmujących decyzje jest tak istotna?

Ciągle pojawiają się nowe dowody na to, że gdy kobiety przyjmują role przywódcze, zapadają  mądrzejsze decyzje. Peterson Institute for International  Economics przeanalizował zyski 21 980 firm z całego świata. Okazało się, że firmy, w których 30% najważniejszych stanowisk kierowniczych zajmowały kobiety, zarabiały średnio o 15% więcej niż firmy, które w swoich zarządach nie miały kobiet. Firmy funkcjonowały lepiej, kiedy więcej stanowisk kierowniczych zajmowały kobiety.

Dla jasności: Peterson Institute nie wykazał, że kobieta w roli dyrektora naczelnego zapewnia większe zyski. Aby to osiągnąć, potrzeba wielu kobiet  na stanowiskach przywódczych, nie tylko jednej.

Oczywiście trudno określić, co było pierwsze. Czy prosperujące firmy po prostu wszystko robią dobrze, włączając w to promowanie kobiet, czy może dynamika podejmowania decyzji zmienia się, kiedy naprawdę włączy się do tego procesu kilka kobiet. Prawdą może być to pierwsze, ale da się też znaleźć dowody potwierdzające to drugie wyjaśnienie.

Potrzebujemy więcej kobiet, które będą podejmowały kluczowe decyzje. Nie tylko dlatego, że jest to lepsze dla kobiet. Potrzebujemy więcej kobiet, w procesie decyzyjnym, bo  będzie to  miało pozytywny wpływ na same decyzje. 

Chcesz dowiedzieć się więcej? Odwiedź  stronę autorki ThereseHustonAuthor.com

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje